galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ucieczka z Dol Guldur solo
Autor Wiadomość
maclis 

Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 291
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2015   Ucieczka z Dol Guldur solo

Wielu z nas zastanawiało się czy jest to w ogóle możliwe. Przejście scenariusza graniczy z niemożliwością. Właściwie, to jest niemożliwe bez konkretnych talii. Być może, kiedyś już udostępniałem tą talię, ale teraz jest trochę lepsza. Daje radę na łatwym poziomie trudności,a to już jest coś. A nawet po czterech próbach na normalu się udało. Oczywiście, jeśli karty startowe odpowiednie nie podejdą (tzn. jeśli Gandalf nie podejdzie) i jeśli strażnicy celów będą mieli dużo PZ to i tak wiele nie ugramy. Ale jeśli mamy trochę szczęścia, i te elementy nie będą nam przeszkadzały, można w tym scenariuszu sporo ugrać. Jeśli nawet nie wygramy, stoczymy zażartą walkę, która da satysfakcję (gdy mamy nieodpowiednią talię, granie scenariusz nie daje zbyt wiele przyjemności).

Bohaterowie:
Frodo Baggins(Duch, najlepiej żeby on został pojmany)
Glorfindel(Duch, może również zostać pojmany, ale jest trudniej)

Aragorn (Wiedza, nie wiem czy może być pojmany, ale bez niego zbyt wielu tur nie wytrzymamy)

Sprzymierzeńcy(17):
3xGandalf (z Hobbita!, podstawa tej talii, bez niego jest o wiele ciężej)
2xGleowin
2xGórnik z Żelaznych Wzgórz (zdejmuje sieci)
2xEreborski Kowal
2x Opiekun Domu Uzdrowień (można go ewentualnie wymienić na coś innego, na co służy do leczenia (koszt max.2), ew. na sprzymierzeńca wiedzy o koszcie 2)

2xPodróżniczka z Zachodniego Gościńca
2xArwena Undomiel (oprócz gandalfa, najlepszy sprzymierzeniec, +1 do obrony ma duże znaczenie)
2xZwiadowca z Północy (na początku drogi, jak mamy uwolnionego więźnia, to może się przydać do ataku)


Dodatki(15):
2xOpiekun Lorien
2xAsfaloth (szybkie czyszczenie obszarów)
2xSzybki węzeł

1xNieoczekiwana Odwaga
3xŚwiatło Valinoru
3xStarożytny Mathom
2xMiruvor


Wydarzenia(14):
3xRada Elronda
2xSprawdzian Woli
2xPozdrowienie Galadrimów

3xRuny Daerona
2xSekretna Ścieżka
2xWiedza z Imladris


Liczba kart:46

Jak grać:
Jeśli na pierwszej ręce nie będzie Gandalfa, mulliganujemy. Wrzucamy Gandalfa do gry w 3 (na łatwym 2) turze. Karty do odtapowywania bohaterów oraz Światło Valinoru mocno ułatwiają rozgrywkę, również wrzucamy je szybko (ale Gandalf jest ważniejszy). W pierwszej turze zapewne dostaniemy kopa w wyprawie, nie należy się tym przejmować. Jeśli strażnikiem celu jest słaby wróg do którego zabicia wystarczy pojedynczy atak bohaterem z 3 ataku, należy pozbyć się tego wroga najlepiej w 1 turze. Podróż na obszary jest na początku konieczna. Należy uważać na Góry Mrocznej Puszczy, ich efekt jest zdradliwy... . Warto wpuszczać niebronione ataki, Frodem należy uważać, żeby nie dostać za dużego zagrożenia. Gandalfa trzymamy ile się da. Jak zagrożenie podejdzie ponad 44, warto użyć zdolności Aragorna, chociaż nawet przy 40 może okazać się przydatne, żeby uniknąć nazgula i brzęczyrogów. Zmniejszamy zagrożenie za pomocą kart. Jako pierwszy cel najlepiej wziąć klucz na Glorfindela lub Aragorna, rzadziej mapę na Froda/Glorfindela. Pozostałe bierzemy na samym końcu 2 etapu (najlepiej gdy mamy już umieszczone wszystkie żetony na wyprawie). Czasami warto wstrzymać się z przechodzeniem do 3 etapu, bo ten musi zostać pokonany w jednej turze. Więźnia też nie zawsze warto od razu uwalniać, nazgul jest groźny, trzeba mieć możliwość zabicia go w dwie tury. I zawsze gdy mamy nazgula w zwarciu, musimy mieć jakiegoś sprzymierzeńca innego niż Gandalf, żeby mógł odpaść w wyniku efektu nazgula. Dobrym początkiem jest posiadanie w 3 (2 na łatwym) Gandalfa i Światła Valinoru na Glorfindelu (7 do wyprawy bez tapowania, ew. można mieć szybki węzeł na Frodzie).
Wszystko opiera się na zagrożeniu i odtapowywaniu bohaterów.

Najważniejsze dodatki jakie trzeba posiadać: 3 i 5 Darrowdelf, 2 CMP, Hobbit: Górą i Dołem.

Warto też mieć pozostałe czyli CMP 3, 4 i 6 Darrowdelf.

Tak jak wspominałem, na łatwym powinno dać radę, ale również na normalu się uda. Na łatwym udało się z więźniem Frodem lub Glorfindelem (2 z 2 prób), na normalnym tylko raz z Frodem, ale grałem tylko 4 razy. Nie da się ukryć, że jak strażnikiem jedngo celu będzie podstęp, to gra będzie łatwiejsza.
 
     
Zawojak 

Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 259
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2015   

Hmmm ciekawa talia której jedynym problemem mogą być zasoby i chyba to wszytko (poza niewielką szansą na gandalfa 3/46 ale chyba każdy w grze liczy na łud szczęścia).

Po zakupieniu sobie kilku dodatków znów podjołem się temu scenariuszowi i na trzy gry .... trzy porażki ale nie przez moją talie która była dobra a świadczy o tym to że nie przegrywałem w pierwszych rundach lecz dopiero później. Moi bohaterowie:
Eowina
Glorfindel
Sam
Sam jako więzień a reszta do wyprawy, Glorfindel również do ataku (światło Valinoru/nieoczekiwana odwaga), obniżanie zagrożenia pozdrowieniem i gandalfem.
Krótko mówiąc jeszczenigdy rozgrywka nie była tak niesamowita, czułem cały czas klimat tej gry i dała mi satysfakcje większą niz kiedykolwiek pomimo porażki, dopiero w 13 rundzie przegrałem i to z jakiego powodu ! z talii spotkań wyszły na mą zgubę wzroki nekromanty i orkowie z dol guldur którzy pomimo odważnej walki moich sprzymierzeńców przedarli się do bohaterów zabijając sama i glorfindela, lecz i tak zabiłem nazgula i brnołem dalej choc gra była juz przegrana z powodu iż karty cele mają słowo ograniczenie i nie mogłem dołączyć wszystkich trzech do eowiny, a tak było blisko, już czułem na skórze promienie wschodzącego słońca, wolności lecz zabrakło mi dosłownie jednej tury aby mój bohater jeszcze żył i wziął na siebie jeden z celów. Ach jeszcze nigdy tak miło mi się nie grało, chociaż szkoda że jest to słowo ograniczenie bo bez niego było by przyjemniej a tak to grałem ostatnie trzy rundy bez jakiejkolwiek nadziei i przynajmniej wrogowie nie zabili Eowiny choć kto wie czy smierc nie była by lepsza od więzienia w którym ją zamknięto.
 
     
uday 

Wiek: 29
Dołączył: 18 Paź 2013
Posty: 126
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2015   

Ale... dlaczego 46 kart?
 
     
maclis 

Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 291
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2015   

uday napisał/a:
Ale... dlaczego 46 kart?


Możesz dołożyć 4 karty jeśli chcesz mieć 50. Według mnie to ograniczenie jest głupie, bo gdyby się do niego stosować rygorystycznie, to bez posiadania olbrzymiej puli kart nie dało by rady stworzyć wielu fajnych talii, np. na orłach. Nie gram turniejowo hehe, niestety turniejów nie ma, więc wole mieć pełną przyjemność z dobrze działających talii, niż wrzucać na siłe kilka zapchaj dziur.
 
     
wojo 

Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 436
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2015   

50 kart należy traktować jako sugerowany przez autorów poziom trudności ponieważ mniejsze talie mają oczywiście łatwiej (poza nielicznymi scenariuszami).

Natomiast Maclis ma rację przy małej puli kart granie na 50 kartach to raczej trudna sztuka (i mało ciekawe budowanie tali). Niemniej jednak posiadając podstawkę i trochę dodatków (powiedzmy 6 małych dodatków i może jeden duży) nie ma co sobie sprawy ułatwiać i lepiej tworzyć talie 50 kartowe.
 
     
maclis 

Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 291
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2015   

Dodam że, przedstawiona tutaj talia, po kilku modyfikacjach działa również w Szańcu Umarłych oraz w Bitwie Pięciu Armii (tu na łatwym poziomie, na normalu nie grałem).
 
     
Zawojak 

Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 259
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2015   

"Szaniec umarłych" interesujący tytuł scenariusza czy dobrze myśle że znajduje się w zaginionym królestwie? jeśli nie to może ktoś podać mi dokładniejszą lokalizacje tego scenariusza?

Odnośnie 50 kart w talii to uważam że nie powinniśmy się nad tym rozwodzić gdyż jak już czytałem na forum ten temat naprawdę był wyczerpany do granic i nie ma sensu dalej toczyć rozmowy na ten temat, każdy powinien dzieląc się swoją talią z innymi na forum podać liczbę kart i zaiste tak wszyscy robią. :wink:
 
     
uday 

Wiek: 29
Dołączył: 18 Paź 2013
Posty: 126
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2015   

No ja rozumiem, że nikt nikogo nie zmusi do tworzenia 50-kartowych talii. Możesz oczywiście grać jak chcesz i lubisz.

Wszyscy wiemy, że wrzucanie na siłę (żeby dobić do 50) słabych kart jest głupie. Tylko że jak już korzystamy z dowolnych kart to warto by się trzymać tego limitu 50-kartowego. W końcu twórcy (chyłkiem, bo chyłkiem) przyznali (w Hobbicie), że normalne talie graczy mają minimum 50 kart. I przestał to być limit turniejowy tylko stał się ogólną zasadą gry. Zawsze uważałem, że scenariusze, karty gracza, bohaterowie, wszystko jest tworzone w oparciu o pewne stałe kwestie, między innymi tę 50-kartową talię. Ściąganie sobie takiego ogranicznika to już wchodzenie w homerule. Niestety granie w trochę inną grę niż inni sprawia, że porównywanie wyników i osiągnięć jest tylko trudniejsze.

Druga sprawa - według mnie nawet 1 karta to już za dużo. Staram się zawsze (czasem wręcz ślepo) trzymać tego limitu 50 kart. Nie ma chyba ani jednej karty, którą bym sobie pozwolił dodać jako 51 (nawet dodatkowego Gandalfa). Stąd też zapytam w drugą stronę - dlaczego 46, a nie mniej? Próbowałeś może ograniczyć liczebność talii? Podejrzewam, że gdyby zredukować ilość kart poniżej 35, wygrywałbyś jeszcze częściej. Ciekaw jestem efektów takiego "eksperymentu" ;)
 
     
maclis 

Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 291
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2015   

uday napisał/a:
No ja rozumiem, że nikt nikogo nie zmusi do tworzenia 50-kartowych talii. Możesz oczywiście grać jak chcesz i lubisz.

Wszyscy wiemy, że wrzucanie na siłę (żeby dobić do 50) słabych kart jest głupie. Tylko że jak już korzystamy z dowolnych kart to warto by się trzymać tego limitu 50-kartowego. W końcu twórcy (chyłkiem, bo chyłkiem) przyznali (w Hobbicie), że normalne talie graczy mają minimum 50 kart. I przestał to być limit turniejowy tylko stał się ogólną zasadą gry. Zawsze uważałem, że scenariusze, karty gracza, bohaterowie, wszystko jest tworzone w oparciu o pewne stałe kwestie, między innymi tę 50-kartową talię. Ściąganie sobie takiego ogranicznika to już wchodzenie w homerule. Niestety granie w trochę inną grę niż inni sprawia, że porównywanie wyników i osiągnięć jest tylko trudniejsze.

Druga sprawa - według mnie nawet 1 karta to już za dużo. Staram się zawsze (czasem wręcz ślepo) trzymać tego limitu 50 kart. Nie ma chyba ani jednej karty, którą bym sobie pozwolił dodać jako 51 (nawet dodatkowego Gandalfa). Stąd też zapytam w drugą stronę - dlaczego 46, a nie mniej? Próbowałeś może ograniczyć liczebność talii? Podejrzewam, że gdyby zredukować ilość kart poniżej 35, wygrywałbyś jeszcze częściej. Ciekaw jestem efektów takiego "eksperymentu" ;)


Każda z tych 46 kart jest przydatna. Bez może 4 z nich dałoby radę się obyć, ale przy większym deficycie mogłoby być różnie.

Co do 50 kartowych talii (ehh offtop, ale olać to, bo forum umrze), innym powodem, że nie stosuje się do nich jest mała ilość posiadanych przeze mnie (mimo kilkunastu dodatków) kart do dobierania kolejnych kart z talii. Jest ich zdecydowanie za mało, przez co niektóre talie nie funkcjonują tak jak powinny, a kluczowe karty chowają się w głębi talii. Czasami są mocne talie, ale większa część kart potrzebna jest w dalszej części rozgrywki. Gdy takie karty, np. o koszcie 3 dojdą ci na start w dużej liczbie może być ciężko. A gdyby dołożyć kilka mniej przydatnych kart? Opcja mulligana jest jedna, a nie należę do tych co tasują karty aż im odpowiednia kombinacja wyjdzie, demotywują mnie takie momenty bo czasami jestem do tego zmuszony. Nie stosując się do tych zasad ograniczam sobie liczbę "smutnych" restartów scenariuszy. I tak moje talie mają zwykle 42-55 kart, chociaż większość z nich oscyluje wokół 50. Jednak nie chcę się ograniczać, a wszystkich dodatków mieć nie będę, może jednak przy jeszcze większej liczbie da radę składać wszystkie talie na 50 kart. Nie wyobrażam sobie, iż miałbym zrezygnować z mojej talii na orłach, która na 50 kart nie poleci (a działa zwykle na ok.40). Niestety ok. 1/3 kart w całym Władcy jest niemal w ogóle nieprzydatna, szczególnie bolą słabe karty w pierwszym cyklu.
 
     
Zawojak 

Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 259
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2015   

To może ponowie pytanie: ""Szaniec umarłych" interesujący tytuł scenariusza czy dobrze myśle że znajduje się w zaginionym królestwie? jeśli nie to może ktoś podać mi dokładniejszą lokalizacje tego scenariusza? "
 
     
uday 

Wiek: 29
Dołączył: 18 Paź 2013
Posty: 126
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2015   

Ten?
http://lotr-lcg-quest-com...dmens-dike.html
 
     
Zawojak 

Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 259
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2015   

Tak ten, dzięki.
 
     
sonofthewild 


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 23
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon 29 Sty, 2018   

Maciek, a próbowałeś już może na decku 50 kart w trybie normalnym?
Mi się udało Theodredem, Aragornem i Eowyną po [chyba] 5 próbie ta talią: karty w 70% z Podtawki, ale może macie decki zgrane na SOLO których np. nie ma na ringsDB.com?
_________________
Subskrybuj mój kanał na YT z WP LCG:
https://www.youtube.com/user/SonOfTheWild/videos
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.16 sekundy. Zapytań do SQL: 13