galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gra ze Żniwiarzem i Wilkołakiem jednocześnie
Autor Wiadomość
Semigod 

Wiek: 36
Dołączył: 17 Mar 2015
Posty: 5
Wysłany: Pią 25 Mar, 2016   

Witam Was drodzy Talismaniacy.

Chciałbym się odnieść do tego tematu ale także do kwestii mieszania dodatków w ogóle. Tak się składa, że mam dość fajną ekipę (7 osób) do grania i choć czas dość rzadko na to pozwala to staramy się grać możliwie najczęściej czyli raz na miesiąc - dwa miesiące. Ustaliliśmy, że gramy dopiero kiedy co najmniej 4 osoby będą miały czas stąd dość duży interwał (same stare konie (klacze :shock: ) 30+, dzieci, praca etc.). Gramy zawsze z kompletem dodatków. Jako, że staram się kupować na bieżąco to mam wszystkie włącznie z najnowszym Zwiastunem a także Puszką Pandory.

Celem urozmaicenia rozgrywki (troszkę także wydłużenia niestety :wink: ) zmodyfikowaliśmy zasady:
-Śmierć rusza się na 1 a Wilkołak na 6 (częściej, ciekawiej)
-Żetony smoków losujemy nie co turę a po wygranej walce a rozpatrujemy w kolejnej turze (dodatek wciąż ma duży wpływ na grę ale nie dominuje)
-Nakładka planszy smoków ląduje na planszy głównej dopiero, jeśli któryś z władców smoków zostanie koronowany (losujemy która strona). Jeśli jakiś poszukiwacz znajduje się w krainie wewnętrznej bez nakładki a po losowaniu ma nastąpić koronacja to efekt koronacji jest anulowany, łuska odrzucana i nic się nie dzieje.

Moje doświadczenie z kilkudziesięciu gier (kiedyś graliśmy częściej, nie było aż tyle szkodników na świecie) prowadzą do pewnych obserwacji:

-dość rzadko zamieniamy się w ropuchy
-dość często dopada nas Śmierć ale jej efekt w postaci śmierci zdarzył się raptem kilka razy
-dość często dopada nas Wilkołak i często zmieniamy się w likantropa - nikomu specjalnie nie zależy by tego uniknąć bo negatywnych efektów tej przemiany jest mało ( karta zabijająca likantropa automatycznie szybko znika w talii 1000 innych :wink: ).
-czasami zapominamy o "coturowych" efektach kart na planszy, to zasługa krainy ognia głównie.
-spotkania graczy należą do rzadkości chyba, że ktoś wylosował akurat postać która konkretnie z tego czerpie profity, wówczas do tego dąży. Raczej każdy gra swoją grę ;)
-nigdy nie gramy z otwartymi zakończeniami. Trochę żałuje, bo kilka jest naprawdę zacnych ale świadomość warunków wygranej już na początku gry mi nie pasuje, faworyzuje niektórych poszukiwaczy. Myślałem nad wtasowaniem otwartych zakończeń do całej puli i ewentualnie jakiejś mechaniki w przypadku wylosowania na koronie władzy jednej z tychże ale jeszcze do tego nie doszliśmy.
-pomimo posiadania dodatku Puszka Pandory od co najmniej roku, nigdy jeszcze nie zaistniała konieczność użycia tej talii (nie wylosowano odpowiedniego zakończenia). Jestem cierpliwy :wink:
-jedna rozgrywka przy 5 osobach, komplecie dodatków i zasadach zmodyfikowanych jak powyżej trwa od 2h (rekord!.. kilka przypadkowych śmierci na planszy, jeden duel a poszukiwacz który wystartował po koronę zainicjował falę ataku na krainę wewnętrzną żółtodziobów co niestety było tragiczne w skutkach) do 12h (+kilka przypadków 14-16)


Na koniec kilka luźnych dygresji:

-jeśli jakieś dodatki wam nie grają razem to zmieńcie odrobinę zasady (polecam moje :mrgreen: )
-sojusze graczy dobrze wpływają na rozgrywkę (czasami kumają się pary, czasami faceci vs dziewczyny, niekiedy zbieżność celów poszukiwaczy a zawsze sojusz przeciwko osobie która ma zapędy na szczyt :wink: )
-lepiej rzadziej a dłużej
-gra jest mało kompatybilna z alko (z innymi wynalazkami tym bardziej) (czas gry +100% albo lepiej)

Poza ekipą o której wspomniałem, grywam także z moim synem + czasami z jego kolegami i tez jest spoko (tylko fory muszę dawać :razz: )
 
     
Bludgeon 


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 358
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 26 Mar, 2016   

-sojusze graczy dobrze wpływają na rozgrywkę (czasami kumają się pary, czasami faceci vs dziewczyny, niekiedy zbieżność celów poszukiwaczy a zawsze sojusz przeciwko osobie która ma zapędy na szczyt :wink: )
My gramy że gracze mogą sobie nawzajem pomagać w walkach (jeśli są w tej samej krainie), nawet w walkach z innymi graczami. Zdarzały się już walki 2 na 2 :D epickie wrażenia.
 
     
Ndl 

Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 125
Wysłany: Sob 26 Mar, 2016   

@Semigod:

1. Gracie dość standardowo (już pisałem, jak my to "urozmaicamy", więc nie będę się powtarzał; jesteśmy trochę od Was młodsi [24+], więc mamy inne "schizy", ale czytaj dalej ;) )

2. "Nakładka planszy smoków ląduje na planszy głównej dopiero, jeśli któryś z władców smoków zostanie koronowany (losujemy która strona). Jeśli jakiś poszukiwacz znajduje się w krainie wewnętrznej bez nakładki a po losowaniu ma nastąpić koronacja to efekt koronacji jest anulowany, łuska odrzucana i nic się nie dzieje. "
- Eeee... Tutaj pytanie: koronacja to dość szybki efekt. Jakim cudem można wejść do krainy wewnętrznej wcześniej? Musicie bardzo szybko/krótko grać, żeby mogło sie to zdarzyć...

3. Alternatywne zakończenia. My gramy różnie. Raz z otwartym, raz z losowym - zamkniętym. Obie te wersje mają swoją własną "duszę". Jeżeli chodzi o zamknięte, to żałuję że nie ma więcej "Czarnych Dziór" (chyba sobie dodrukujemy, ale nadal czekam na "większość głosów" xD).
Jeżeli chodzi o faworyzowanie niektórych bohaterów, zawsze można po prostu narzucić brak możliwości wybrania "pakerskich" postaci (jak Alchemik + Miasto)...

4. "Puszka Pandory" - nasz autorski wariant, to losowanie tych kart w wariancie z planszą wieży smoków, w sensie: zamiast losować karty z talii smoków (obecnego króla), w krainie wewnętrznej na wieży, losujemy karty nieszczęść.

5. Ilość godzin iście rekordowa. Naprawdę nie trzeba mieć "21 siły i 36 mocy", żeby tę grę wygrać (to grzech niektórych osób, z którymi grałem :P ). Jeżeli was ten problem nie dotyczy, albo po prostu dobrze się bawicie, to tylko pozazdrościć czasu!

6. Sojusze są w porządku. Zjednoczenie się przeciwko szczęściarzom uważam osobiście za punkt honoru xD. U nas wszyscy mają sobie natomiast za punkt honoru tępienie osób, które rzucają nadmierną ilość zaklęć (rzucają ich maksymalną, możliwą ilość; no i trochę to wydłuża grę)

7. "Lepiej rzadziej a dłużej" - jak najbardziej, ale niekiedy zmienia się to w "Lepiej rzadziej i nie za długo"... :/

8. "gra jest mało kompatybilna z alko" - nigdy w życiu! xD Zgaraj w "Descent: Wędrówki w mroku", to pogadamy... xD

9. "Poza ekipą o której wspomniałem, grywam także z moim synem + czasami z jego kolegami i tez jest spoko" - no i to jest właśnie piękno Talismana!

@Bludgeon:

Ciekawy pomysł. Muszę spróbować go zasugerować. :D
 
     
Mr Mostow 

Dołączył: 18 Wrz 2016
Posty: 40
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2016   

Krisowski napisał/a:

Kiedy dyskutowałem z dziewczyną co do kolejności ruchów, rozwiała wszelkie wątpliwości mówiąc że:

Śmierć przychodzi na końcu

Boskie! Pożyczam, dzięki.
 
     
Mr Mostow 

Dołączył: 18 Wrz 2016
Posty: 40
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2016   

stszau napisał/a:
Bludgeon napisał/a:
Grać się da ale nie ma sensu, żniwiarz jest raczej bezużyteczny (nikt nigdy na niego nie trafia, albo prawie nigdy), i wilkołak tak samo. Natomiast same karty przygód i nowi poszukiwacze są w obu dodatkach jak najbardziej w porządku.


Nie mam dodatku z wilkołakiem ale absolutnie nie zgodzę się że żniwiarz jest bezużyteczny. Według mnie dodaje do rozgrywki więcej interakcji i sporo emocji. Osobiście zdecydowanie polecam ten dodatek i wykorzystanie postaci żniwiarza.

Generalnie polecałbym kupowanie dodatków w kolejności ich pojawiania się na rynku, bo po pierwsze każdy kolejny dodatek w miarę organiczny sposob wypełnia kolejne braki i nisze w grze, a po drugie zapewniona jest gradacja abstrakcji w kolejnych warstwach zasad które te dodatki wnoszą.

Podpisuję się obiema rękami.

Ciekawostka ode mnie: kiedy pograć przychodzą goście (a przychodzą ostatnio właściwie za każdym razem, bo dopiero próbuję zbudować ekipę do grania), to najpierw rozkładamy z żoną główną planszę bez dodatków - oczywiście dotyczy to także kart przygód i czarów. Dopiero po 60-90 minutach, jak goście złapią podstawową mechanikę, rusza na łowy Wilkołak, zaczyna działać efekt dnia i nocy. W zależności od tego ile goście mają czasu (bo to bardzo różnie) dokładamy narożniki. Żniwiarza na razie nie rozpakowaliśmy z pudełka (mamy wszystkie dodatki, ale jeszcze wszystkich nie otworzyliśmy).
Efekt jest przyjemny dla graczy mniej zaawansowanych. Co więcej gdy pojawia się pierwszy narożnik, gościom jakby przybywa czasu ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 12