galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gra ze Żniwiarzem i Wilkołakiem jednocześnie
Autor Wiadomość
Mati98 

Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 239
Wysłany: Czw 07 Sty, 2016   

Bludgeon napisał/a:
Może jak się gra w 5-6 osób na jednej planszy to tak. Ja rozegrałem z żniwiarzem z 50 gier (większość w 2 osoby, niektóre w 3) i w tych wszystkich grach żniwiarz spotkał gracza może z 5 razy.

Nie zgodzę się z Tobą, chyba, że chodziło Ci o spotkania, w wyniku których gracz ginął :grin:
Ja na początku zagrałem ze Żniwiarzem-figurką 3 razy na 3 graczy na głównej planszy.
W pierwszej partii Żniwiarz zabił dwójkę graczy :!: :
Jednego, bo przerzucił 1 na 1, a drugi wyrzucił 2 i stracił ostatni punkt życia, bo nie miał losu :mrgreen:
W dwóch kolejnych partiach raczej nic nie zrobił, więc gramy teraz bez niego. :wink:
Żniwiarz spotyka czasem graczy, ale rzadko kończy się to dla nich śmiercią.
 
     
Ndl 

Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 125
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

Grać ze Żniwiarzem i Wilkołakiem jednocześnie jak najbardziej polecam.

Wystarczy dodać im trochę ruchliwości, co nawet na dużych planszach się sprowadza.
np:
Wyrzucając 6 lub 1 na ktorejkolwiek (jeśli jest ich więcej) kości (za ruch), trzeba poruszyć jednym i drugim. Robi się wtedy naprawdę ciekwawie, a jednocześnie gra nie sprowadza się tylko do tych dwu postaci.
 
     
krzyss

Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 33
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

Również gram z jednym i drugim. Czasem jest wesoło :)

Jeśli Wilkołak i Żniwiarz trafi jednocześnie na obszar z poszukiwaczem to ten poszukiwacz musi odbyć spotkanie z jednym i drugim czy tylko jednym? My gramy tak, że musi spotkać się z dwoma.
 
     
Mati98 

Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 239
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

krzyss napisał/a:
Jeśli Wilkołak i Żniwiarz trafi jednocześnie na obszar z poszukiwaczem to ten poszukiwacz musi odbyć spotkanie z jednym i drugim czy tylko jednym?

Jeżeli grasz z poruszaniem figurek przy tych samych ,,oczkach" (np. 1 lub 6) to najlepiej z góry ustalić, że np. najpierw ruszamy Żniwiarzem a później Wilkołakiem.
Najpierw ruszasz jedną figurką i rozpatrujesz efekt spotkania (jeśli nastąpiło) a dopiero później ruszasz drugą.
Więc Poszukiwacz nie może jednocześnie spotkać obu, ale może ich obu spotkać w jednej turze - jeden po drugim. :wink:
 
     
Bludgeon 


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 358
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

A nie macie problemu z tym że gracze ciągle zapominają ruszyć żniwiarzem/wilkołakiem jak rzucą 6? U mnie to było nagminne, sam zapominałem.

Swoją drogą ciekawiej by było myślę gdyby ruszanie tymi postaciami wymagało jakiegoś wydatku a nie było kompletnie losowe.
NP: Gracz który pierwszy w grze straci życie, otrzymuje żeton żniwiarza (ŻŻ).
Gracz na początku swojej tury może zrezygnować ze swojego ruchu i zamiast tego ruszyć Żniwiarzem o maksymalnie 6 obszarów. Może to zrobić tylko wtedy jeśli ma ŻŻ i jeśli jest jakiś poszukiwacz w zasięgu żniwiarza. Żniwiarz idzie do tego poszukiwacza, następuje spotkanie, a na końcu gracz przekazuje ŻŻ graczowi który właśnie odbył spotkanie.
Nie ma ruszania żniwiarzem w inny sposób.
 
     
krzyss

Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 33
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

Mati98 napisał/a:
krzyss napisał/a:
Jeśli Wilkołak i Żniwiarz trafi jednocześnie na obszar z poszukiwaczem to ten poszukiwacz musi odbyć spotkanie z jednym i drugim czy tylko jednym?

Jeżeli grasz z poruszaniem figurek przy tych samych ,,oczkach" (np. 1 lub 6) to najlepiej z góry ustalić, że np. najpierw ruszamy Żniwiarzem a później Wilkołakiem.
Najpierw ruszasz jedną figurką i rozpatrujesz efekt spotkania (jeśli nastąpiło) a dopiero później ruszasz drugą.
Więc Poszukiwacz nie może jednocześnie spotkać obu, ale może ich obu spotkać w jednej turze - jeden po drugim. :wink:


Tak, oczywiście spotyka się postacie jeden po drugim, nie na raz :)
 
     
Mati98 

Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 239
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

Bludgeon napisał/a:
Gracz na początku swojej tury może zrezygnować ze swojego ruchu i zamiast tego ruszyć Żniwiarzem o maksymalnie 6 obszarów. Może to zrobić tylko wtedy jeśli ma ŻŻ i jeśli jest jakiś poszukiwacz w zasięgu żniwiarza. Żniwiarz idzie do tego poszukiwacza, następuje spotkanie, a na końcu gracz przekazuje ŻŻ graczowi który właśnie odbył spotkanie. Nie ma ruszania żniwiarzem w inny sposób.

Ciekawy pomysł. :idea: Chociaż wymaga wprowadzenia własnego żetonu.
Myślę jednak, że dochodziło by do gry ,,Żniwiarz za Żniwiarza" i np. dwójka graczy na zmianę by go sobie posyłała, aż jeden z nich nie zginie.
Albo by się nim nie ruszało, bo lepiej samemu się ruszyć i coś zrobić.
Lub jak by się go posłało na słabego gracza (np. 1 pkt. Życia i bez Losu) to ten gracz (jak by przeżył) ,,trzymał" by żeton przy sobie, aby nikt nie mógł znów nasłać na niego Żniwiarza.
Jak każda domowa zasada, tak i ta ma swoje plusy i minusy.
Ja gram bez figurek Żniwiarza i Wilkołaka, więc nie muszę się zastanawiać czego jest więcej. :wink:
 
     
Bludgeon 


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 358
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 21 Sty, 2016   

Mati98 napisał/a:

Ja gram bez figurek Żniwiarza i Wilkołaka
Ja też, choć przez długi czas grałem z zmodyfikowanym wilkołakiem.
 
     
Ndl 

Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 125
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016   

1. Jak ktoś zapomni ruszyc - jego pech. U nas raczej Wilkołak/Żniwiarz to dodatkowa broń do pognębiania innych poszukiwaczy. Nikt się nie obrazi, że ktoś zapomniał się ruszyć (poza samym ruszajacym, ale to jego wina, więc nie ma się co rzucać).

2. Poruszamy najpierw jednym, a potem drugim. Generalnie zasada jest taka, że gracz, który nim porusza (czyli ten co rzucił 1 lub 6 za ruch) decyduje, czy najpierw poruszy Wilkołakiem, czy Żniwiarzem, za nim rzuci za ich ruch kostkami.

3. Pomysl z Żetonami Żniwiarza ciekawy, ale raczej mocno ograniczyłby ruch tych postaci, niż przyspieszył. Mało kto chciałby wymienić swój ruch na Żniwiarza, więc mogło by dojść do tego, że ta postać stoi w miejscu. Niemniej jednak ciekawa zasada - tylko trzeba by ją trochę "dopakować". Np poruszanie się Żniwiarzem bez straty własnego ruchu? No i oczywiście możliwość, że w grze jest więcej jak 1 taki żeton (za kolejne stracone punkty życia, albo np dopiero jak ktoś straci kolejne 2, a potem 3, tylko to wprowadza kolejne liczniki/żetony) - wtedy z czasem gry Żniwiarz rusza się coraz częściej - musze to przemyśleć dobrze :D

4. Nie wyobrażam sobie, żeby kiedykolwiek rezygnować z tych postaci, ale co kto lubi. :D
 
     
Berni77 


Wiek: 42
Dołączył: 28 Lut 2013
Posty: 188
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 22 Lut, 2016   

U nas mamy taką zasadę, że jak ktoś zapomni poruszyć Żniwiarzem i zakończy turę to Żniwiarz odwiedza jego i musi natychmiast odbyć z nim spotkanie.
Gwarantuję ci, że takie rozwiązanie sprawia, że zapomnisz TYLKO RAZ się nim poruszyć - potem pamiętasz o tym już całą rozgrywkę :) Dodatkowo kupa śmiechu gwarantowana przy pierwszej "zapominajce" ;)

Co do Puszki Pandory - długo nie miałem dobrej opinii o tym dodatki, dopóki nie zastosowaliśmy nowej zasady. Podczas rozpoczęcia rozgrywki, ustawiam budzik na 10 minut. Gdy zadzwoni to gracz, którego jest tura ciągnie karty z Talii Nieszczęść zamiast ze standardowej talii. Efekt jest taki, że na dźwięk budzika następuje panika :)
Często ludzie wolą wchodzić na pole, gdzie tracą życie (ale nie ciągną karty) niż wyciągnąć kartę z Puszki Pandory :) One naprawdę są zabójcze. Niejednokrotnie nawet największy koks w grze od nich padł. Ja sam w ostatniej rozgrywce zaliczyłem trzy zgodny właśnie dzięki Talii Nieszczęść :) Ten dodatek polecam gdy ktoś chce utrzeć nosa "pakerom" i pokazać, że w Talismanie nie ma koksa, którego nie da się zabić. Bardzo fajnie urozmaica to rozgrywkę bo nikt nie może czuć się pewnie :) Odkąd wprowadziliśmy ten sposób gry to nawet najmocniejsze postaci w grze mają obawy przed tymi spotkaniami :)
 
     
Krzysiek


Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 157
Wysłany: Wto 23 Lut, 2016   

Berni77 napisał/a:
U nas mamy taką zasadę, że jak ktoś zapomni poruszyć Żniwiarzem i zakończy turę to Żniwiarz odwiedza jego i musi natychmiast odbyć z nim spotkanie.
Gwarantuję ci, że takie rozwiązanie sprawia, że zapomnisz TYLKO RAZ się nim poruszyć - potem pamiętasz o tym już całą rozgrywkę :)
Bardzo mi się podoba ten pomysł, na pewno go zapożyczę.

Berni77 napisał/a:
Co do Puszki Pandory - długo nie miałem dobrej opinii o tym dodatki, dopóki nie zastosowaliśmy nowej zasady. Podczas rozpoczęcia rozgrywki, ustawiam budzik na 10 minut. Gdy zadzwoni to gracz, którego jest tura ciągnie karty z Talii Nieszczęść zamiast ze standardowej talii. Efekt jest taki, że na dźwięk budzika następuje panika :)
Często ludzie wolą wchodzić na pole, gdzie tracą życie (ale nie ciągną karty) niż wyciągnąć kartę z Puszki Pandory :) One naprawdę są zabójcze. Niejednokrotnie nawet największy koks w grze od nich padł. Ja sam w ostatniej rozgrywce zaliczyłem trzy zgodny właśnie dzięki Talii Nieszczęść :) Ten dodatek polecam gdy ktoś chce utrzeć nosa "pakerom" i pokazać, że w Talismanie nie ma koksa, którego nie da się zabić. Bardzo fajnie urozmaica to rozgrywkę bo nikt nie może czuć się pewnie :) Odkąd wprowadziliśmy ten sposób gry to nawet najmocniejsze postaci w grze mają obawy przed tymi spotkaniami :)
W wielu grach taki pomysł by mnie mierził, ale do Talismana pasuje wyśmienicie.
Dzięki za inspiracje. :-)
 
     
Krisowski 

Wiek: 30
Dołączył: 19 Mar 2016
Posty: 2
Wysłany: Sob 19 Mar, 2016   

Bludgeon napisał/a:
A nie macie problemu z tym że gracze ciągle zapominają ruszyć żniwiarzem/wilkołakiem jak rzucą 6? U mnie to było nagminne, sam zapominałem..


Berni77 napisał/a:
U nas mamy taką zasadę, że jak ktoś zapomni poruszyć Żniwiarzem i zakończy turę to Żniwiarz odwiedza jego i musi natychmiast odbyć z nim spotkanie.
Gwarantuję ci, że takie rozwiązanie sprawia, że zapomnisz TYLKO RAZ się nim poruszyć - potem pamiętasz o tym już całą rozgrywkę :) Dodatkowo kupa śmiechu gwarantowana przy pierwszej "zapominajce" ;)


Pomysł kolegi wyżej jest bardzo fajny, ale też ma jeden minus. U nas czasem cała ekipa przypomni sobie o żniwiarzu dwie rundy dalej. Dlatego teraz kiedy wypada 1, na środku planszy kładziemy duże karty żniwiarza i wilkołaka. Są na tyle zauważalne, że ciężko przeoczyć. Spróbuję połączyć obie metody.

P.S. Odnośnie przypominajek stosuję też przewracanie figurek postaci, kiedy tracą turę, bo też potrafi to umnąć. Problemem czasem (zwłaszcze przy 6 graczach) jest pamiętać o zdarzeniu, które ma wpływać na całą krainę przez 2-3 tury.

Jeszcze, żeby nie robić offtopa - gram żniwiarzem i wilkołakiem jednocześnie.
Kiedy dyskutowałem z dziewczyną co do kolejności ruchów, rozwiała wszelkie wątpliwości mówiąc że:

Śmierć przychodzi na końcu
 
     
Bludgeon 


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 358
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 19 Mar, 2016   

Inną opcją na zapominanie jest zrobić tak że jak ktoś rzuci 1 za ruch to dostaje jakiśtam żeton. Za wydanie żetonu może ruszyć żniwiarzem/wilkołakiem ale nie musi robić tego w turze w której go dostał. Dodatkowy plus takiego rozwiązania jest że jak ktoś zapomni i przypomni sobie 10 minut później to nie trzeba niczego odkręcać tylko dać człowiekowi jego żeton :)
 
     
krzyss

Dołączył: 07 Sty 2016
Posty: 33
Wysłany: Pon 21 Mar, 2016   

No tak nie do końca dobry pomysł jest jeśli gra się również z dodatkiem Wilkołak.
Jak wiemy Pan Wilkołak wykonując swój ruch w nocy spotyka poszukiwacza, który staje na jego drodze i tam zakańcza ruch. Gdybyśmy sobie taki żeton trzymali aż nadarzy się odpowiednia chwila aby go użyć to to byłoby nie sprawiedliwe wg mnie bo przecież można taki żeton otrzymać gdy jest dzień a wykorzystać wtedy gdy jest noc i Wilkołak jest blisko któregoś z Poszukiwaczy. To samo tyczy się Żniwiarza. Żeton trzymamy aż poszukiwacz będzie blisko tej postaci i wtedy jest spore prawdopodobieństwo, że uda się kulnąć tyle aby Żniwiarz zakończył swój ruch na polu z poszukiwaczem.
To są już takie własne zasady.
Jeśli się nie wykona ruchu za postacie Wilkołaka i Żniwiarza to trudno, ich ruch przepada i my tego się trzymamy.
 
     
Ndl 

Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 125
Wysłany: Pon 21 Mar, 2016   

Pamiętam, jak raz zagraliśmy z "przypakowanymi" Wilkołakiem i Żniwiarzem. To znaczy: mogli przemierzać plansze nie zwracając uwagi na granice krainy (np w każdym miejscu rwącą rzekę). Dodatkowo mogli wkraczać bezproblemowo do krainy wewnętrznej. To samo oczywiście tyczyło się krain z dodatków (mogli je opuszczać w dowolnym miejscu stykającym się z planszą główną). Jak ktoś ma wszystkie dodatki i narzeka na rzadkie spotkania z wyżej wymienionymi, to radze wypróbować. Niezły sajgon. Chociaż po wszystkim ustaliliśmy, że to był pierwszy i ostatni raz i że od teraz będziemy ich przeginać nieco mniej... xD
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 12