galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia z gry
Autor Wiadomość
Barbus 

Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 625
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 01 Sty, 2015   Wrażenia z gry

A ja już od pewnego czasu gram swoim anglojęzycznym egzemplarzem. Wykonanie jak zwykle na najwyższym poziomie. Rozgrywka w trybie kampanii niesamowicie wciąga. To jedna z tych gier, która sprawia, że zapomina się o wszystkich innych. Patrząc na inne gry w swojej kolekcji poddaję pod wątpliwość zasadność ich dalszego posiadania. Bo po co mam w nie grać, skoro mogę grać w Imperial Assault? Naprawdę świetna gra. Kupujcie, jak tylko będziecie mieli okazję.
Tryb potyczki nie powala. Jest przyjemny, ale w roli bitewniaka zdecydowanie przegrywa np. z X-Wingiem. Nie dałbym tyle za tę grę, gdybym chciał grywać tylko w tym trybie.
 
     
Ash 


Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 48
Wysłany: Sob 03 Sty, 2015   Re: Wrażenia z gry

Barbus napisał/a:

Tryb potyczki nie powala. Jest przyjemny, ale w roli bitewniaka zdecydowanie przegrywa np. z X-Wingiem. Nie dałbym tyle za tę grę, gdybym chciał grywać tylko w tym trybie.


Fixed for you:
"Tryb potyczki jest mega. Jest przyjemny, szybki, zdolności przeciwników i karty dowodzenia są świetnie zaprojektowane. W roli bitewniaka zdecydowanie wygrywa np. z X-Wingiem, chociażby dlatego, że część punktów zwycięstwa jest objective-related, a gra nie polega na ganianiu się w kółko po mapie i liczeniu, że zestrzelę więcej niż przeciwnik, zanim czas się skończy.

Dałbym tyle za tę grę, nawet gdybym chciał grywać tylko w tym trybie."
 
     
Barbus 

Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 625
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 03 Sty, 2015   

Karty dowodzenia to ciekawa mechanika, ale nie w grze bitewnej. Nigdy nie wiemy, jaka karta z naszej talii się nam trafi i jakimi kartami w danej chwili dysponuje przeciwnik. Przez to ciężko zaplanować działanie tymi kartami i przewidzieć poczynania przeciwnika. Nie da się tego nadrobić wprawą w grze. Trzeba mieć po prostu szczęście.
Część punktów zwycięstwa można zdobyć inaczej niż zabijając figurki przeciwnika, ale równie dobrze można to olać i skupić się na walce, co z resztą widziałem we wszystkich kilkunastu rozgrywanych lub obserwowanych przeze mnie rozgrywkach. Koncepcja tych dodatkowych zadań jest ciekawa, ale źle w prowadzona w życie. W rzeczywistości stanowi raczej zabezpieczenie przed sytuacją, w której gracz z przewagą punktową w jednostkach zacząłby unikać walki, aby ją utrzymać.
System walki jest dużo gorszy niż w X-wingu. Jest niepotrzebnie pogmatwany, przebiega powolnie i jest jeszcze bardziej losowy. Uniknięcie całego ataku przy rzucie jednego wyniku to jakaś bzdura.
 
     
Ash 


Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 48
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

"System walki jest dużo gorszy niż w X-wingu. Jest niepotrzebnie pogmatwany, przebiega powolnie i jest jeszcze bardziej losowy. Uniknięcie całego ataku przy rzucie jednego wyniku to jakaś bzdura."
-----
Co ty wypisujesz? Możliwość uniknięcia ataku/zablokowania części obrażeń jest w każdym współczesnym skirmishu. W Infinity rzucam unik/test na armor. W IA rzucam na obronę .albo białą albo czarną kością. Podobnie losowość - jest w każdym bitewniaku, zwiększa suspens i dynamikę rozgrywki. Raz jest dla nas, raz przeciw, ale i tak przeważnie wygrywa lepszy gracz.

System walki w IA jest 'pogmatwany'? Upchnięty AŻ na 4 stronach jest chyba ideałem prostoty, bo wszystko rozbija się o parametry, karty i umiejętności specjalne.

"Trzeba mieć po prostu szczęście. "
-----
No coś ty?

"System walki jest dużo gorszy niż w X-wingu. Jest niepotrzebnie pogmatwany, przebiega powolnie i jest jeszcze bardziej losowy"
---------------
Piszesz o TYM x-wingu w którym 90% gier kończy się po upływie czasu, bo żadna ze stron nie była w stanie rozstrzygnąć starcia wcześniej? Wolne żarty.

BTW. W jakie jeszcze skirmishe grywasz?
 
     
aryss 

Wiek: 31
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 181
Skąd: Krakau
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

Ash napisał/a:

Co ty wypisujesz? Możliwość uniknięcia ataku/zablokowania części obrażeń jest w każdym współczesnym skirmishu. W Infinity rzucam unik/test na armor. W IA rzucam na obronę .albo białą albo czarną kością. Podobnie losowość - jest w każdym bitewniaku, zwiększa suspens i dynamikę rozgrywki. Raz jest dla nas, raz przeciw, ale i tak przeważnie wygrywa lepszy gracz.

Tu się zapewne rozchodzi o tą nieszczesną możliwośc całkowitego uniknięcia obrażeń za pomocą jednego wyłącznie wyniku na kostce.
Wprowadza to dużo większą losowość niżli zwyczajne rzucanie obrażeń zadawanych i unikniętych.
Mnie to bardzo odrzuciło od gry po pierwszych próbach i pozostane wyłącznie na graniu kampanii korzystając z egzemplarzy knajpianich/znajomych ( porzuciłem całkowicie myśl o zakupie tej gry dla kolekcjonowania i grania skirmishow ( w tym potencjalnego turniejowego ), pozostane na X i pozniej Armadzie)

Cytat:
Piszesz o TYM x-wingu w którym 90% gier kończy się po upływie czasu, bo żadna ze stron nie była w stanie rozstrzygnąć starcia wcześniej? Wolne żarty.

A tu nie rozumiem Twojego zarzutu, to że starcia kończą w momencie limitu czasu nie może być przecież uważane za wade. Zasady są jasne jak wówczas wyznacza się zwyciężce.

A subiektywnie patrząc dla mnie właśnie najlepsze są partie gdzie walka trwa do ostatnich sekund ;)
 
     
Barbus 

Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 625
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

Nie przeszkadza mi możliwość uniknięcia części ataków. Nie podoba mi tylko się umieszczenie na białej kości wyniku, który neguje cały atak.
Rzucając białą kostką możesz otrzymać blanka i nie wybronić niczego albo rzucić evade, który zaneguje wszystkie hity, choćby było ich 10 a przeciwnik dysponował pierce'em 3. Też uważam, że losowość w bitewniakach jest potrzebna, ale w przypadku tej białej kości rozbieżność wyników jest zbyt duża i wręcz irytująca.
Reguły walki są proste, może źle się wyraziłem. Wg. mnie ustalenie ostatecznego rezultatu przebiega za wolno. Głównie dlatego, że wynik ataku często bardzo różni się od rezultatu na kostkach bo można go zmieniać na różne sposoby. Mamy zdolności, które dodają obrażenia, wzmocnienia, odejmują bloki albo je dodają itp. Wszystko trzeba policzyć w pamięci. Oczywiście jest to banalne i trwa kilka sekund, ale o tych kilka sekund więcej niż w systemie, w którym wynik rzutu od razy mówi ci, ile uzyskałeś trafień.
Gram w X-Winga regularnie, również na turniejach i mogę śmiało powiedzieć, że większość partii kończy się przed czasem. To, że bywa inaczej, wynika przede wszystkim z tego, że organizatorzy turniejów ograniczają czas poszczególnych partii do niezbędnego minimum. Gdyby wszystkie turnieje były rozgrywane z czasem 75 minut na rundę, to niedokończone bitwy zdarzałyby się sporadycznie. Nie znasz jeszcze zasad turniejowych do IA, więc nie możesz porównywać go z X-Wingiem pod tym względem. Nie zdziwię się, jeśli IA też będzie cierpiał z powodu ograniczonego czasu na rozgrywkę. Ciężko zmieścić się z jedną partią w 1h, więc na turniejach na pewno będzie dochodziło do sytuacji, w których czas skończy się zanim któryś z graczy zdobędzie 40p.
 
     
Ash 


Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 48
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

aryss napisał/a:

Tu się zapewne rozchodzi o tą nieszczesną możliwośc całkowitego uniknięcia obrażeń za pomocą jednego wyłącznie wyniku na kostce.
Wprowadza to dużo większą losowość niżli zwyczajne rzucanie obrażeń zadawanych i unikniętych.


Nie widzę w tym nic dziwnego. Zwinne postacie mają białą kość, która chroni przed mniejszą ilością obrażeń, ale za to daje szanse całkowitego uniku. Postacie opancerzone mają czarną kość, która nie daje szans na unik, ale ma większą wartość ochronną.
Atakujący ma świadomość tego, kogo atakuje i powinien to brać pod uwagę wybierając cel - to element taktyki. Postaciami z wysokim piercem nie atakujesz w pierwszej kolejności celów z białymi kościami obrony - bo co chcesz przebijać? Ubranie?

Barbus napisał/a:

Gram w X-Winga regularnie, również na turniejach


X-wing jest jednak dość przeciętny (ale z b. fajnymi statkami), a nadchodząca Armada (z dużo lepiej zaprojektowanymi objectivami) zmiecie go ze stołów. X-wing zapowiadał się świetnie, swojego czasu też byłem zachwycony tą grą. Ale czas leci, człowiek nabiera dystansu, tym większego im więcej rzeczy ogrywa.
Ostatnio zmieniony przez Ash Nie 04 Sty, 2015, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Barbus 

Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 625
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

Problem polega raczej na tym, że nie szanujesz gustów innych, masz skłonności do nadinterpretacji i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Nie znasz mnie, nie wiesz w co grywam i nie możesz uznać mnie za zafiksowanego na jednym systemie tylko dlatego, że grywam dużo w grę, która akurat tobie nie podeszła. Gram/grałem w wiele bitewniaków - nie twoja sprawa w jakie.
Deprecjonowaniem nazywasz stwierdzenie "kupujcie przy pierwszej okazji" czy "przyjemny"? Naprawdę masz problem z uważnym czytaniem.
Nie próbowałem też wcisnąć nikomu X-Winga na siłę - podałem go tylko jako przykład lepszego (w mojej opinii) systemu. Ale tak jak pisałem, masz skłonności do nadinterpretacji.
Każdy ma odmienne gusta i oczekuje od gier wszelakich czegoś innego. Każdy ma też prawo wyrazić swoją opinię na forum. Wyrażaj swoją, ale nie zarzucaj mi, że moja jest oparta na niesłusznych pobudkach.
 
     
Ash 


Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 48
Wysłany: Nie 04 Sty, 2015   

Barbus napisał/a:
Ale tak jak pisałem, masz skłonności do nadinterpretacji.
Każdy ma odmienne gusta i oczekuje od gier wszelakich czego innego. Każdy ma też prawo wyrazić swoją opinię na forum. Wyrażaj swoją, ale nie zarzucaj mi, że moja jest oparta na niesłusznych pobudkach.


Oczywiście. Dlatego proponuję, żebyśmy uzgodnili po prostu, że się nie zgadzamy odnośnie trybu skirmish.->wyedytowałem też nieco poprzedni post
 
     
00matej00

Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 60
Wysłany: Nie 13 Wrz, 2015   

Pomyślałem że podepnę się pod temat bo pasuje do tego co chcę napisać.

Otóż czy tylko mnie tak ciężko idzie kampania ? Gram rebelią i nie powiem na 7 misji wygrałem jak dotąd 2. Nie mówię że to źle, jednak ciekawi mnie czy tak miała wyglądać ta gra, czy jest źle zbalansowana, czy zwyczajnie ja mam tylko pechowe rzuty ;)

A jak wrażenia z kampanii innych graczy ?

ps. doszedłem do wniosku że 4 postacie rebelii to kiepski pomysł i chyba lepiej się gra w 3 postaci gdy jedna z nich ma 2 znaczniki aktywacji, a co wy o tym myślicie ?
 
     
Zmudek 

Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 1
Wysłany: Pon 14 Wrz, 2015   

Tak jak mówisz. Grałem kampanię już kilka razy i jako imperium i jako Heros w wariantach 2,3 i 4
herosów.
Oto moje spostrzeżenia(Oczywiście całkowicie subiektywne):
ogarnięty gracz dla imperium - osoba która przeszła kampanię co najmniej raz po każdej ze stron i po stronie rebelii jedna co najmniej jedna osoba która już raz ta stroną grała

4 herosów = Imperium
3 herosów = balans
2 herosów = Równowaga(Imperium ma ciężko ale ma szansę jeśli dokładnie realizuje swój plan z początku rozgrywki i nie zdradzi biała za wiele razy)

Gracz Imperium = poziomem do graczy Rebelii
4 herosów = Imperium
3 herosów = balans
2 herosów = Rebelia

Gracz imperium gra po raz pierwszy i po stronie rebelii jedna co najmniej jedna osoba która już raz ta stroną grała
4 herosów = Równowaga(Rebelia ma małe szansę ale ma)
3 herosów = Rebelia
2 herosów = Rebelia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak to wyglądało w moich przypadkach grałem z rożnymi ludźmi. Oczywiście wiele tu zależy od osób które grają ich umiejętności, nastawienia i woli walki.

Zdecydowanie gracz imperium powinien być lepszym graczem od reszty wtedy ma to jakiś sens i bez czterech bohaterów według mnie to pomyłka niestety.
 
     
Bardok

Dołączył: 04 Sie 2015
Posty: 40
Wysłany: Pon 14 Wrz, 2015   

Jestem po 8mej misji kampanii - nikt nigdy z nas nie grał w SWIA ani w Descenta, choć w gry gramy sporo.

Trzech rebeliantów - Gideon, który jest mega rozwiązaniem i podstawą każdej rebelianckiej paczki, Diala jako Jedi robi zadymę i definitywnie potrzebna i Mak jako damage dealer.

Ja Imperium jako Siły Zbrojne (Military Might)

Wynik 4:4, gdzie większość misji fabularnych wygrywa Imperium, a Rebelia większość pobocznych.

Uwielbiam grę - to na pewno! Uważam, że scenariusze są zbalansowane, ale Rebelia żeby wygrać musi naprawdę wiedzieć czego chce i dążyć do tego na pełnym pędzie! Przegrywają gdy się rozkojarzą i za dużo czasu poświęcą moim żołnierzom. Ja nie mam lekko i każda misja rozgrywana jest na granicy zwycięstwa i porażki.

Jedna uwaga - jako gracz Imperium nie czytam opisu całej misji i twistów, jedynie pobieżny opis kiedy wystąpią - po pierwsze chcę sam mieć niespodziankę, a po drugie jeżeli bym tak robił to wtedy mógłbym ustawić się tak, żeby Rebelia nie miała większych szans. A tego nie chcę, bo to zabawa ma być dla wszystkich :)
 
     
Shantruin 
Raven One


Wiek: 29
Dołączył: 25 Gru 2012
Posty: 251
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 14 Wrz, 2015   

Rebelia często dostaje wklep bo daje się skusić dobijaniem przeciwników zamiast wykonywać misję. Zagrałem całą kampanię raz jako rebeliant, zacząłem drugą jako imperialny i zagrałem mini-kampanię z Twin Shadows jako imperialny. Generalnie przy 4 graczach jest spoko, o ile potrafią się dogadać. Oczywiście podstawą każdego teamu jest odpowiednio zbudowany Gideon - moim zdaniem najlepsza postać w pudle.

Balans jest naprawdę nieźle zachowany, i z moich doświadczeń zwycięstwa rozkładają się w miarę równo :)
_________________
https://www.facebook.com/ravensquadronpoznan
 
     
Bardok

Dołączył: 04 Sie 2015
Posty: 40
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2015   

Dokładnie - ostatnią misję jaką graliśmy (gdzie mieli zniszczyć 4 punkty energetyczne na pokładzie Niszczyciela przegrali tylko i wyłącznie dlatego, że tak skupili się na Imperialnych Żołnierzach, że całkiem zignorowali zadanie i po prostu dali mi zbyt dużo czasu.

Najważniejsze jest to na dalszym etapie kampanii, gdzie gracz Imperium dostaje co rundę 4-5 punktów zagrożenia i jest w stanie praktycznie co rundę stawiać oddział na mapę, więc stratami się nie przejmuje.

Także drodzy Rebelianci - planowanie, zgranie i skupienie na celu misji! :)
 
     
Szaweł 

Wiek: 37
Dołączył: 09 Paź 2013
Posty: 121
Skąd: Gdynia/Warszawa
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2015   

Moje spostrzeżenia są identyczne. Gram akurat kampanię, póki co rozegrałem 7 misji vs. 4 graczy. Pierwsze 4 partie to 2 zwycięstwa Rebelii i 2 moje z czego 1 mocno wymęczone. Kolejne 3 partie (bez najbardziej doświadczonego gracza Rebelii) to moje, dość łatwe zwycięstwa, które przeważnie zwiastowały moje słowa "Zostały wam 2 rundy na wypełnienie misji a póki co się strzelacie z moimi żołnierzami" :D

Rebelia MUSI od samego początku skupiać się TYLKO na zadaniu!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 12