galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wieże oblężnicze. Robb Stark. Strategia dla Starków na 6-ciu
Autor Wiadomość
Tammo


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010   Wieże oblężnicze. Robb Stark. Strategia dla Starków na 6-ciu

Witam,

No i pierwsza partia za mną, wylosowało mi Starków, spojrzenia pozostałych (zwłaszcza tych wyjadaczy GoTowych na wszystko) powiedziały mi natychmiast, że mi serdecznie współczują. Mieli trochę racji, jak Krakeny wjechały na Morze Szponów to mogłem zapomnieć o ekspansji. Inna sprawa, że miast przyglądać się, na co wszyscy stawiają podczas pierwszej rekrutacji (statki), postawiłem na Rycerzy, zapatrzony na Robba Starka.

Hmm. Generalnie jest parę pytań.

1) Graliśmy bez wież oblężniczych i fortyfikacji. Bez pytań kupiliśmy, że mniej komplikacji = lepiej dla początkujących. Ile zmieniają wieże, Waszym zdaniem?

2) Robb Stark ma swoją specjalną zdolność, mówiącą, że po wygranej może raz jeszcze maszerować (wedle normalnych reguł marszu) ale tym razem tylko z konnicą. Jak to się rozgrywa? Rozbijam jednostkę wroga, używam zdolności, idę za nią, zabijam... czy to wymaga zagrania dodatkowego rozkazu marszu? Posiadania go na ręce? Czy do drugiej walki rzucam innego boha, czy nadal Robba?

3) Jakie stosujecie strategie początkujące dla Starków? Greyjoy i Lannister mają małe tereny, Baratheon może w pierwszej turze pokusić się o King's Landing (ryzykowne, ale wartościowe) lub po prostu zająć je chwilę później, Tyrell i Dorne też mają dość wyraźnie pokazaną ekspansję, ale Stark nie do końca - parcie w przód wymaga floty lub układu z któryms z sąsiadów (inaczej go zjedzą). Zabezpieczanie sobie obu mórz średnio wyjdzie - Greyjoy i tak wkrótce będzie miał więcej statków, Baratheon też - na wstępie mają ich więcej. Cofnąć się i kosić korony? Hmmm... niby jakaś strategia, ale kurczę, mało kopa daje.

Pomysły?
_________________
To pisał Tammo, który Cię pozdrawia
 
 
EstEst
Frakkin' EstEst

Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 0
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010   

Jak rozumiem, gracie z dodatkiem CoK.

1) Inaczej się gra z wieżami. I tak naprawdę - to zależy od gry. Czasem stoją w drugiej linii i są używane jako straszak: jeśli zaatakujesz moją twierdzę, to i tak wieża Cię wyrzuci. Czasem służą po prostu do ataku i powodują, że nikt nie może się bunkrować, bo na wsparte dwie wieże i tak niewiele zrobić można. A czasem nikt ich nie używa, aż do chwili decydującego ataku. Stoją gdzieś na tyłach i zbierają "koronki". Tak więc - na pewno dają trochę nowych możliwości i gra się inaczej, ale jak - to zależy od graczy.

2) Zdolność Robba nie wymaga zagrywania dodatkowego marszu, natomiast Robb się zużywa - musisz w kolejnej bitwie wybrać innego.

3) Strategia Starka jest prosta, acz faktycznie mało satysfakcjonująca. Kluczem są morza: od razu rekrutujemy w Winterfell statki (a przynajmniej jeden) od strony Greyjoya. Staramy się o sojusz z Lannisterem i Tyrellem (a Grey, chcąc nie chcąc, musi się dostosować) pt. "Kto wypływa na Summer Sea, dostanie łomot, a wszyscy się tam wzajemnie wspieramy" - Lannisterowi i Tyrellowi ten sojusz też się opłaca, więc powinien przejść. Od strony Baratheona zajmujemy dwa pola morskie od góry. W tym celu musimy w pierwszej turze użyć trzech ruchów, na statku (+1) i statki ruszać ostatnie, bo Baratheon nas weźmie pod but. Stopniowo zajmujemy terytoria, koło 3-4 tury powinniśmy mieć 4 pewne zamki (Winterfell, Fosę, Biały i Orle Gniazdo). Dwa zamki kończą, więc wystarczy cierpliwie czekać na dobry moment (np. Robb Stark do ostatniego uderzenia jest idealny) i zaatakować Baratheona lub Greyjoya.

W międzyczasie bunkrujemy się. Z naszych pozycji nikt nas nie ruszy. Najwyżej Greyjoy może nas szarpać na fosie Cailin, ale zważywszy ilość wsparć, jakie tam możemy dać, nie powinno to być problemem. Szczujemy innych przeciw sobie, pilnujemy żeby nikt za szybko nie wygrał i się nudzimy, zbierając koronki z prowincji północnych. Jak zbierzemy odpowiednio dużo, wygrywamy licytacje i jedziemy do ostatniego ataku.

Mniej więcej taki scenariusz miały te gry, w których grałem Starkiem.
 
 
Tammo


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

A widziałeś kiedyś Starka ostro napierającego na Greyjoya? Na samym wstępie?
_________________
To pisał Tammo, który Cię pozdrawia
 
 
EstEst
Frakkin' EstEst

Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 0
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

Jasne, że widziałem. Sojusz z Lannisterem i wspólny atak na Seagard, jak i samodzielne akcje. Ale zazwyczaj dość mocno wykrwawiały obie strony i przygotowywały grunt pod zwycięstwo Lannistera lub Baratheona. Nie mówię o sytuacjach, gdy Grey popełnił błędy.

Stark na początku może wojować, ale (z wyjątkiem szczególnych sytuacji i w mojej opinii) nie ma w tym interesu - ma sporo terytoriów do zajmowania, a czas działa na jego korzyść.
 
 
Perykles 
Admirał


Wiek: 34
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 0
Wysłany: Sro 28 Gru, 2011   

co do Robba Starka... nie miałem instrukcji w rękach (dwie inne mądrale sobie ją przywłaszczyły) ale kumpel mówił że z jednego rozkazu marszu można wydać tylko jedną bitwę. Można podzielić armię na różne prowincje ale bitwę wydać tylko jedną. Czy jeśli to prawda to Robb nie powinien w dodatkowym marszu tylko się poruszyć, bez wydawania kolejnej bitwy? Inna sprawa że jak goni pokonaną armię to te jednostki i tak nie walczą.
 
     
zolec

Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 3
Wysłany: Sro 28 Gru, 2011   

Perykles napisał/a:
co do Robba Starka... nie miałem instrukcji w rękach (dwie inne mądrale sobie ją przywłaszczyły) ale kumpel mówił że z jednego rozkazu marszu można wydać tylko jedną bitwę. Można podzielić armię na różne prowincje ale bitwę wydać tylko jedną. Czy jeśli to prawda to Robb nie powinien w dodatkowym marszu tylko się poruszyć, bez wydawania kolejnej bitwy? Inna sprawa że jak goni pokonaną armię to te jednostki i tak nie walczą.


W tym wypadku (opierając się na podobnej karcie z dodatku starcie królów) Robb idzie dale jak w normalnym ruchy i może wydać kolejną bitwę.
Nawet jeśli jednostki są zdemobilizowane (odwrócone po przegranej bitwie), a ty je atakujesz to dochodzi do bitwy. Nadal bierze się pod uwagę np. wsparcie i naturalnie rzuca się karty rodów. Nie ma znaczenia że jednostki które leżą mają siłę "0"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 13