galakta.pl galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ROK 2019 - Plany wydawnicze - odpowiedzi na Wasze pytania
Autor Wiadomość
reedmooley

Dołączył: 15 Paź 2014
Posty: 88
Wysłany: Pon 11 Mar, 2019   

Ndl napisał/a:
reedmooley napisał/a:
Cytat:
DRUK NA ŻĄDANIE
Przyznam szczerze, że nie do końca rozumiem pytanie odnośnie realizacji zamówień DnŻ na Descenta z poprzedniej fali – uzupełnienia do nas dotarły dawno temu i z tego co mi wiadomo, wszystkie zamówienia zostały zrealizowane.

Jeśli chodzi o nowe rzeczy, to w kolejnej fali na pewno będziemy chcieli dodać jakieś nowości. Ale na razie wstrzymamy się z zapowiedziami odnośnie tego, co to dokładnie będzie, oraz kiedy to ewentualnie nastąpi. Ale jakby co, nowy dodatek do Descenta jest pośród rzeczy wpisanych na listę rzeczy "do zrobienia" i to na stosunkowo wysokiej pozycji :)

To by było tyle na dziś – do napisania za miesiąc!


Miało być troche tematów górką. Nie trafiły zarówno do sklepów stacjonarnych jak i sklepu online Galakty. Jeden dodatek H&M całkiem wcięło ze strony.


Możesz rozszerzyć? Z tego co wiem są tylko 3 przetłumaczone H&M. Czyżby coś mnie ominęło w tym temacie i przez chwilę był jakiś czwarty dostępny na stronie?


Są przetłumaczone trzy. W sklepie Galakty https://sklep.galakta.pl/126-talie-bohaterow-i-potworow-dnz widać obecnie tylko dwa zestawy. Brakuje Guardians of Deephall. Sklep sprawdzałem codziennie od momentu pojawienia się info o dodruku DNŻ(na który się nie załapałem w fazie "bezpośredniej") bo było info że będą też dostępne ta drogą. Nie widziałem by się pojawiły. Mam nadzieje że jednak będą dostępne, tak samo jak pudełka H&M.
 
     
Yuri

Dołączył: 07 Sty 2019
Posty: 6
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019   

Czy wiadomo cokolwiek nowego w temacie tłumaczenia i wydania u nas w wersji PL Elder Sign: Omens of the Pharaoh ?
Troszkę lipa, że są naprawde niszowe wersje językowe tego dodatku, a u nas nic.
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019   

psborsuk napisał/a:
Amaworld napisał/a:
Zack, to nie Galakta decyduje przecież kiedy, ile i czego dodruk będzie, tylko posiadacz praw do tytułu... oni mogą co najwyżej czekać, aż główny wydawca gry oficjalnie ogłosi wznowienie serii i międzynarodowy dodruk, wtedy inni wydawcy, którzy są w zasadzie bardziej dystrybutorem i dostarczycielem przetłumaczonych plików tekstowych do pozycji, mogą określić jaki nakład ich interesuje. Reasumując, to nie galakta decyduje, czy jakieś pudło zostanie dodrukowane czy nie i żadne marudzenie na forum w tym nie pomoże.

Znasz temat, czy tylko posty nabijasz? Otóż niedawno był oficjalny dodruk Sagi, w którym Galakta udziału nie wzięła. I to był ich wybór, bo "się nie opłaca". FFG nie interesuje, czy polski wydawca bierze w nim udział, czy nie. Więc jedyne, co można robić, to właśnie pisać na forum (choć da to tyle, co nic).


Tak jak czytam, to mam wrażenie, że ktoś decyzyjny w Galakcie ma chyba dziwne pojęcie o ekonomii. Normalnie należy się cieszyć, że coś się sprzedaje, a kiedy się sprzedaje, to dostarczać na półki kolejne egzemplarze, no bo w końcu o sprzedaż chodzi. Sprowadzając to do pewnego absurdu - to tak jakby wydawca Trylogii Sienkiewicza, po wyczerpaniu nakładu Ogniem i mieczem, nie robił dodruku, bo mu jeszcze Potop i Pan Wołodyjowski zalega magazyny. No a logiczna kolejność ... hmm, to problem kupującego :)
Logika podpowiada, że raczej dodrukowanie Ogniem i mieczem spowoduje ewentualną sprzedaż kolejnych części (bo potencjalni nabywcy to osoby, którym spowodował się tom 1), ale pewnie Galakta wie lepiej :)

Przy takiej polityce chyba lepiej wejść w anglojęzyczną wersję (co sam aktualnie rozważam, bo chciałbym zacząć przygodę z LoTR LCG, ale mieć dostęp do całości i robić to z zachowaniem kolejności i chronologii).
 
     
YoYo


Dołączył: 04 Lip 2013
Posty: 120
Skąd: Wawa
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019   

Michal napisał/a:

Descent: Wędrówki w Mroku
- Kruczy dwór – obecnie nie jest planowany dodruk międzynarodowy tego rozszerzenia.

- Zestawy figurkowe – jak wielokrotnie wspominaliśmy, od czasu połączenia FFG z Asmodee, wszelkie anglojęzyczne produkty zamawiamy z głównego magazynu grupy na Europę, a w tym pozycje te są od dawna niedostępne i nie posiadamy żadnych informacji na temat tego, kiedy ewentualnie mogłyby wrócić do oferty.


Znaczy już brak pomysłów na pisanie na temat tłumaczenia aplikacji do Descenta - Road to Legend? Nie ma nic nowego, nie ma nic nawet na temat procesu, którego jak mam rozumieć nie ma. Dlatego od jakiegoś czasu niestety nic nie kupuję od Galakty i w lutowym KS też nie brałem udziału. Przyznam, że nie jestem zadowolony z Waszego podejścia do swoich klientów. W aplikacji nie jest dokończona nawet podstawowa kampania, a ostatnia aktualizacja była w lutym (zdaje się)... ale 2018. Słabe to :sad: . Nie mówiąc o DLC.
 
     
dewodaa

Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 17
Wysłany: Pon 18 Mar, 2019   

Czy jest szansa na nowe Blue Moon City?

OFFTOPIC (taki jak co 3 komentarz tutaj):
Dziwne pojęcie o ekonomii (a raczej takie pojęcie jakie ja mam o fizyce kwantowej) to mają użytkownicy tego forum, którzy strasznie się dziwią, że Galakta nie prowadzi działalności charytatywnej. Bo nie da się inaczej nazwać tego co od niej kilku(dziesięciu?) użytkowników tego forum wymaga... Może was dziwić, ale nie opłaca się drukować czegokolwiek dla 50 osób.
Jeśli nie robią jakichś dodruków/dodatków to z takiego prostego powodu, że się nie opłaca. I kropka. Nie wiem które jeszcze wydawnictwo tak jak Galakta specjalnie pakowało się w straty wydając kolejne dodatki do gier dla garstki Forumowych Trolli, którzy za wszelką cenę próbują zepsuć jej PR.
A jeśli myślisz, że dodruki gier sprzedają się tak samo jak pierwsze wydania (zwłaszcza, że przecież Janusz, Zenek i Franek na forum krzyczą o to) to żyjesz w jakimś innym świecie. Polska to nie Stany (chociaż dla wielu jest stolicą wszechświata) i rynek dla LCG jest ZNACZNIE mniejszy... I wiem, że sprawiedliwie by było, żeby Galakta dla Janusza 1 do 10 wydała wszystkie dodatki co FFG i 5 więcej, ale cóż, życie nie jest sprawiedliwe.
Z góry przepraszam Galaktę za flame, ale jak czytam tutaj tych Trollowych Znawców Ekonomii z podejściem Pięciolatka ("Nie dacie mi tego co chcę? To się rzucę na ziemię i będę wierzgał!") to musiałem raz coś napisać...
Ja też polecam materiał: https://www.youtube.com/watch?v=0MGA8q5AACU i ten tydzień i dwa tygodnie wcześniej z resztą też...


dziobak5 napisał/a:
psborsuk napisał/a:
Amaworld napisał/a:
Zack, to nie Galakta decyduje przecież kiedy, ile i czego dodruk będzie, tylko posiadacz praw do tytułu... oni mogą co najwyżej czekać, aż główny wydawca gry oficjalnie ogłosi wznowienie serii i międzynarodowy dodruk, wtedy inni wydawcy, którzy są w zasadzie bardziej dystrybutorem i dostarczycielem przetłumaczonych plików tekstowych do pozycji, mogą określić jaki nakład ich interesuje. Reasumując, to nie galakta decyduje, czy jakieś pudło zostanie dodrukowane czy nie i żadne marudzenie na forum w tym nie pomoże.

Znasz temat, czy tylko posty nabijasz? Otóż niedawno był oficjalny dodruk Sagi, w którym Galakta udziału nie wzięła. I to był ich wybór, bo "się nie opłaca". FFG nie interesuje, czy polski wydawca bierze w nim udział, czy nie. Więc jedyne, co można robić, to właśnie pisać na forum (choć da to tyle, co nic).


Tak jak czytam, to mam wrażenie, że ktoś decyzyjny w Galakcie ma chyba dziwne pojęcie o ekonomii. Normalnie należy się cieszyć, że coś się sprzedaje, a kiedy się sprzedaje, to dostarczać na półki kolejne egzemplarze, no bo w końcu o sprzedaż chodzi. Sprowadzając to do pewnego absurdu - to tak jakby wydawca Trylogii Sienkiewicza, po wyczerpaniu nakładu Ogniem i mieczem, nie robił dodruku, bo mu jeszcze Potop i Pan Wołodyjowski zalega magazyny. No a logiczna kolejność ... hmm, to problem kupującego :)
Logika podpowiada, że raczej dodrukowanie Ogniem i mieczem spowoduje ewentualną sprzedaż kolejnych części (bo potencjalni nabywcy to osoby, którym spowodował się tom 1), ale pewnie Galakta wie lepiej :)

Przy takiej polityce chyba lepiej wejść w anglojęzyczną wersję (co sam aktualnie rozważam, bo chciałbym zacząć przygodę z LoTR LCG, ale mieć dostęp do całości i robić to z zachowaniem kolejności i chronologii).
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Czw 21 Mar, 2019   

@dewodaa
Nie jest istotne jak się sprzedają dodruki gier, to nie jogurt, że trzeba je sprzedać w jakimś terminie bo się zepsują. Jeśli cały dotychczasowy wolumen się wyprzedał, to znaczy że popyt był. Raczej możemy między bajki włożyć, że ostatni chętny kupił dokładnie ostatni egzemplarz i koniec, nie ma więcej i skończyli się nabywcy :) . Być może po prostu sprzedawało się w końcówce wolniej niż co innego, dlatego Galakta odpuściła (ich biznes, ich powody, może nie ma miejsca w magazynie żeby trzymać wszystko).

Pomijam rzeczy kolejne, które średnio nadają się do komentowania. Materiał na YT tak się ma do rzeczywistości jak globus do kuli ziemskiej (coś tam przypomina). Sklep to nie wydawca. Żaden producent nie zakłada sprzedaży całego nakładu, nie tak się kalkuluje cenę dla produktu. Co więcej, przy dodrukach odpada pierwotny koszt tłumaczenia.

Na koniec napiszę jeszcze tak, nie żyjemy w próżni. FFG to aktualnie Asmodee. Od zeszłego roku Rebel to także Asmodee. Trzymam kciuki za to, że może Rebelowi opłaci się to, co Galakcie nie.
 
     
Chrostek84 

Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 142
Wysłany: Czw 21 Mar, 2019   

No proszę. Okazuje się że prezes jednego z większych wydawnictw w Polsce i jeden z bardziej znanych polskich twórców gier nie zna się na rynku planszówek, a za to fantastycznie orientuje się w nim nie jaki Pan dziobak. Aż dziwne, że przy takim rozeznaniu nie rządzi on jeszcze całym rynkiem gier planszowych w Polsce.
P.S. Jakoś Rebel nie przejął innych porzuconych przez Galaktę gier LCG i tak samo będzie jeśli Galakta przestanie wydawać LOTRa. Będzie to wtedy koniec polskiej edycji tej gry.
_________________
Przyobleczony w zbroję wiary, dzierżąc oręż wiedzy, staję do klejnego starcia.
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Czw 21 Mar, 2019   

@Chrostek84
Taka zbitka rzeczy i absurdów, jakiej dawno nie czytałem.
Wydawca anglojęzycznych gier na rynku polskim ma wspólny interes z graczami PL? Od kiedy? Gracz chce mieć wybór i sam zdecydować, co i kiedy kupi. Dla niego istotna jest stała oferta (sytuacja taka jak w każdym sklepie z innym towarem do którego wejdziesz, księgarni z książkami itp.). Wydawca chce sprzedać to, na czym najwięcej zarobi, a kiedy ma pozycję monopolistyczną (albo wyłączność na coś na dany rynek), to robi zupełnie co chce (jak paręnaście lat temu TP SA, której nie opłacało się dostarczać gdzieś Internetu itp.). Utożsamianie jednego interesu z drugim, jest absurdem.

Co do Rebela, pożyjemy, zobaczymy. Są pewnie umowy na wyłączność, które muszą wygasnąć itp.
 
     
Chrostek84 

Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 142
Wysłany: Pią 22 Mar, 2019   

Do niektórych to nic nie dociera.
Żadna drukarnia nie uruchomi linii produkcyjnej dla kilkunastu sztuk, najczęściej zamówienia muszą mieć po kilkaset egzemplarzy aby drukarnia zdecydowała się na druk. Żeby taki nakład się rozszedł i Galakta nie była stratna to chyba większość sklepów z grami musiałby zamówić po kilka sztuk tego tytułu, a nie są do tego zbyt chętne bo zalegają im na stanie inne produkty z tej serii.
( i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że także te dodruki będą im przez długi czas zalegać na magazynie. )
_________________
Przyobleczony w zbroję wiary, dzierżąc oręż wiedzy, staję do klejnego starcia.
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Pią 22 Mar, 2019   

@Chrostek84
A do innych niby coś dociera ale jakoś wybiórczo.
Drukujesz wolumen X, cenę ustawiasz tak, że z tego sprzedasz część i wystarczy (reszta to ewentualny czysty zysk). Jakbyś się z choinki urwał i nie zauważał rzeczywistości wokół siebie - żaden punkt z prasą, księgarnia, market, nie zapewni sprzedaży 100% "produkcji" (nieważne jakiej, jest ogólna prawidłowość). Chyba że pójdziesz do knajpy na obiad - to tu masz produkcję pod zamówienie :) Producent z żadnej branży, gdzie miejsce wytworzenia nie jest miejscem zbytu - się na to nie nastawia. Cenę kalkuluje się ze zbycia zakładanego % produktów. Do tego gra nie ma terminu przydatności do spożycia, nie musi sprzedać się na pniu, w ciągu miesiąca itp.
Stan jaki jest, to tylko i wyłącznie kalkulacja biznesowa na zasadzie stopy zysku (grubo więcej się zarobi, jak zejdzie 100%, niż jakby się miało w tym samym okresie sprzedać 50% - choć pewnie to drugie to też już zarobek, ale mniejszy), a nie troski o klienta.

W skrócie, od tego jest dystrybutor, że ma magazyn i tam trzyma produkt. To nie jest sklep. Dystrybutor dostaje wyłączność na swoją robotę (umowy z producentem), sklep nie. Problem się robi wtedy, kiedy dystrybutor zaczyna prowadzić własną politykę (zamiast całej gamy produktów bierze to, co mu się bardziej opłaca). Uderza to zarówno w interes producenta jak i konsumenta. Dlatego najlepsza jest z punktu widzenia obydwu dystrybucja bezpośrednio związana z producentem, a nie jakiś niezależny podmiot. Rebelowi dedykuję :)
 
     
Chrostek84 

Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 142
Wysłany: Pią 22 Mar, 2019   

Po pierwsze: niesprzedane gry to zamrożone pieniądze, owszem nie mają terminu ważności, ale faktury musisz opłacić już przy produkcji i nikogo nie zakłada że zwróci mu się to dopiero po 3 latach, bo wtedy zaczyna mieć problemy z płynnością finansową.
Po drugie: marża wydawnictwa na grze nie wynosi jak to podajesz w przykładzie 50% tylko dużo mniej.
Po trzecie: owszem Galakta pewnie mogła by wziąć mniejszy nakład i do tego jeszcze podnieść marże, żeby im się zwróciło, ale jest to błędne koło, gdyż znacznie podniosłoby to cenę, to z kolei zmnieszyłoby sprzedaż.
Po czwarte: o ile się orientuję to przy wydawaniu gier planszowych nie czegoś takiego jak dystrybutor. Wszystkie koszty ponoszą Wwydawnictwo i sklepy i nie ma między nimi jeszcze dodatkowego pośrednika.
Po piąte: jest dokładnie odwrotnie jak piszesz. Każdy sklep czy wydawnictwo składając zamówienie zakłada 100% sprzedaż towaru i to w miarę rozsądnym czasie. Zapewniam Ciebie, że nikt nie robi zamówienie z z następującym założeniem: zamówimy 100 sztuk, wystarczy,że 80 się sprzeda to wychodzimy na czysto, jak te 20 nam nawet zostanie to możemy je wyrzucić bo i tak już wyszliśmy na swoje.
_________________
Przyobleczony w zbroję wiary, dzierżąc oręż wiedzy, staję do klejnego starcia.
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Pią 22 Mar, 2019   

Ad. 1: To jest argument za czym, bo się już zgubiłem? Przecież napisałem wyżej, że interes wydawnictwa nie jest zbieżny z interesem gracza, jeśli to pierwsze będzie kierować się tylko maksymalizacją zysku.

Ad. 2 i 3: Aktualnie uczestniczę w takim małym projekciku druku kart, za 3 dwustronne arkusze A4 (9 kart na każdym) w nakładzie < 50, cena w PL to 7zł (za 27 kart). W sitodruku cena leci na pysk, w Chinach jest jeszcze kilka razy taniej (że nawet z transportem wychodzi istotnie taniej). Dodatek do LCG to 60 kart. Można sobie mniej więcej oszacować, gdzie się zaczyna zarobek.

Ad. 4: Mówimy o konkretnym przypadku, dlatego użyłem słowa "dystrybutor", bo poza dystrybucją tego, co dociera do PL pozostaje tylko kwestia tłumaczeń na PL.

Ad. 5: Nie. Sklep a wydawnictwo to zupełnie inna bajka, inne reguły i inny biznes. Sklep na dobrą sprawę może mieć pojedyncze egzemplarze i na bieżąco uzupełniać stany. Przy cenie w okolicach ~100zł za przykładową grę, koszt kuriera za transport 10 szt. to jest 2-3%. Liczy się to, co ma dystrybutor/wydawnictwo na stanie, sklep nie robi zapasów, nie ma to sensu (kiedy kolejne egzemplarze można mieć na drugi dzień). Co do ostatniego zdania, to odnośnie sklepu - dewodaa wkleił link do YT wyżej, tam jest o tym mowa :) , czyli jednak tak się dzieje (nikt nie wyrzuca, ale sprzedaje np. z zerowym zyskiem). Ale to sklep, który zarabia na detalu. Wydawnictwo żyje na sklepach, zasadą nr 1 jest to, że nie może psuć im rynku. Jeśli coś zostaje, czego nie można sprzedać, a już na siebie dawno zarobiło, to się robi protokół zniszczenia.

Odrębna sprawa to przepływy finansowe, sprzedaje się produkt konsumentowi. I to jego obowiązuje "cena na pudełku". Wcześniej między sklepami, dystrybucją, wydawnictwem panują inne reguły gry, im nie zależy żeby zarzynać się nawzajem finansowo, nikt od nikogo nie woła kasy od razu, przed końcową sprzedażą konsumentowi. Trochę to przypomina hipermarket - masa towarów, ale hipermarket tylko robi sprzedaż, producent widzi kasę dopiero, kiedy klient kupi. Ryzyko hipermarketu to koszt powierzchni sklepu do utrzymania, prąd, pracownicy.
 
     
Chrostek84 

Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 142
Wysłany: Pią 22 Mar, 2019   

Czyli podsumowując naszą dyskusję należysz do grupy osób , które twierdzą,że Galakta na złość klientom i wbrew własnemu interesowi, nie chce zrobić dodruku produktu na którym nie dość, że bez żadnego ryzyka by zarobili to jeszcze zwiększyło by to im sprzedaż już dostępnych na rynku produktów ?
P.S. To co opisujesz pod hasłem przepływy finansowe to komis. Przy komisie możesz oddać to co nie sprzedałeś i zapłacić tylko za to co już sprzedałeś. Przy normalnej sprzedaży masz do zapłaty fakturę na konkretną kwotę i z konkretnym terminem płatności.
_________________
Przyobleczony w zbroję wiary, dzierżąc oręż wiedzy, staję do klejnego starcia.
 
     
dziobak5

Dołączył: 12 Lut 2019
Posty: 9
Wysłany: Sob 23 Mar, 2019   

W tym co napisałeś przebija się jakiś rodzaj celowego działania. Ja mam wrażenie, że takiego po stronie Galakty nie ma. Sprzedało się kilka dodatków do WP LCG, to czekają aż się sprzedadzą kolejne i uzasadniają to ogólnym światowym trendem spadkowym tej gry, czyli w USA siadło (gdzie półki zapchane), to znaczy że w PL też (gdzie na półkach zabrakło) - to raczej wskazuje na brak głębszej analizy i choćby sensownego pomyślunku, czy sytuacje są podobne do wyciągania poprawnych wniosków.

Z drugiej strony, jak jest potrzeba, jak w przypadku dodatku do AH LCG, gdzie nie dotarło do Galakty tyle, ile chciała, będą załatwiać w FFG druk na żądanie. Ale dla WP LCG to nie, bo z góry wiadomo że nikt tego nie chce.

PS. Komis to jest jedna z form działania między dostawcą a sklepem. W tamtej wypowiedzi chodziło mi przede wszystkim o relacje między sklepem a lokalnym dystrybutorem. Dystrybutor nie kupuje rzeczy do dalszej sprzedaży, to bardziej pośrednik między sklepami a producentem na danym rynku. Dostaje procent od obrotu, a z drugiej strony musi pokazać że robi odpowiednią sprzedaż (minima sprzedażowe). Sprzedażą zainteresowany jest przede wszystkim producent, bo produkt jest jego i to on najwięcej zarabia. Jeśli Asmodee zdecydowało się na zakup Rebela, może to oznaczać, że wyszło im, że rynek PL jest bardziej chłonny niż by to wynikało ze sprzedaży robionej przez dotychczasowe kanały.
 
     
Amaworld

Dołączył: 16 Sty 2019
Posty: 4
Wysłany: Sob 23 Mar, 2019   

Myślę, że w tej sytuacji nie zostaje nic innego, jak wysłanie Galakcie Twojego CV na stanowisko CFO Panie dziobak.

Może pora zamknać ten bezsensowny offtopic i dać zainteresowanym napisać swoje pytania? Jeżeli macie dalszą ochotę tej bezsensownej wymiany zdań, która do niczego nie prowadzi, proszę róbcie to w innym miejscu, bo ten dział nie do tego służy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 13