galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

Plany wydawnicze - Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL

D.W. - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
Przed chwilą na na głównej stronie pojawiła się informacja dotycząca naszych dalszych planów jeśli chodzi o polską edycję gier Netrunner LCG oraz Władca Pierścieni LCG.
Informacja sucha i oficjalna ale na stronie głównej nie ma sensu się na ten temat rozpisywać. Jako, że na pewno pojawi się sporo komentarzy postanowiłem założyć ten temat w którym trochę obszerniej wyjaśnię naszą decyzję.

Zacznę może od Władcy Pierścieni LCG bo ta gra miała swoją premierę najwcześniej, równo 3 lata temu w kwietniu 2011r. Oczywiście mówimy o polskiej wersji.

Sama podstawka oraz pierwsze dodatki sprzedawały się na zadowalającym poziomie. Potem każdy następny dodatek cieszył się coraz mniejszym powodzeniem. Niestety wszystkie dodatki, które zostały wydane od ponad 1,5 roku przynosiły coraz większą stratę. Mimo to utrzymywaliśmy tę linię nie chcąc zawieść fanów tej gry.

Zainteresowanie z dodatku na dodatek cały czas maleje i nie jesteśmy wstanie ponosić rosnących strat na tej serii. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje grupa fanów tej gry, która będzie bardzo niezadowolona ale niestety taka decyzja była konieczna. Jeśli tylko będą pojawiały się w Druku na Żądanie nowe dodatki do tej gry a będzie nimi zainteresowanie to wydamy je. Na pewno zostaną wydane wszystkie produkty Druku na Żądanie w wersji polskiej, które są na dzień dzisiejszy dostępne.
W tej chwili mamy wydanych już tak dużo dodatków w wersji polskiej, że może ona służyć zarówno bardziej doświadczonym graczom jak i całkiem nowym.

Netrunner LCG to całkiem inna sprawa.
Niska sprzedaż jest na pewno po części spowodowana tym, że Netunner LCG w wersji polskiej niestety pojawił się po blisko rocznym opóźnieniu w stosunku do wersji angielskiej. To nie była nasza decyzja czy też zaniedbanie ale tak się stało. Tak zresztą ukazały się wszystkie wersje zlokalizowane w innych językach niż angielski. To oczywiście wpłynęło na sprzedaż polskiej wersji ponieważ gracze, którzy byli bardzo zainteresowani tym tytułem zdecydowali się na wersję angielską. To jest dla nas całkiem zrozumiałe ale spowodowało, że część potencjalnie aktywnych graczy nie jest zainteresowana polską wersją a to wpływa na wynik sprzedaży. Tym bardziej, że LCG w Polsce to ciężki temat ze względu na często się pojawiające dodatki a to nie wszyscy gracze są wstanie udźwignąć.

Tutaj także jak w każdej grze LCG każdy kolejny dodatek cieszy się coraz mniejszą popularnością. Jeśli do tego „Baza graczy”, która zakupiła podstawkę jest od początku niewielka to nawet pierwsze dodatki nie cieszą się popularnością. Każdy kolejny dodatek już w tej fazie przynosi stratę dlatego nie ma sensu tego kontynuować.
Mimo zaprzestania wydawania polskiej wersji, jako dystrybutor wersji angielskiej będziemy wspierać rozgrywki na zasadach ustalonych przez Fantasy Flight Games oraz poprzez utrzymywanie krajowego rankingu. Wszystko oczywiście zależy od zainteresowania graczy.

Zdajemy sobie sprawę, że nasza decyzja może mieć konsekwencje w przyszłości jeśli chodzi o nowe gry LCG. Będą pojawiały się teraz głosy, że teraz już gracze nie będą mogli nam zaufać czy będziemy kontynuować ich ukochaną serię. Ponoszenie jednak przez coraz dłuższy czas strat nie jest możliwe przez żadne wydawnictwo.

Aby wydawnictwo mogło prawidłowo funkcjonować i się rozwijać, niestety czasami są potrzebne trudne ale jednoznaczne decyzje przecinające potencjalne czy też narastające straty.

Od razu odpowiem też na pytanie dotyczące Star Wars LCG. Żadna decyzja w sprawie tej gry nie została podjęta. W chwili obecnej na pewno ukaże się kolejnych pięć dodatków z cyklu Cykl Echa Mocy. Kontynuowanie tej serii tak jak w przypadku innych gier będzie zależało od zainteresowania nią graczy.

Natahriel - Sro 09 Kwi, 2014

Dziękuję bardzo - sprzedaje od razu karty pl i przerzucam się na wersję angielską póki mogę...

Ps. Jak się nie wspiera sceny to trudno się potem dziwić, że scena umiera.

Breed9000 - Sro 09 Kwi, 2014

Ten post pewnie zaginie zaraz pod nawałnicą żali i fochów ale i tak....

Dzięki za wasze zaangażowanie i chęć podjęcia tego ryzyka. Zdaje sobie sprawę że nie każde podejmowane przedsięwzięcie musi się przerodzić w sukces i czasami trzeba pogodzić się z porażką oraz podjąć trudna decyzję.

Powodzenia.

pattom - Sro 09 Kwi, 2014

Oj, zdecydowałem się na ANR bo jest fajny, popularny i PL. Zostaję z ręką w nocniku. Nie zamierzam kupować wersji ENG czyli zostaję odstrzelony bo gra za kilka miesięcy bez nowych kart będzie mijać się z celem.

Bardzo się zastanowię zanim kupię inną grę wydaną przez Galaktę. Raczej będę odradzał znajomym.

Anglik - Sro 09 Kwi, 2014

Nie wiem czy to dobrze zrozumiałem. Czyli nie będą kolejne dodatki wydawane w PL jeżeli FFG nie doda je do serii druki na żądanie. Czyli wszystkie nowe duże dodatki typu: Czarni Jeźdźcy czy Głos Isengardu nie będą wcale tłumaczone, czy tylko oferowane w ramach druku na żądanie.

A jak z dostępnością obecnie wydanych dodatków czy nadal będą dostępne..czy koniec. W związku z tym za parę miesięcy nie będzie to możliwe by nowi gracze woogóle zaopatrzyli się w grę.

pan_satyros - Sro 09 Kwi, 2014

Anglik napisał/a:
Nie wiem czy to dobrze zrozumiałem. Czyli nie będą kolejne dodatki wydawane w PL jeżeli FFG nie doda je do serii druki na żądanie. Czyli wszystkie nowe duże dodatki typu: Czarni Jeźdźcy czy Głos Isengardu nie będą wcale tłumaczone, czy tylko oferowane w ramach druku na żądanie.

A jak z dostępnością obecnie wydanych dodatków czy nadal będą dostępne..czy koniec. W związku z tym za parę miesięcy nie będzie to możliwe by nowi gracze woogóle zaopatrzyli się w grę.


Źle zrozumiałeś.

1. Nowe dodatki - poza tymi, które zapowiedziano nie będą wydawane PL. Koniec z cyklami i rozszerzeniami.
2. DNŻ wyjdzie na razie zgodnie z zapowiedzią.
3. Nie będzie już dodruków - w momencie gdy zabraknie dodatku/ zestawu podstawowego X - zostanie tylko rynek wtórny.

Słowem - dotychczas wydane w tych seriach produkty LCG PL powoli znikną z rynku, a nowe już się nie pojawią.

Wosho - Sro 09 Kwi, 2014

Gralem od samego poczatku w wersje ang zanim pojawila sie w pl.
Jak wyszla pl zaczalem kupowac pl zeby latwiej wciagac nowych graczy i wspierac gre.
W przyszlosci nie kupie ani Diskwarsow ani Conquesta ani nic innego co wyjdzie po pl.
Tyle w temacie...

Borwol - Sro 09 Kwi, 2014

Żale są zrozumiałe, ale jeśli się wszyscy teraz obrażą i faktycznie nie będą kupować nowych gier to w końcu nic od FFG nie dostaniemy. Żadne wydawnictwo nic nie poradzi na mały popyt. Kto z Was cwaniaki płaci swojemu pracodawcy, żeby móc pracować? Co do nadchodzącego Warhammera 40k LCG to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie na niego sporo chętnych. Pod warunkiem jednak, że nie będziemy teraz fochów strzelać. Dla wielu może angielska wersja kart jest ok. Ja też bym dał radę grać. Ale co z tego, skoro prawie nikogo nie będę w stanie namówić na grę w obcym języku. Jeśli chcecie, żeby jak najwięcej osób grało w Waszą ukochaną grę, trzeba wspierać Galaktę. I oby z Conquestem się udało. W końcu Inwazja dociągnęła do końca.
Wosho - Sro 09 Kwi, 2014

A co przepraszam robi galakta żeby wspierac nas i rozwoj sceny?
Chcesz wiedziec jak nam pomogli rozwijac scene w Wawie, gdzie teraz regularnie przychodzi 15-20 osób?

Natahriel - Sro 09 Kwi, 2014

Borwol kto przy zdrowych zmysłach zacznie kupować jakąkolwiek grę karcianą z serii LCG w wersji pl wiedząc, że wydawca w każdej chwili może się na niego wypiąć?

To właśnie Ci ludzie którzy wspierali polskiego wydawcę są teraz pokrzywdzeni. Mówisz wspierać go? A jak wydawca wspiera swoje produkty? Pokaże Ci jak: mamy w Krakowie grupę 12 graczy Star Wars LCG, gdzie spotykamy się regularnie - skierowałem zapytanie do naszego wydawcy, czy mógłby nas wesprzeć jakkolwiek, na przykład na tych samych zasadach na jakich wspierana jest inwazja, bo chcieliśmy założyć ligę, zresztą założyliśmy sami (przyczyniamy się w końcu do promocji gry - sami się organizujemy, zachęcamy ludzi itd.) grzecznie kazano mi spadać na drzewo.

Galakta robi tylko biznes, graczy ma w du***, a gracze mają na nią chuchać i dmuchać?

gural117 - Sro 09 Kwi, 2014

Może ktoś chce kupić NetRunnera + Władcę w wersji PL ??
Niestety ten posta pokazuje że zaraz i StarWars padnie w wersji PL (nie będzie już piaskoczołgów).
Też chyba pokazuje że małe dodatki Poruczników do Descenta to tylko marzenie.

Borwol - Sro 09 Kwi, 2014

Ok. Takiego doświadczenia nie mam. Ale sami widzieliście, że z Inwazją było inaczej, bo był na nią popyt właśnie. Wydaje mi się że podobnie może być z Conquestem, o ile się nie wypniemy. I żaden ze mnie patriota. Nie chcę nikomu nabijać portfela, ale chcę żeby ktoś ze mną grał w LCG, a niestety mając tylko karty po angielsku to będę mógł sam ze sobą grać.
No i wydaje mi się, że dystrybuując dalej angielskie wersje Androida i Lotra będą w stanie udźwignąć dwa inne, popularniejsze LCG. Pomijając już to, że drugi raz prędko numeru jak teraz nie zrobią, bo naprawdę stracą klientów.

deri - Sro 09 Kwi, 2014

A czy będzie informacja o wersji PL W40K że będzie od razu po polsku? czy mamy inwestować w ANG wersję? Bo jeśli będzie PL to było by fajnie, ale po tym komunikacie będzie ciężko.
neutrino - Sro 09 Kwi, 2014

Wygląda na to, że inaczej postąpić nie mogli.

Ta decyzja jest niekorzystna zarówno dla graczy jak i dla wydawnictwa. Przecież napisali wyraźnie, że zdają sobie sprawę, że podkopie ona zaufanie graczy do wydawnictwa i zapewne wpłynie negatywnie na sprzedaż przyszłych tytułów LCG w wersji PL. Kiedy opdaną emocje cześć z was zrozumie, że to po prostu bardzo przykra i trudna sytuacja dla wszystkich.

Abstrahując od powyższego, uważam, że świństwem było robienie I turnieju WP wiedząc, że wersja PL nie będzie kontynuowana. Czy ten zabieg miał na celu chwilowe zwiększenie zainteresownia grą w celu opróżnienia magazynów? Kilka osób z tego forum włożyło w ten turniej sporo pracy i serca.

Osobiście jestem już pewnien, że WH40K kupię (jeśli w ogóle) tylko w wersji angielskiej.

Krionah - Sro 09 Kwi, 2014

Zawiodłem się strasznie. Od początku kupowałem NR PL ze względu na znajomego, któremu lepiej się gra mając karty w ojczystym języku, oraz dlatego, że chciałem wspierać wydawcę. A teraz pupa. Oczywiste jest dla mnie, że firma nie może ponosić strat bo zbankrutuje, ale niesmak pozostaje (podobnie było z karcianymi osadnikami). Zgadzam się z osobami, które mówią w tej chwili, że nie kupią już żadnego LCG w wersji PL - ja też już nie kupię. Pozostaje pytanie co zrobić z wersją PL, bo nikt nie wymieni mi kart na ANG :( .
Wosho - Sro 09 Kwi, 2014

A po co wymieniac?
To akurat najmniejszy problem, ja gram i tak uzywajac nazw angielskich bo duzo gram na octgn.

Borwol - Sro 09 Kwi, 2014

A żeby Was... Kupujcie polskiego Conquesta bo jak nie będzie pl to nikt w Koszalinku nie będzie ze mną chciał grać :P
Murzyn_ek - Sro 09 Kwi, 2014

Krionah napisał/a:
Pozostaje pytanie co zrobić z wersją PL, bo nikt nie wymieni mi kart na ANG :( .

Sprzedać wersję PL osobom, które nie grają turniejowo, a kupić nówkę ANG, ale to znów jest się w plecy z kasą...

raskoks - Sro 09 Kwi, 2014

Zla wiadomosc - to prawda.
Ale nie rozumiem o co ten placz ze polskie karty sa do wyrzucenia - po prostu nowe karty bedzie trzeba kupic juz po ang. Da sie grac mieszanymi taliami - to nie problem.

hsiale - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
D.W. napisał/a:
Mimo zaprzestania wydawania polskiej wersji, jako dystrybutor wersji angielskiej będziemy wspierać rozgrywki na zasadach ustalonych przez Fantasy Flight Games oraz poprzez utrzymywanie krajowego rankingu. Wszystko oczywiście zależy od zainteresowania graczy.

Wczoraj 15 zainteresowanych graczy uczestniczyło w Warszawie w pierwszym turnieju zaliczanym do rankingu. Organizator tego turnieju chciał dzisiaj wprowadzić wyniki do systemu. Okazało się, że system nie działa.

Gdy tylko został ogłoszony ranking, zgłosiłem się, że chciałbym organizować turnieje we Wrocławiu. Na odpowiedź czekałem tydzień. Gdy już dostałem uprawnienia, napisałem (1 kwietnia) maila z pytaniami dotyczącymi paru szczegółów, których nie wyjaśniał regulamin. Niestety, mail został chyba odebrany jako żart primaaprilisowy, bo minęło 8 dni i cisza.

Droga Galakto, gracze są zainteresowani (choć nie zdziwię się jeśli dzisiaj ich ubędzie). Ale system, który nie działa tak jak powinien, to nie jest coś co da się obejść samym zainteresowaniem. Milczenia wydawnictwa też nie obejdziemy. Jeśli nie ma w Galakcie nikogo, kto ma czas i jest wystarczająco kompetentny, napiszcie do kilku doświadczonych graczy, aby któryś z nich zgodził się zostać Sędzią Głównym rankingu i rozstrzygał wątpliwości. Na pewno zgodzi się ktoś, kto jest w stanie odpowiedzieć na maila w ciągu 1-2 dni.

Teokrata - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
D.W. napisał/a:
Od razu odpowiem też na pytanie dotyczące Star Wars LCG. Żadna decyzja w sprawie tej gry nie została podjęta. W chwili obecnej na pewno ukaże się kolejnych pięć dodatków z cyklu Cykl Echa Mocy. Kontynuowanie tej serii tak jak w przypadku innych gier będzie zależało od zainteresowania nią graczy.

Biorac pod uwage ze Inwazje zamknelo FFG a LOTRa i ANR zamykacie w Polsce sami zostaje Wam Star Wars LCG, gra ktora do dzis nie doczekala sie strony rankingowej, choc miala i moze ciagle ma szanse stac sie tak popularna jak wczesniej WHI, w koncu nowe filmy dopiero nadchodza i zwiazany z nimi hype. Ale to zalezy od WAS droga Galakto... Boli mnie to, ze nie zostal zorganizowany Store Championships w SW LCG w Waszym "games center"? nawet w Rumunii sie one odbyły... Conquest to z tego co pokazalo FFG zupelnie inny produkt do troche innego odbiorcy (np tych ktorzy na dzien dzisiejszy zostali ciagle przy Inwazji), poza tym możemy się spodziewać polskiej wersji gdzieś za rok, prawda? parafrazując - jeśli nie Star Wars LCG to co? na prawdę Wam nie zależy?

ja mam smutne wrażenie, że za bardzo skupiliście sie na "ratowaniu Inwazji" zamiast na promocji nowych produktów, której po prostu nie ma, poza tłumaczeniami tekstów FFG na Waszej stronie... do tego sytuacje jak opisana poniżej Wam nie pomagają...

Natahriel napisał/a:
mamy w Krakowie grupę 12 graczy Star Wars LCG, gdzie spotykamy się regularnie - skierowałem zapytanie do naszego wydawcy, czy mógłby nas wesprzeć jakkolwiek, na przykład na tych samych zasadach na jakich wspierana jest inwazja, bo chcieliśmy założyć ligę, zresztą założyliśmy sami (przyczyniamy się w końcu do promocji gry - sami się organizujemy, zachęcamy ludzi itd.) grzecznie kazano mi spadać na drzewo

Dragoth - Sro 09 Kwi, 2014

Opóźnienie wydania podstawki ANR można zrozumieć. Ale fakt, że jest kompletnie ZERO dla wsparcia turniejowego oraz ZERO reklamy to właśnie to spowodowało zaistniałą sytuację. W mojej okolicy o ANR wie mało kto, wszyscy grają nałogowo w MtG czy inne mainstreamowe tytuły. Powoli zaczynało się to właśnie zmieniać. Moja reklama, paczka znajomych i już pierwszy turniej mógł się odbyć po niemal roku czekania ( w zeszłym tygodniu ).

Niestety kilka osób nie będzie grało kartami w wersji angielskiej ani tym bardziej przeciwko taliom z owymi (stwierdzenie że angielski jest obowiązkowy? Pff, niektórzy mają niemiecki) i w tym momencie cała nasza scena się posypie.

ANR było grą roku 2013 i teraz walczy o tytuł 2014. Cały czas zajmuje topowe miejsca w globalnym rankingu uwzględniającym wszystkie rodzaje gier. To chyba oznacza, że przeciętny gracz (karciankowy, lubiący klimaty cyberpunkowe czy po prostu informatyk) wybierze właśnie ten tytuł ponad wszystkie inne. Ale dlaczego u nas jest inaczej? Bo nikt o tym nie wie, turniejów jak na lekarstwo, reklamy brak.

Jeśli nic w tej kwestii się nie zmieni i kolejne dodatki nie zostaną wydane w wersji PL to spokojnie można stwierdzić, że ANR w Polsce upadnie. A ja już całkiem stracę zaufanie do marki Galakty i raczej nie kupię żadnego tytułu, który może posiadać potencjalne dodatki w przyszłości, które mogą nie zostać wydane. Naturalnie ostrzegę przed tym innych kupujących aby nie zostali na lodzie.

Moja propozycja - wydajcie jeszcze H&P oraz kolejny cykl i zainwestujcie w reklamę. ANR właśnie miało rozkwitnąć na dobre. I naprawcie system rankingowy. W zasadzie w innym wypadku żegnam.

adi882 - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
To jakiś żart prawda? te tłumaczenia?

tak dla fanu wrzucę kilka wypowiedzi może nie spójnych z fora AN

"wszystko pięknie ładnie, to ja się pytam kto k..wa odpowiadał za wprowadzenie na rynek takiego produktu jak LCG po PL? Przeciez to nie zetony do pokera...na boga. Ktoś gdzieś mi odpisał jak zrobić badanie rynku w tym zakresie... no ja pie....e no chyba latwiejszej rzeczy nie ma. bierzesz pod lupe ostatnia dobrze sprzedajaca sie LCG z rynku w wersji PL (chyba to bylo W:I) i analizujesz, co bylo dobrze zrobione, co zle. Jaki jest odbior obecnej sceny i graczy na niej zasiadajacych. Czego oczekuja, czego im brakuje, co mozna zmienic, co zostawic. kilka ankiet, probny turniej. wsparcie merytoryczne. Ranking prowadzony rzetelnie. i włala badanie rynku przynajmniej dające jakiś obraz zbycia produktu jest, a nie na oślep jak osioł"

ranking ? jaki ranking? jakie wsparcie? dzisiaj jest ranking i jakaś strona, który pomimo szumnego deklarowania pełnego wsparcia przez wydawcę ... nie działa....- po co sprzedawać fikcję. Po co w ogóle wypisujecie takie głupoty... chyba, że macie swoich odbiorców za idiotów, to przepraszam.

Generalnie ktoś strasznie dał d...y przy tej produkcji i nawet nie potrafi się do tego przyznać. żenada i tyle :/ jako klient i nabywca za kilka stówek części AN dostępnej na rynku nie życzę sobie traktowania mnie jak idiotę. Już lepsze byłoby suche info: nie produkujemy dalej edycji PL - gońcie się. A nie ściemy, że dalej będzie wspierać scenę...najpierw to ją ZACZNIJCIE wspierać, a potem się dziwcie, że nie macie zbytu produktu na rynku...


Dobranoc



D.W. napisał/a:
Przed chwilą na na głównej stronie pojawiła się informacja dotycząca naszych dalszych planów jeśli chodzi o polską edycję gier Netrunner LCG oraz Władca Pierścieni LCG.
Informacja sucha i oficjalna ale na stronie głównej nie ma sensu się na ten temat rozpisywać. Jako, że na pewno pojawi się sporo komentarzy postanowiłem założyć ten temat w którym trochę obszerniej wyjaśnię naszą decyzję.

Zacznę może od Władcy Pierścieni LCG bo ta gra miała swoją premierę najwcześniej, równo 3 lata temu w kwietniu 2011r. Oczywiście mówimy o polskiej wersji.

Sama podstawka oraz pierwsze dodatki sprzedawały się na zadowalającym poziomie. Potem każdy następny dodatek cieszył się coraz mniejszym powodzeniem. Niestety wszystkie dodatki, które zostały wydane od ponad 1,5 roku przynosiły coraz większą stratę. Mimo to utrzymywaliśmy tę linię nie chcąc zawieść fanów tej gry.

Zainteresowanie z dodatku na dodatek cały czas maleje i nie jesteśmy wstanie ponosić rosnących strat na tej serii. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje grupa fanów tej gry, która będzie bardzo niezadowolona ale niestety taka decyzja była konieczna. Jeśli tylko będą pojawiały się w Druku na Żądanie nowe dodatki do tej gry a będzie nimi zainteresowanie to wydamy je. Na pewno zostaną wydane wszystkie produkty Druku na Żądanie w wersji polskiej, które są na dzień dzisiejszy dostępne.
W tej chwili mamy wydanych już tak dużo dodatków w wersji polskiej, że może ona służyć zarówno bardziej doświadczonym graczom jak i całkiem nowym.

Netrunner LCG to całkiem inna sprawa.
Niska sprzedaż jest na pewno po części spowodowana tym, że Netunner LCG w wersji polskiej niestety pojawił się po blisko rocznym opóźnieniu w stosunku do wersji angielskiej. To nie była nasza decyzja czy też zaniedbanie ale tak się stało. Tak zresztą ukazały się wszystkie wersje zlokalizowane w innych językach niż angielski. To oczywiście wpłynęło na sprzedaż polskiej wersji ponieważ gracze, którzy byli bardzo zainteresowani tym tytułem zdecydowali się na wersję angielską. To jest dla nas całkiem zrozumiałe ale spowodowało, że część potencjalnie aktywnych graczy nie jest zainteresowana polską wersją a to wpływa na wynik sprzedaży. Tym bardziej, że LCG w Polsce to ciężki temat ze względu na często się pojawiające dodatki a to nie wszyscy gracze są wstanie udźwignąć.

Tutaj także jak w każdej grze LCG każdy kolejny dodatek cieszy się coraz mniejszą popularnością. Jeśli do tego „Baza graczy”, która zakupiła podstawkę jest od początku niewielka to nawet pierwsze dodatki nie cieszą się popularnością. Każdy kolejny dodatek już w tej fazie przynosi stratę dlatego nie ma sensu tego kontynuować.
Mimo zaprzestania wydawania polskiej wersji, jako dystrybutor wersji angielskiej będziemy wspierać rozgrywki na zasadach ustalonych przez Fantasy Flight Games oraz poprzez utrzymywanie krajowego rankingu. Wszystko oczywiście zależy od zainteresowania graczy.

Zdajemy sobie sprawę, że nasza decyzja może mieć konsekwencje w przyszłości jeśli chodzi o nowe gry LCG. Będą pojawiały się teraz głosy, że teraz już gracze nie będą mogli nam zaufać czy będziemy kontynuować ich ukochaną serię. Ponoszenie jednak przez coraz dłuższy czas strat nie jest możliwe przez żadne wydawnictwo.

Aby wydawnictwo mogło prawidłowo funkcjonować i się rozwijać, niestety czasami są potrzebne trudne ale jednoznaczne decyzje przecinające potencjalne czy też narastające straty.

Od razu odpowiem też na pytanie dotyczące Star Wars LCG. Żadna decyzja w sprawie tej gry nie została podjęta. W chwili obecnej na pewno ukaże się kolejnych pięć dodatków z cyklu Cykl Echa Mocy. Kontynuowanie tej serii tak jak w przypadku innych gier będzie zależało od zainteresowania nią graczy.

Mando - Sro 09 Kwi, 2014

Od rana jestem na zmianę zły i smutny i mam ochotę nakrzyczeć na kogoś, wyzwać wszystkich z Galakty od najgorszych, obrazić się na nich, nie kupować nic więcej od nich itd. Prawda jest taka, że i tak będę kupował. „Władcy” mam dopiero trochę dodatków, a wersja angielska mnie nie zadowala. Jak już kupię wszystko co wyszło w PL to wtedy będę się zastanawiał co dalej. Akurat mieszana talia nie jest dla mnie jakimś strasznym problemem choć nie ukrywam, że liczę na jakieś fanowskie tłumaczenia nowych kart. Nie wiem czy w przypadku „Władcy” nie zdecyduję się na rynek wtórny czyli może też w tym przypadku przestanę wspierać wydawcę. Skoro tyle osób deklaruje pozbycie się swoich kolekcji to liczę na jakieś atrakcyjne oferty :-) W przypadku ewentualnego skasowania Star Wars pewnie nie będę płakał bo nie gram turniejowo, a grywam raczej z fanami uniwersum a nie samej gry, którzy do tej gry podchodzą tak jak ja, czyli pewnie wystarczyłaby nam sama podstawka by się nią długo cieszyć i bawić. Za „Władcą” płakać będę. Szkoda. Przykro.
Kubala_ - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
Czyżby Inwazja miała być jedynym LCG, które w całości ukaże się po polsku? :mrgreen:

Szkoda, że z tym wspieraniem sceny jest jak jest. Ale co to za problem kupować od tej chwili angielskie karty? Przecież nic się nie stanie, jak się będzie miało trochę kart w języku ojczystym, a trochę w zagranicznym (Raskoks ma rację).

Martwa gra nie ma już wsparcia ze strony FFG, i co? I gramy dalej, regionalsy na ponad 50 osób. Da się? Da się.

syd3r - Sro 09 Kwi, 2014

Jestem ciekaw rzędu wielkości sprzedaży. Wszędzie czytam, że Galakta mogła bardziej wspierać społeczność i turnieje. Ale jeśli forum Netrunnera jest jakimś odwzorowaniem społeczności turniejowej (albo przynajmniej graczy bardziej zaangażowanych, czyli kupujących dodatki regularnie) to jest tam 380 zarejestrowanych użytkowników. Według ankiety 60% gra na wersji angielskiej. Pewnie, że graczy jest więcej, ankieta nie musi być reprezentatywna itd. Ale na pierwszy rzut oka szału nie ma.
D.W. - Sro 09 Kwi, 2014

Czytam uważnie co piszecie tutaj, na Facebooku czy w innych miejscach.

Jutro podamy więcej informacji. Trochę liczb czyli czegoś czego nie robiliśmy. Być może dzięki temu więcej osób nas zrozumie.

Niezależnie jednak od wszystkiego jako właściciel firmy stanąłem przed dylematem. Co miesiąc wyrzucać (nie da się tego inaczej nazwać) XX tysięcy złotych i powoli pogrążać wydawnictwo albo zakończyć serie. Rozumiem żal ale nie rozumiem żądań abyśmy wydawali produkty niezależnie od tego czy przynoszą straty czy też nie.

Żadne wydawnictwo czy to gier planszowych, czy książkowe, komiksowe, płytowe itd nie może istnieć jeśli brnie w straty spowodowane małym zainteresowaniem kupujących.

psborsuk - Sro 09 Kwi, 2014

D.W., czy jest możliwość, abyście wydawali wersje PL jako Druk na Życzenie (przy założeniu, że będą chętni rzecz jasna)? Czy też nie ma na to zgody FFG?
misiek3510 - Sro 09 Kwi, 2014

W dupę sobie wsadźcie te liczby. Jesteście bandą amatorów i tyle. Nie raz Wam cisnąłem na tym forum za amatorskie podejście do pewnych tematów i nie myliłem się. Po co się bierzecie w ogóle za LCG w wersji polskiej? Czym Wy to argumentowaliście, te liczby byłyby ciekawe a nie teraz dymanie klientów.
Nestor - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
D.W. napisał/a:
Będą pojawiały się teraz głosy, że teraz już gracze nie będą mogli nam zaufać czy będziemy kontynuować ich ukochaną serię. Ponoszenie jednak przez coraz dłuższy czas strat nie jest możliwe przez żadne wydawnictwo.

Aby wydawnictwo mogło prawidłowo funkcjonować i się rozwijać, niestety czasami są potrzebne trudne ale jednoznaczne decyzje przecinające potencjalne czy też narastające straty.


@D.W - Chcialbym podyskutowac merytorycznie o sprawie.

Na poczatek feedback od grupy docelowej - fanow.
https://www.facebook.com/...13666892058545/

190 postow w kilka godzin. Ktos sie tym chyba jednak interesuje. Nie mowie juz o lokalnych grupach netrunnerowych w obszarach miast.

Oczywistym jest ze podstawa dzialnosci kazdej firmy jest przynoszenie dochodu jej wlascicielom. Produkt powinien na siebie zarabiac. Zeby produkt zarobil, to koszt sprzedazy musi byc wyzszy od poniesionych kosztow aby go dostarczyc do klienta.
I tutaj wlasnie pytanie - jakie sa te koszty? Co jest najwiekszym kosztem, ktory wplywa na oplacalnosc Netrunnera? Tlumaczenie? Licencja? Shipping? Dystrybucja do sklepow?

To, co wiekszosc fanow zarzuca waszemu wydawnictwu, to brak przejrzystosci, komunikacji i ludzkiego podejscia do klienta, ktory placi wam tone kasy. 45pln miesiecznie to koszty rowne uslugom telekomunikacyjnym, a tam sieci zabijaja sie o takiego klienta. Zagrajmy wiec moze w otwarte karty.

Jesli problemem jest dystrybucja netrunnera w kraju, to moze rozwiazaniem jest drukowanie ograniczonej ilosci, na uprzednie zapisy i sprzedaz jedynie przez wasz sklep online. Kazdy z graczy kupi to co bedzie chcial, a sklepy hobbystyczne kupia, jesli beda widzialy w tym interes. Wydrukowane zostanie to co jest potrzebne, bez zbednego narzutu, a klient bedzie zadowolony. W tym ujeciu ryzyko Galakty jest zminimalizowane, bo druk jest ograniczony a wiekszosc zamowionych kopii powinna zejsc.
Koszt druku i przesylki zapewne nie przekracza kilku-kilkunastu procent ceny półkowej, wiec teoretycznie jest tutaj dosyc dobry margines zysku, zwlaszcza jesli zoptymalizuje sie koszty.

Proponuje rowniez spojrzec na 'community', ktore wyroslo naokolo tej gry. Community, ktore nie istnieje tutaj na forum, ale tam - w miastach, w sklepach, na innych forach i portalach spolecznosciowych. Ci ludzie sie organizuja zeby grac w wasza gre. Czasem wystarczy lekki uklon w strone graczy aby sniezna kula potoczyla sie dalej.

Netrunner nie jest hitem o ktorym mowia w TVN. Jednakze, gra nie schodzi z top 10 na BoardGameGeek od dobrego roku, wiec ktos w to gra, ktos glosuje i ktos podtrzymuje ten wynik. Moze warto zadac sobie pytanie - o czym zapomnielismy i co moglibysmy zrobic jeszcze lepiej zeby zrealizowac pelen potencjal gry?

Osobiscie, kupilem wszystkie datapacki wydane do tej pory. Bylem pod wrazeniem tego, ze na pyrkonie dostepny byl DoubleTime jeszcze przed anglojezycznymi spoilerami. Wzialem to za dobry znak. Czekam na Honor&Profit, a tutaj taka niespodzianka. Zadnego okresu przejsciowego, bez mozliwosci manewru. Po prostu koniec i kropka, teraz i juz.
To nie jest fair, tak sie nie gra.
Podstawka i datapacki to jest 700zl. Ilu klientow kupuje planszowek na 700zl? Moze warto zrozumiec i dotrzec do grupy, ktora jest w stanie ponosic te koszty?
Spojrzmy na ludzi, ktorzy graja w ta gre, to czesto ludzie po 25-35 roku zycia. Ludzie, dla ktorych zaufanie i wlasciwa usluga sa bardzo wartosciowe i potrafiacy ponosic takie koszty. Czemu traktuje sie nas jak zbior przedszkolakow, ktorym zabiera sie teraz zabawke?

Jestem przekonany ze ta sytuacje mozna rozwiazac w sposob, na ktorym obydwie strony moga zyskac. Bedzie wymagalo to troche pracy i myslenia od wydawnictwa, pewnych wyrzeczen od strony graczy, ale mozemy spotkac sie po srodku.

Jesli chcecie panstwo aby gra sie rozwijala, przynosila zyski a scena netrunnerowa rosla w sile, to najlepszym rozwiazaniem jest ponowne przemyslenie tej decyzji i rozwazenie roznych schematow dzialania.

Z powazaniem,
Nestor

edit: poprawione tagi.

Wacho - Sro 09 Kwi, 2014

jak pisałem w innym dziale...

Jedyne, co możecie zrobić żeby w moim odczuciu jako tako uratować twarz to:

1. Wydawać dodatki w opcji "druku na żądanie" - nawet zbiorczo.
2. Umieszczanie tłumaczenia zasad i kart na Waszej stronie, tak żeby każdy (nawet ci, co nie znają angielskiego) mógł dalej grać z profesjonalnym tłumaczeniem kart i zasad... posługując się oryginalnymi kartami...

psborsuk - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
Nestor napisał/a:

Jesli problemem jest dystrybucja netrunnera w kraju, to moze rozwiazaniem jest drukowanie ograniczonej ilosci, na uprzednie zapisy i sprzedaz jedynie przez wasz sklep online. Kazdy z graczy kupi to co bedzie chcial, a sklepy hobbystyczne kupia, jesli beda widzialy w tym interes. Wydrukowane zostanie to co jest potrzebne, bez zbednego narzutu, a klient bedzie zadowolony. W tym ujeciu ryzyko Galakty jest zminimalizowane, bo druk jest ograniczony a wiekszosc zamowionych kopii powinna zejsc. .

Jestem za, myślę, że Władcy również by się to przydało. Będę wdzięczny, jeśli rozważycie taką opcję.

Borwol - Sro 09 Kwi, 2014

D.W. wiele osób skarzy sie na slabe wsparcie tych karcianek. Faktem jest ze malo kto wie o planszowkach w ogole a co dopiero LCG. Blagam,nie popelnijcie tego bledu przy conquescie....
Wacho - Sro 09 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
"
To nie jest fair, tak sie nie gra.
Podstawka i datapacki to jest 700zl. Ilu klientow kupuje planszowek na 700zl? Moze warto zrozumiec i dotrzec do grupy, ktora jest w stanie ponosic te koszty?
Spojrzmy na ludzi, ktorzy graja w ta gre, to czesto ludzie po 25-35 roku zycia. Ludzie, dla ktorych zaufanie i wlasciwa usluga sa bardzo wartosciowe i potrafiacy ponosic takie koszty. Czemu traktuje sie nas jak zbior przedszkolakow, ktorym zabiera sie teraz zabawke?
"


700 PLN? ja na Władcę LCG - wydałem grubo ponad 1500 PLN i teraz słyszę "sorry taki mamy rynek..."

Anglik - Sro 09 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Czytam uważnie co piszecie tutaj, na Facebooku czy w innych miejscach.

Jutro podamy więcej informacji. Trochę liczb czyli czegoś czego nie robiliśmy. Być może dzięki temu więcej osób nas zrozumie.

Niezależnie jednak od wszystkiego jako właściciel firmy stanąłem przed dylematem. Co miesiąc wyrzucać (nie da się tego inaczej nazwać) XX tysięcy złotych i powoli pogrążać wydawnictwo albo zakończyć serie. Rozumiem żal ale nie rozumiem żądań abyśmy wydawali produkty niezależnie od tego czy przynoszą straty czy też nie.

Żadne wydawnictwo czy to gier planszowych, czy książkowe, komiksowe, płytowe itd nie może istnieć jeśli brnie w straty spowodowane małym zainteresowaniem kupujących.



Myślę że główny problem nie leży w tym że ze względów czysto ekonomicznych gry są nieopłacalne. W pełni rozumiem decyzję, utrzymanie na rynku 4 gry LCG jest ciężko, szczególnie w Polsce, gdzie nie oszukujmy się gry planszowe to ciągle niszowa rozrywka, która dla większości osób rozpoczyna się z eurobiznesem a kończy się na scrabble.

O ile część osób kupi podstawkę star wars, netrunner czy LOTR to jestem przekonany że jeżeli chodzi o dodatki to te osoby postanowią wspierać jedną z gier a nie wszystkie ze względu na koszty.

Uważam jednak że największy problem to brak informacji. Niestety to jest jakaś anomalia wśród Polskich przedsiębiorców. Na odpowiedzi się czeka dniami w najlepszej mierze. Jest forum ale często dialog jest prowadzony sporadycznie.

Jako przykład przedstawię kwestię popleczników w grze descent. FFG na bieżąco wydaje poplecznika w tym samym czasie co dodatek, który go obejmuje. A galakta wciąż w sprawie milczy. Nie ma konkretniej decyzji co powoduje że jak komuś zależy to kupi wersję angielską. A cała reszta gra w grę bez. Czy jest sens by kupić figurki po przejściu kampanii, wątpliwe.

Ale wracając do kwestii LCG. Zamiast atakować galaktę proponuję by Internauci zaproponowali rozwiązanie.

Oto jedno: Galakta twierdzi że tłumaczenie i sprowadzenie kolejnych dodatków jest nieopłacalne. Zatem nadal będzie tłumaczył druki na żadanie (widocznie model ten jest opłacalny). Wieć proponuje że przy wszelkich przyszłych dodatkach rozpocząć dialog społeczny:

OK. Chcecie kolejny dodatek? Wymagany próg to np. 10 000 sztuk. Kto robi pre-order przez stronę oficjalną, oraz przez sklepy współpracujące. Jednocześnie opublikowanie danych pokazujących ile brakuje do celu. Nikt nie będzie miał pretensji że dodatek nie był produkowany bo jasno i klarownie widać zapotrzebowanie. A w przypadku kiedy tyle chętnych będzie to też tłumaczenie i sprowadzenie będzie opłacalne.

Jako osoba, która zajmująca się wdrażaniem i optymalizację procesów i systemów kontrolnych, ubolewam wciąż nad faktem że w czasach gdzie właściwa komunikacja jest wszystkim, Polski konsument jest ciągle traktowany jakby to był głęboki PRL, jedyne rzetelne informacje to wolna Europa a internet odkryliśmy dzisiaj rano. Niezależnie jaki będzie dobry produkt, nic z tego jak nie zakomunikujecie go.

Zatem do wszystkich wypowiadających się, nie zachowujcie się jak małe dzieci, którym zabrano zabawkę. Wiem że jest to frustrujące, ale jak macie pomysł na rozwiązanie sytuacji to piszcie a nie tylko atakujcie.

D.W. - Sro 09 Kwi, 2014

Merytorycznie zawsze możemy rozmawiać o ile nie ma wyzwisk. Niestety nie mogę podawać zawsze wszystkich informacji nawet gdybym chciał. Ale jutro podamy kilka liczb dotyczących sprzedaży tych tytułów.

Co do Netrunnera... Błąd, który jest najczęściej popełniany polega na tym, że gracze którzy grają w wersje angielskojęzyczne (dotyczy to nie tylko Netrunnera ale i SW, Inwazji jak i każdej innej tego typu gry) uważają, że tego typu gry kupują gracze tylko po to aby grać w turniejach. Rozumiem to stanowisko bowiem są graczami turniejowymi nastawionymi na rywalizację itd. Tymczasem w przypadku polskich wersji różnica jest kolosalna. Podstawki kupują gracze, którzy nigdy nie zagrają w żadnym turnieju ani nie kupią żadnego dodatku.

Jeśli w przypadku gier angielskich w Polsce stosunek podstawek (nawet biorąc pod uwagę ilość potrzebną) do dodatków wynosi na początku jak 1/2 albo i lepiej to w przypadku gier polskich jest to 1 do 6 na początku, potem to wzrasta i np w przypadku Władcy pierścieni i ostatniego dodatki wynosi 1 do kilkudziesięciu.

Co jest największym problemem Netrunnera? Bardzo małe zainteresowanie kolejnymi dodatkami. Dystrybucja nie jest żadnym problemem.

Community jest ale glównie ale gające od początku w wersje angielskojęzyczną i nie zainteresowane przejściem na polską. Swego czasu podobnie wyglądało to z inwazją ale wtedy jak wydaje mi się część zdecydowała się przejśc na polską co dodatkowo pomogło tej grze. Myślę ostatecznie opłacało się to całej scenie.
Ale to nie jest zarzut względem Netrunerowców. Zainteresowanie Wrhammerem w wersji polskiej ale także angielskiej w naszym kraju było Wielkrotnie większe niż Netrunnerem.

Oldster - Sro 09 Kwi, 2014

Borwol napisał/a:
Faktem jest ze malo kto wie o planszowkach w ogole a co dopiero LCG.


Sądzę że uderzyłeś w istotny problem. Zdecydowana większość osób w naszym kraju słysząc hasło "planszówki" w pierwszej kolejności wymienia "Chińczyka". Ostatnio aby oderwać jedno z dzieci w mojej szkole od komputera zagraliśmy w "7 Cudów Świata". Młodemu spodobało się tak bardzo że następnego dnia poleciał do empiku i kupił SimCity. Ręce mi opadły.

Boję się że jeżeli to się nie zmieni, to sytuacji takich jak z NetRunnerem i Władcą będzie więcej. Swoją drogą to Galakta jest chyba jedynym wydawcą w naszym kraju, który zdecydował się wydawać karcianki na większą skalę, więc tego typu zdarzenie (zwłaszcza po Inwazji) dało się moim zdaniem przewidzieć, bo skoro FFG może zawiesić linię wydawniczą by uniknąć strat to czemu Galakta miałaby tego nie zrobić?

Samanar - Czw 10 Kwi, 2014

D.W. - proszę o odpowiedź, czy poniższe rozwiązanie jest możliwe?

Myślę, że powinniście teraz tak jak było pisane wyżej wywalczyć prawo do drukowania nowych dodatków po polsku jako Druk na Żądanie. Nie będzie to się wiązało z takimi nakładami finansowymi ze strony Wydawnictwa, bo koszt jest przerzucony w dużej mierze na klienta - jak ludzie zapłacą to będzie wydrukowane. Da się to zrobić? Pewnie jak się chce to by się dało. Mam nadzieję i proszę chociaż o udostępnienie dużych dodatków - kolejnych Sag książkowych do Władcy Pierścieni. Mogę olać adventure packi, kupię po angielsku, ale historie z książek... tyle lat czekania i gówno za przeproszeniem...

DRUK NA ŻĄDANIE - SAGA :!:

EDIT: Piszę o Władcy Pierścieni LCG.

adi882 - Czw 10 Kwi, 2014

@nestor - podpisuje się rękoma, nogami i czym tam mogę ;)
boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

Ja jestem rozczarowany ,na szczescie posiadam tylko Netrunnera z dodatkami ,na WH:I sie nie zdecydowalem bo bym musial chyba z 3000 wyskoczyc na wszystko ,ale rozumiem decyzje wydawcy. Jesli dalej beda generowac strate to gowno bedzie ,a nie Eldritch Horror ,Arkham Horror z dodatkami wszystkimi ,czy pelny polski Talisman. Jak zabnkrutuja to kto bedzie wydawal najlepsze planszowki po polsku? Osobiscie nie mam problemow z graniem po angielsku Twilight Imperium staram sie grac minimum raz na 2 miechy ,w MtG gralem z 15 lat temu tylko MtG przy LCG to takie gowno na ktore trzeba wydac 300.000zl zeby sobie talie spoko pobudowac. Problem jest w namowieniu nowych graczy na gre po angielsku ,bo sie wszyscy boja ,ze ktos czegos nie skuma ,zle zagra i bedzie z niego beka w towarzystwie.

Dla mnie mieszanie talii jest nie do przyjecia ,zaburza mi estetyke i np. mam AH wszystko co wyszlo po ang i wszystko co wyszlo po polsku i nie wyobrazam sobie zeby dorzucic lurkera do wersji pl. Czekam cierpliwie na dodatki PL kupuje i doceniam ,ze sie pojawiaja ,szkoda ,ze z takim opoznieniem.

Uwazam ,ze ogromnym problemem sa opoznienia w wydawaniu. AH nam sie troche ogral przez kilka lat i 2 moich znajomych tak sie Eldritcha nie moglo doczekac ,ze kupilo ang ,a gdyby byl w terminie pl to wogole by sie nie zastanawiali. Teraz juz czekaja na pierwszy dodatek ,ja postanowilem sie wstrzymac i mimo wszystko kupie wersje PL i bede czekal na dodatki. Dobrze by bylo zeby Galakta pilnowala terminow i wychodzilo wszystko na biezaco wtedy ludzie nawet nie beda brali pod uwage zakupu angielskiej wersji bo na dodatek trzeba bedzie czekac pol roku albo rok. To samo tyczy sie Talismana i tego skumac nie moge... JEDNA Z NIEWIELU gier do ktorej non stop sa dodruki oraz dodruki dodatkow co u nas w kraju jest bardzo rzadkie i Firelands nie wyszlo w terminie... To jest skandaliczne bo to bankowo jest rentowne! Ja kupowalem wszystko na premierach to nie liczylem ilosci dodrukow podstawki i poszczegolnych dodatkow ,ale moze sie znajdzie ktos kto rzuci cyfra i Galakta wytlumaczy czemu nawet Talismana nie ma w terminie.

Ta karcianka WH40k chetnie ja kupie ,ale zeby nie bylo takiej samej opcji jak z Netrunnerem to musi wychodzic tak jak w USA bo inaczej to wlasnie bedzie 70% osob ktore na bank kupi wszystkie dodatki stwierdzi ,ze ma w dupie czekanie i kupi wersje angielska.

Galakta strasznie daje dupy za przeproszeniem z terminami wydawania gier/dodatkow i to jest spory problem. Z drugiej jednak strony wydaja w ojczystym jezyku i staraja sie cos robic ,u nas nie ma 300.000.000 obywateli jak w usa tylko 36.000.000 wiec rynek jest plytszy. Dodatkowo nie ma scen rozbudowanych jak w stanach i rynek gier planszowych jest trudny. Ja ich rozumiem i niechetnie ,ale godze sie z ta decyzja bo nie chcialbym zeby splajtowali. Mimo wszystko powtorze sie ,uwazam za glowny problem opoznienia w stosunku do wersji angielskich. Przy jakis tam bardziej offowych tytulach moge to zrozumiec ,ale AH ,EH i Talisman?

Druga sprawa Galakta wydaje tez takie dziwne tytuly jak:
-Listy z Whitechapel (tytul naprawde ciezki nawet dla wyjadaczy) nie wiem jak liczby ,ale to bedzie jeszcze dlugo zalegalo na polkach o ile wogole kiedys zejdzie caly naklad
-Anioł Śmierci
-Beowulf
-Czerwony Listopad
-Hobbit
-Legendy Blue Moon (zamiast tego lepiej bylo wydac Rex:Fianal days of an Empire ktory byl przetlumaczony i wszystko jest przygotowane bo byl w planach ,a w grze jest tzw. rysowanie czyli negatywna interakcja przy ktorej cos sie dzieje przy stole i ludzie sie angazuja w rozgrywke)
-Zimna Wojna: CIA vs KGB
-Zimowe Opowieści
-Znak Starszych Bogów
-Deadwood

Zamiast tych tytulow lepiej wydac dodatek do Relica czy Runewarsa.

Na koniec podziele sie z Galakta takim moim przemysleniem i mysle ,ze duzo osob sie ze mna zgodzi. Macie kanal na YT ,wezcie sami zrobcie tutoriale do tytulow na wzor tego ktory jest na profilu FFG do Gry o Tron. O ile ulatwi to wciagniecie nowych osob ,opala sie YT na 20min ,wszystko wylozone jak chlopu na roli ,potem 5min na wyjasninie niescislosci i watpliwosci i mozna grac. A tak przy tlumaczeniu czasem sie cos pominie bo regul zazwyczaj jest sporo. Dziwi mnie ,ze FFG nie robi tak do kazdej gry ,moze podrzuccie im taki pomysl i wtedy tylko napisy PL albo lektor i bedzie zajebiscie. Dodatkowo jak osoba zagra w takiego Warhammera Chaos w starym swiecie czy wlasnie GoTa moze sie potem zaintereseuje zobaczy reszte planszowek jakie macie w asortymencie i cos kupi. Chodzi mi tu o nowych graczy bo zajawkowicze jak mniej wiecej przeczytaja o co chodzi ,co jest w srodku i kupuja bo jak FFG cos wypuszcza i zapowiada sie dobrze to potem jest poprostu zajebiste. Jesli nie macie nikogo chetnego to wezcie zaproscie do siebie BoardGamesFactory i Jacka dajcie im pare zl i niech zrobia zajebista recenzje zeby kazdy sobie zobaczyl i drugi filmik z zasadami w pelnej odslonie bez sytuacji szczegolnych bo ktos jest tym GameMasterem ,czytal instrukcje i dopowie.

Zacznijcie kozystac z YT w ten sposob i do dobrych bankowych hitow takich jak wymienilem starajcie sie byc rowno z FFG ,na offowe gry mozna poczekac albo wogole ich mozecie nie wydawac.

Pewnie poleci fala hejtu zaraz za to ,ze rozumiem decyzje Galakty mimo ,ze nie akceptuje ,ale mam nadzieje ,ze D.W. przeczyta caly post mimo ,ze dlugi bo po odpowiedziach to odnioslem wrazenie ,ze czyta co drugi/trzeci wnoszacy cos do tematu.

Namowienie FFG na wydawanie u nas pewnych dodatkow ze wzgledu na to ,ze rynek jest plytki w formie druku na zadanie tez byloby nie glupie i jesli FFG sie nie zgodzi to wtedy w formie newsa na glownej stronie podac ich argumentacje. Moze wtedy spolecznosc graczy u nas w kraju na nich wplynie.

boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

Spoko juz doczytalem o tym ,ze musi byc pol roku przesuniecia. Szkoda ,ale moze np. zorganizujecie jakas petycje do FFG gracze sie podpisza ,ze tutaj u nas tez jest rynek i mozna zarobic i chcieliby kupowac gry na premiere normalnie. Wiecej informacji ,dyskusji z graczami i w przyszlosci bedzie lepiej.
psborsuk - Czw 10 Kwi, 2014

boardADDICT napisał/a:
Druga sprawa Galakta wydaje tez takie dziwne tytuly jak:
-Listy z Whitechapel (tytul naprawde ciezki nawet dla wyjadaczy) nie wiem jak liczby ,ale to bedzie jeszcze dlugo zalegalo na polkach o ile wogole kiedys zejdzie caly naklad
-Anioł Śmierci
-Beowulf
-Czerwony Listopad
-Hobbit
-Legendy Blue Moon (zamiast tego lepiej bylo wydac Rex:Fianal days of an Empire ktory byl przetlumaczony i wszystko jest przygotowane bo byl w planach ,a w grze jest tzw. rysowanie czyli negatywna interakcja przy ktorej cos sie dzieje przy stole i ludzie sie angazuja w rozgrywke)
-Zimna Wojna: CIA vs KGB
-Zimowe Opowieści
-Znak Starszych Bogów
-Deadwood

Zamiast tych tytulow lepiej wydac dodatek do Relica czy Runewarsa.

Nie bardzo rozumiem, co masz do tych tytułów. Gram regularnie w Anioła, Zimną wojnę i Deadwood, okazyjnie w Znak i Blue Moon. Są to fajne tytuły, w przeciwieństwie do klocków typu Runewars czy wszelakich klonów MiM czy Talizmana. I to nie tylko moje zdanie. Nie wszystko musi być tak, jak Ty chcesz, niektórzy lubią inne klimaty, i też chcą mieć w co grać w naszym ojczystym języku.
Cytat:
na offowe gry mozna poczekac albo wogole ich mozecie nie wydawac.

Na tej samej zasadzie możesz napisać "nie pasuje Ci, to wogóle możesz się nie wypowiadać". Jak napisałem wyżej, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
A ewentualny hate może być nie o to, że rozumiesz stanowisko Galakty (bo ja również je rozumiem), ale o formę Twojej wypowiedzi.

Banan - Czw 10 Kwi, 2014

Ja mam wszystko co wyszło z AN PL. Nie gram turniejowo i pewnie nie będę grał. Mieszać wersji językowych nie zamierzam. I o ile kolejnych 6-packów aż tak bardzo mi nie żal, to bardzo żałuję, że nie wyjdą kolejne duże dodatki (teraz Honor i Profit). Dlaczego? Dlatego, że w tej chwili mam dwie dopakowane frakcje (Tworzyć i kontrolować), a pozostałych nie będę miał (?). To trochę burzy balans gry. Jak dobrze pamiętam to w przypadku WI były potrzebne dodruki dużych dodatków, małych nie (chyba). Poza tym duży dodatek ma zdecydowanie lepszy stosunek cena/ilość kart. Dlatego też może chociaż wydawalibyście duże dodatki? Tak, aby w jakiś sensowny sposób zakończyć całą serię.

Rozumiem kwestie biznesowe, ale chcę też dodać, że AN PL jest na rynku dopiero niecały rok, w ciągu tego roku wyszło wszystko (to jest OK), ale jakby na to nie patrzeć to naprawdę bardzo duży wydatek do udźwignięcia przez statystycznego gracza.
Pozdrawiam

psborsuk - Czw 10 Kwi, 2014

Bananie, w dziale Włądcy złożyłem propozycję, aby grupa miłosników tłumaczyła funowsko dodatki, i umieszczała w formie do druku w sieci. Kazdy będzie mógł je za free ściągnąć i włożyć w koszulkę (lub nakleić na kartę eng - to dla hardkorowców :wink: ) - byłaby wielkości tekstu angielskiego. Wiem, że to wersja bardzo prymitywna, ale lepiej coś robić, niż tylko siedzieć i narzekać.
Oldster - Czw 10 Kwi, 2014

boardADDICT masz sporo racji w kwestii innych gier wydawanych przez Galaktę. Mamy Arkham i juz prawie wszystko co do niego wyszło. Jest BSG ze wszystkimi dodatkami, a do tego masę innych gier, mniejszych lub większych i cały czas pojawiają się nowe. Poświęcanie wydawania nowych tytułów na rzecz dwóch gier jest po prostu nielogiczne, chociaż wiem że to małe pocieszenie dla fanów Netrunnera i Władcy.
Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

psborsuk napisał/a:
Jak napisałem wyżej, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. A ewentualny hate może być nie o to, że rozumiesz stanowisko Galakty (bo ja również je rozumiem), ale o formę Twojej wypowiedzi.

Borsuk, uwielbiam Cię! :D Kapitalny żarcik.
Odnośnie oceanów hejtu, gówno ze sreberka zawsze płynie w jedną stronę - z prądem - i wciąż pozostanie ekskrementem mimo blichtru i otoczki cudowności, zachwytów ochów, achów i echów, że mieliśmy swoją wersję PL dzięki wystaraniu się rodzimego wydawcy (acz w tym przypadku gorycz chwilowo wzięła górę i popłynąłem razem z nim! Zgroza...).

Czytając posty w tym oraz kilku pobocznych tematach, w których toczy się zażarta dyskusja o sytuacji, rzucane są pomysły - mała dygresja - ktoś (wybacz kolego, ale odnajdę Twój post) napisał w jednym z topiców o pomyśle na zapisy pre-orderowe (co już wcześniej padło). I podał tak absurdalną liczbę na górną granicą opłacalności, istny prób wejścia, na którym chyba połamałby sobie ząbki. Uwaga: 10 000 zestawów do Władcy... Z początku sądziłem, że przeglądarka spłatała mi figla, nie doczytałem uważnie. Ów jegomość miał chyba na myśli całą Europę, z której to Gracze kupią wersję PL. bez względu czy grają w domu czy w plenerze.

Pisanie bzdur o kupowaniu wersji anglojęzycznej LOTR LCG na potrzeby turniejowe budzi we mnie gromki śmiech i politowanie. Jakich turniejów? Lokalnych owszem. Kochani po 3 latach od ukazania się gry na rynku w języku PL. dopiero niecałe 3 tygodnie temu odbył się I OFICJALNY TURNIEJ! Przez ileś miesięcy na forum było tylko jęczenie i biadolenie, że nie ma z kim, gdzie i po co grać... I jest! Był! Odbył się! Można? Wszystko można... Gra ma ewidentny problem turniejowy - konieczność kooperacji. Przekleństwo to i urok zarazem, ale na turniejach rodzi poważny problem.
A wersja językowa? Przecież jest oficjalny (ostatnio moje ukochane słówko) regulamin dedykowany turniejom wydany przez FFG i zgrabnie przetłumaczony na język polski. Można mieć obojętnie jaką wersję językową, byle by posiadać wydrukowane tłumaczenie. Można? Wszystko można. Patrz: Kris i Kawjor, którzy na I Oficjalkę przyjechali z Krakenem zamiast Czatownika i kilkunastoma stronami wydrukowanymi z polskiej bazy kart do WP LCG.
Po kiego orka ten hejt? Nie da się wszystkim dogodzić.

Zgadzam się z jednym kolegą piszącym w temacie Netrunnera, cytuję z pamięci "To nie są żetony do pokera", ludzom puściły nerwy, bo tego typu karty zbiera się niczym punkty w programie lojalnościowym - na długie, długie lata.

Dajmy sobie na wstrzymanie i poczekajmy na stanowisko Galakty odnośnie dalszych pomysłów na wydawanie LOTR LCG w języku polskim, nawet w formacie DnŻ z nieco wyższą ceną.

zvish - Czw 10 Kwi, 2014

To że Wladca padł to mnie wcale nie dziwi. Sam zakończyłem inwestowanie w tą grę po drugim cyklu. Kupujesz dodatek za 45 zł, masz trochę fajnych nowych kart graczy, ale co masz zrobić z tą jedną przygodą? Ile razy można ją przechodzić w kółko? Tymbardziej że jednoczesnie przez te nowe karty graczy zaczynasz mieć coraz większe easy. Weźmy takie Starcie u Stóp Samotnej Skały. Ile nam ten dodatek - ta jedna przygoda dała fanu, jak nas te trolle ciągle zjadały itd. Ale w końcu tak napakowaliśmy nasze talie super kartami że trolle przestały być jakimkolwiek wyzwaniem. Nawet w takim układzie doadtków jakie posiadam, a już widze co by bylo jak bym byl na bierząco. Właśnie problemme Władcy była pewna skończoność gry.
Co innego z takimi LCG jak A:NT czy WH:I - masz zawsze zywego, myslącego, inteligentego przeciwnika jaki może dopakować swoją talię i ciągle jest wyzwanie.
Dlatego też ten news zasmucił minie głównie przez Androida.
Też rozumiem decyzję Galakty, tymbardziej że widzę co się dzieje na scenie tej gry. Znacząca większość gra po angielsku i dzięki temu teraz wszyscy będziemy musieli.

Wiele jest głosów ze ktoś kończy z Galaktą, że nigdy więcej itd (jak romantycznie) ;)
Ja nie zamierzam bo Galakta wydaje bardzoe dużo świetnych gier jakie zamierzam kupować.

Bardzo liczę na Conquesta - nawet jak by miala być u nas wydany tylko core-set.

Dzięki temu będę miał intrukcję PL - poznam zasady itd, bo to jest nagorszy orzech przy próbie grania w ENG. A później karty do sobie czlowiek obczai - nawet jak by miał ślęczeć z slownikiem. A po obrazkach się zapamięta i będzie git. ;)

Dlatego ja się cieszę że Galakta wydała co wydała do Netrunnera, teraz bez problemowo można kontynuować kupowanie, chodź fajnie by bylo w PL, no ale trudno.

Lepiej tak niż na nam Galakta paść i przestać wydawać cokolwiek.

A jako fan uniwersum WH 40000 mam nadzieje że ta decyzja byla wlaśnie przygotowaniem slota na Conquesta. Jeżeli tak, to taka ofiara jest przeze mnie jak najbardziej akceptowana ;)

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
Wiele jest głosów ze ktoś kończy z Galaktą, że nigdy więcej itd (jak romantycznie) ;)
Ja nie zamierzam bo Galakta wydaje bardzoe dużo świetnych gier jakie zamierzam kupować.

Lepiej tak niż na nam Galakta paść i przestać wydawać cokolwiek.

A jako fan uniwersum WH 40000 mam nadzieje że ta decyzja byla wlaśnie przygotowaniem slota na Conquesta. Jeżeli tak, to taka ofiara jest przeze mnie jak najbardziej akceptowana ;)

>zvish mój drogi trafiłeś w sedno! Tym od romantycznego kończenia polecam tory kolejowe albo gruby sznur. Drzew w lesie nie zabraknie, a malkontentów jakby mniej :D
Również będąc zagorzałym miłośnikiem WH 40k postawiłbym na kupno tej karcianki, acz z czysto pragmatycznego punktu widzenia już w języku oryginalnym, a instrukcja po polskiemu zawsze się znajdzie, choćby zaserwowana od Galakty :)

I dzięki temu od razu poprawia się humor :)

neutrino - Czw 10 Kwi, 2014

@D.W.

Zapewne macie już plany związne z WH40K Conquest. W związku z zaistniałą sytuacją:
1) Czy zastanawiacie się, co zrobić, żeby za 2/3 lata nie być w tym miejscu ponownie?
2) Czy rozważacie w ogóle wersję PL?
3) Czy wersja PL zostanie wydana (jeśli w ogóle) jednocześnie z wersją EN (żeby nie powtarzać problemu ANR)?
4) Czy planujecie równoległą sprzedaż dwóch wersji językowych, a tym samym zgadzacie się na fragmentację środowiska?
5) Czy zajmiecie się budową sceny turniejowej na poważnie? Uczcie się od FFG.

pattom - Czw 10 Kwi, 2014

neutrino napisał/a:
@D.W.

Zapewne macie już plany związne z WH40K Conquest. W związku z zaistniałą sytuacją:
1) Czy zastanawiacie się, co zrobić, żeby za 2/3 lata nie być w tym miejscu ponownie?
2) Czy rozważacie w ogóle wersję PL?
3) Czy wersja PL zostanie wydana (jeśli w ogóle) jednocześnie z wersją EN (żeby nie powtarzać problemu ANR)?
4) Czy planujecie równoległą sprzedaż dwóch wersji językowych, a tym samym zgadzacie się na fragmentację środowiska?
5) Czy zajmiecie się budową sceny turniejowej na poważnie? Uczcie się od FFG.


+ 1

Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

Jeśli chodzi o Conquesta to bardzo liczę na reklamę i wsparcie sceny turniejowej od samego początku. Sam mogę charytatywnie w swojej miejscowości chodzić po szkołach i innych miejscach rozwieszać plakaty promujące Warhammera, tylko żeby Galakta dała co rozwieszać. Żeby ludzie wiedzieli, że coś takiego istnieje. Sam przez przypadek dowiedziałem się o nowoczesnych grach planszowych i karcianych około dwóch lat temu a teraz mam pokaźną kolekcje, wliczając w to całego Warhammera Inwazję i to wszystkie karty razy 3. Gdyby ktoś celowo mnie informował, może zaczął bym wcześniej i pewnie kupowałbym i Władcę, gdyby nie to że za późno się o nim dowiedziałem i musiałem wybierać między nim i Inwazją (lubię mieć pełne kolekcje).
Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

+1, grałem kilka lat w figurkowego 40k i nie mialem pojecia ze jest cos takiego jak inwazja, inaczej juz wczesniej bym grał.
drumdaar - Czw 10 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
Teokrata napisał/a:


ja mam smutne wrażenie, że za bardzo skupiliście sie na "ratowaniu Inwazji" zamiast na promocji nowych produktów, której po prostu nie ma, poza tłumaczeniami tekstów FFG na Waszej stronie...



Z ciekawości Teo, bez absolutnie żadnej zlosliwości i czepialstwa.
Jakie według twojej opini/wiedzy Galakta podjęła kroki dla "ratowania inwazji"?

Bo ja o żadnych nie wiem :) nie licząc:
- utrzymywania strony rankingowej, która stoi juz ze 3 lata i kosztuje pewnie max 100zł rocznie za hosting
- wysłanie Filarów Ziemi :P i BloodBowla na turnieje regionalne, o frekwencji powyżej 40 osób

Chrostek84 - Czw 10 Kwi, 2014

Witam. Przeczytałem wczoraj tą bardzo smutną wiadomość. Rozumiem stanowisko Galakty, ale przedstawię teraz tę sprawę z mojego (czyli gracza ) punktu widzenia. Jestem graczem kolekcjonerem. Kupuję polskie wersje gier FFG wydawane przez Galaktę. Jako kolekcjoner lubię mieć komplet, czyli grę ze wszystkimi wydanymi dodatkami. Do tej pory nabyłem następujące tytuły: Dungeoner, Horror w Arkham, Posiadłość Szaństwa, Talizman, Gra o Tron , Gra o Tron HBO , Znak Starszych Bogów, Rune Age, Runebound, Relic, Warhammer Inwazja LCG, Władca Pierścieni LCG, Star Wars LCG, Android Netrunner LCG, Tytuły te posiadam w wersjach PL ze wszystkimi wydanymi w naszej wersji językowej wydatkami. I teraz krótkie podsumowanie wydawnicze:
Dungeoneer - seria nieskończona
Runebound - seria nieskończona
Rune Age - seria nieskończona
Władca Pierścieni LCG - seria nieskończona
Android Netrunner LCG - seria nieskończona
Star Wars LCG - seria prawdopodobnie nie zostanie skończone
Horror w Arkham - bardzo małe szanse na wydanie poprawionej Klątwy Czarnego Faraona
Planowałem teraz zakup Eldritch Horror ale jak pokazuje powyższe zestawienie jest duża szansa , że seria nie zostanie ukończona. Nie interesuje mnie kupowanie gier w wersji EN. Nie lubię też mieć przerywanej zabawy w połowie. Jeśli mam kupić jakąś grę a potem okazuje się
że seria ta zostaje porzucona i nie są wydawane do niej kolejne dodatki to mi to bardzo nie odpowiada. Podziękuję bardzo i przerzucę się na inne rozrywki. Czy Galakta ma coś do zaoferowania dla takich osób jak ja aby przekonać je do dalszego kupowania jej produktów?

D.W. - Czw 10 Kwi, 2014

Sprawa dodatków do poszczególnych gier była już od dawna wałkowana i tutaj się nic nie zmieniło.

Wydając grę w języku POLSKIM sprzedajemy ją wyłącznie w naszym kraju. W zależności od zainteresowania daną serią możemy wydawać kolejne dodatki.
Dla POLSKIEGO rynku nie ma znaczenia jak gra jest popularna na świecie. Ważne jest jak popularna jest w naszym kraju.

Jeśli gra jest niezwykle popularna w USA a w Polsce przestaje taka być to czy to oznacza, że mamy wydawać i tak kolejne dodatki? Czy to oznacza, że jeśli w wersji angielskiej (która jest sprzedawana w ogromnej ilości krajów) wyjdzie 100 dodatków a naszym kraju będzie chciała je kupować dalej garstka graczy to powinniśmy to robić?

Dla ciągle malejącej liczby graczy, nawet jak zostanie 1 gracz nasza decyzja będzie zła bo on chciałby mieć całość. Gdzie jest ten próg?

Naprawdę nie wiem czy jest drugie takie wydawnictwo jak Galakta, które wydaje dodatki, które się nam zwracają po wielu latach lub przynoszą straty. Wszystko po to aby nasi gracze byli zadowoleni. Ale naprawdę nie popadajmy w paranoję, bo wkrótce zwyczajnie padniemy.

To rynek w naszym kraju weryfikuje, czy jest dostateczna liczba graczy w daną serię aby było ją sens kontynuować.

To tak bardzo ogólnie. Postaram się dzisiaj odpowiedzieć także na bardziej bezpośrednie pytania. Pojawią się tak jak też wczoraj wspominałem konkretne liczby.

Teokrata - Czw 10 Kwi, 2014
Temat postu: Re: Netrunner LCG/ Władca Pierścieni LCG - PL
drumdaar napisał/a:
Teokrata napisał/a:

ja mam smutne wrażenie, że za bardzo skupiliście sie na "ratowaniu Inwazji" zamiast na promocji nowych produktów, której po prostu nie ma, poza tłumaczeniami tekstów FFG na Waszej stronie...

Z ciekawości Teo, bez absolutnie żadnej zlosliwości i czepialstwa.
Jakie według twojej opini/wiedzy Galakta podjęła kroki dla "ratowania inwazji"?
Bo ja o żadnych nie wiem :) nie licząc:
- utrzymywania strony rankingowej, która stoi juz ze 3 lata i kosztuje pewnie max 100zł rocznie za hosting
- wysłanie Filarów Ziemi :P i BloodBowla na turnieje regionalne, o frekwencji powyżej 40 osób

wiesz co... inne LCG np SW nie mialy i nie maja nawet tego...
poza tym z tego co pamietam byl taki temat LINK itd

TomB - Czw 10 Kwi, 2014

@D.W. Napisz, proszę, czy istnieje szansa na inny tryb wydania dodatków np. w druku na żądanie, przy przedpłatach, z wykorzystanie tłumaczeń i korekty fanów (bez opłat dla tłumacza, grafika) itp.
zvish - Czw 10 Kwi, 2014

TomB napisał/a:
@D.W. Napisz, proszę, czy istnieje szansa na inny tryb wydania dodatków np. w druku na żądanie, przy przedpłatach, z wykorzystanie tłumaczeń i korekty fanów (bez opłat dla tłumacza, grafika) itp.


To jest bardzo mila opcja, ale jak znam życie to jak przyjdzie co do czego to ci "tłumacze" albo się wypnął, albo coś takiego "no bo przecież nikt im za to nie płaci, robią to charetatywnie".

Owszem pomysł żeby wszelkie dodatki trafiły na DnŻ jest fajny (niewiem czy możliwy), bo zaraz się okaże że FFG za mało na tym zarobi i to oni oleją jakąś tam Galakte z jakiegoś tam małego kraju. W kazdy razie jak by to było mozliwe to by bylo fajnie.

Ale z tymi fanowskimi tlumaczenia to już Tomb pojechałeś - już widzę jak to zadziała, jak wsyzstko.

D.W. - Czw 10 Kwi, 2014

Proszę zapoznajcie się z informacjami, które zawarliśmy w tym wywiadzie. Podaliśmy konkretne liczby, które mam nadzieję dużo wyjaśnią i trochę otworzą Wam oczy o skali problemu.

http://miroslawgucwa.znad...-polskiego-lcg/

TomB - Czw 10 Kwi, 2014

@zvish - możliwe, że masz rację. Ale w internecie działa kilka grup tłumaczących komiksy (tłumaczenie, korekta, grafika) i wykonują swoją pracę często lepiej niż wydawcy (zachowują liternictwo zbliżone do oryginału, podczas gdy wydawca papierowy robi wszystko tym samym fontem). Ich praca to setki tłumaczeń, tysiące stron i wszystko za darmo. Niejednokrotnie kontynuują serie po zarzuceniu ich przez wydawcę, a ich jedynym grzechem jest to, że muszą robić to po cichu.
Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

ja tam tłumaczom mógłbym pomóc, choć w grę nie gram ale zobaczę parę kart, poczytam instrukcję i coś w wolnej chwili się zrobi. W końcu w razie czego jedna osoba tego robić nie będzie
Teokrata - Czw 10 Kwi, 2014

Cytat:
Q. Na koniec pytanie, na które zapewne chciałby znać odpowiedź każdy fan Star Wars LCG PL. Czy muszą się oni już zacząć bać o los swojej karcianki w wersji polskiej.

A. Niedawno swoją premierę miał pierwszy dodatek z najnowszego cyklu, a przed nami kolejnych pięć Zestawów Mocy (tak, mamy je wszystkie już wydrukowane!), czyli przed wszystkimi kolejne miesiące grania. Dlatego też jeszcze nie pora na pochopne decyzje.


ja tylko chciałem przypomnieć, że Wy jako wydawnictwo macie również wpływ na to co będzie dalej. ma wpływ nie organizowanie store championships, ma wływ brak rankingu do dnia dzisiejszego, ma wpływ nie promowanie tematu. My jako gracze organizujemy się sami i robimy co możemy, ale bez symbiozy ani my ani Wy nie bedziemy zadowoleni... zerknijcie na link by przekonać się, że potencjał jest: turnieje SW LCG

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
[...] otworzą Wam oczy o skali problemu.
W pełni rozumiem decyzję, szanuję ją jako młody przedsiębiorca. Jako gracz-nerd niekoniecznie się z nią godzę.
Jednak wolę mieć LOTR LCG po angielsku niż Galaktę na dnie.
Osobiście dziękuję Wam za możliwość poznania tej świetnej karcianki po polsku i możliwość zorganizowania oficjalnego turnieju :)

Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Teo idź może na swoje forum, albo załóż osobny temat co?
Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Pytanie po co zrobiliście wywiad na zamówienie?
Równie dobrze mogliście po prostu to napisać a nie udawać...

"Znam was od dawna i wiem, że pomimo tego, co mówią teraz o was gracze, to podchodzicie do rynku gier w Polsce profesjonalnie i w granicach swoich możliwości staracie się spełniać wymagania graczy."
NAPRAWDE??
Co jest profesjonalnego w braku komunikacji z graczami zwykłymi i graczami organizatorami??
Tak trudno odpisywać na wiadomości, maile, forum?
W 3 miesięcznym poslizgu w uruchomieniu rankingu i w końcu skopiowania go nieudolnie jako kopie warhammera?
Co gorsze nawet mimo opóźnienia ranking NIE DZIAŁA.
Brak wsparcia dla organizatorów, dzięki którym WY nie my zarabiacie kasę. Bo turnieje przyciągają nowych graczy, których w samej Wawie mamy kilkunastu.
Firm która jest dystrybutorem summoner wars która jest grą nieporównywalnie prostszą i mniej turniejową w porównaniu do anr jakoś sobie radzi i z rankingiem i z organizacją turniejów a u nich zyski sa na pewno mniejsze bo dodatki wychodzą rzadziej..

Teokrata - Czw 10 Kwi, 2014

Wosho napisał/a:
Teo idź może na swoje forum, albo załóż osobny temat co?

a kim Ty jesteś by mi mówić co mam robić? to nie forum WHI czy ANR, więc bez panoszenia Wosho

Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Bo to temat o ANR i WP a nie o SW?
zvish - Czw 10 Kwi, 2014

No to faktycznie patrząc po wywiadzie się jak wścieknięte ludziska rzucili na te dodatki PL. :)


A z tymi tłumaczami-amatorami to włąśnie jak napisal Borwol - "w wolnej chwili".

A później będzie się dodatek spóźniał bo żaden z naszych dobroczyńców takiej wolnej chwili akurat nie znajdzie, a psy będą wieszane na Galakcie, ze nie umie ludzi zorganizować i zmotywować.

Wiele pada porównań że FFG to umie tak, a tak robić.
Ktoś napisał że w Wawie macie kilkunatu gracz!!!
Kilkunatu? w Stolicy?

Ja sam szukam komanów do WH:I i A:NT już od dlugiego czasu, nie tylko w mieeście jakim przyszło mi mieszkać, ale tez okolicznych. Ludzie nie grają w to u nas poprotu i tyle.

Ja wiem że to możę glupie porównania, ale skoro w Wawie jest kilkunastu graczy, ilu ich będzie w takim se Waszyngtonie?

zvish - Czw 10 Kwi, 2014

Wosho napisał/a:
Bo to temat o ANR i WP a nie o SW?



Moze i nie bezpośredno, ale tutaj też mogą ważyć się losy SW LCG.

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
Ja wiem że to możę glupie porównania, ale skoro w Wawie jest kilkunastu graczy, ilu ich będzie w takim se Waszyngtonie?

> zvish nie szalej ;) Maks. +2 nie więcej :D

Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Napisałem chyba nowych..
Nie grających jak ja od samego początku.

Teokrata - Czw 10 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
Wosho napisał/a:
Bo to temat o ANR i WP a nie o SW?

Moze i nie bezpośredno, ale tutaj też mogą ważyć się losy SW LCG.

wątek SW LCG pojawił sie w tym temacie oraz w komentowanym wywiadzie, więc typowy na forum WHI zamordyzm oraz inkwizycyjne podejście jest nie na miejscu
mało tego, własnie takie zachowanie i podjeście szkodzi rozwojowi nowych LCG w Polsce i jest po części przyczyna słabych wyników sprzedażowych wydawnictwa...

Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

@zvish: Osobiście uważam, że w wolnej chwili to lepiej niż w ogóle. Szczególnie, że coś takiego mógłbym robić w pracy czasami nawet.
Co do popularności dodatków to faktycznie lipa. W Koszalinie obecnie jest b. mało graczy, ale już ludzi na Conquesta podpuszczam. Jako, że będzie dopiero startował, to wszyscy zaczynają od początku i może trochę chętnych znajdę. Bo w Inwazję już nikt prawie nie chciał grać jak przerzuciłem się z podstawki. Ba... kiedy zrobiłem talie krasnoludów, żona chciała brać rozwód, a prawie zginąłem jak ułożyłem Mroczne elfy :P

chelcho - Czw 10 Kwi, 2014

TomB napisał/a:
@D.W. Napisz, proszę, czy istnieje szansa na inny tryb wydania dodatków np. w druku na żądanie, przy przedpłatach, z wykorzystanie tłumaczeń i korekty fanów (bez opłat dla tłumacza, grafika) itp.

Popieram tu kolegę i myślę, że wszyscy aktywni gracze mający wersję PL zgodziła by się na co kwartalne DnŻ z dodatkami - pytanie czy FFG na coś takiego się zgodzi i czy Państwu będzie się to opłacać. Grając przez 3 lata w WP przyzwyczaiłem się do wersji polskiej i angielską nie jestem zainteresowany.

Myślę, że Galakta, jako firma, powinna w większym stopniu słuchać swoich klientów - takie są wymogi prowadzenia biznesu w XXI wieku. Stawianie nas, graczy, przed faktem dokonanym bez wcześniejszego przedstawienia problemu związanego ze spadającą sprzedażą dodatków WP nie świadczy o poważnym traktowaniu fanów gry. Przecież ten problem nie powstał nagle wczoraj, ale narastał od dłuższego czasu. Czy naprawdę nie ma żadnej alternatywy rozwiązania tego problemu jak po prostu decyzja o zaprzestaniu wydawania? Oczywiście dużą niewiadomą jest stanowisko FFG, które ma tu pewnie duże znaczenie.

Projekt A:N PL od początku uważałem za mocno ryzykowny, szczególnie gdy rynek nasycił się wersjami EN. Miejsce na BBG nie koniecznie świadczy, że lokalizacja gry odniesie sukces marketingowy: w końcu gdzie na liście BBG są Talisman czy Osadnicy, a gdzie A:N.

Istnieje jeszcze kwestia dalszego wsparcia SW - na razie wiemy, że dokończony zostanie cały cykl. Ale czy wersja PL ma szansę, tak jak W:I, dotrwać do końca - tego nie wiadomo, ale życzyłbym sobie aby tak było.

Reasumując: lepsza polityka informacyjna i słuchanie swoich klientów powinny pomóc uniknąć takich niespodzianek jak wczoraj.

Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Przykro mi Teo ale to Ty jestes problemem SW..
Co wielu ludzi Ci juz pisalo, wszedzie sie wcinasz ze swoimi piesniami pochwalnymi nad SW jaka to trudna i wspaniala gra, a teraz jeszcze z potencjalem...

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

I wybuchła I Forumowa Wojenka :)

Pytam ja się grzecznie - pieniaczy i oszołomów - czy grając na PSP nie dogadam się z grającym na Xboxie? Ludzie ileż Wy macie lat? 5,5?
Tu chodzi o granie dla grania, o GRY! O Graczy przez duże "G", a nie wyrzucanie sobie, że jeśli gram w SW to jestem lepszy. I jak tu żyć...

Jestem nerdem SW od grubych 15 lat. Zrobiłem dla SW w Polsce dla fandomu wiele rzeczy i jestem z tego cholernie dumny, fakt, że gram w LOTR stawia mnie w złym świetle?

Chyba się Panowie zagalopowaliście i zdecydowanie pogubiliście :)
NO-WAR! MAKE GAMES!

Natahriel - Czw 10 Kwi, 2014

Wosho napisał/a:
Przykro mi Teo ale to Ty jestes problemem SW..
Co wielu ludzi Ci juz pisalo, wszedzie sie wcinasz ze swoimi piesniami pochwalnymi nad SW jaka to trudna i wspaniala gra, a teraz jeszcze z potencjalem...


Na litość Boską ludzie, czy nie da się bez wycieczek osobistych? Co Wam tak inni przeszkadzają?

raskoks - Czw 10 Kwi, 2014

Spoko Wosho i Teo nie ma sie co przejmowac :> - oni tak zawsze ;-)
Ale to dobrzy gracze i klienci wiec nalezy ich ignorowac.

Ogolnie dzieki za podanie liczb - wiedzialem ze sprzedaz wyglada slabo ale nie spodziewalem sie ze az tak.
IMHO dla mnie decyzja sluszna w obliczu praw ekonomii.

Ogolnie jedynym grzechem galakty jest slabe wsparcie scen gier lcg - niestety tego typu gry wymagaja nakrecenia graczy, zbudowania sceny turniejowej (co o dziwo udalo sie w przypadku Inwazji - najwieksza scena na swiecie), i mimo ze nie sa to gry typowo turniejowe- to jednak moim zdaniem to jest jedyny sposob na utrzymanie sprzedazy dodatkow.
Wydaje sie ze szansa dla LCG w Polsce moze byc Conquest (o ile zasady okaza sie fajne) - i to w duzej mierze dzieki temu ze zapowiada sie przerzucenie duzej czesci sceny WHI wlasnie na Conquesta.
Tylko trzeba to wykorzystac - szybko wystartowac z rankingiem, szybko wyjsc z Polska wersja i sprobowac zwlaszcza na poczatku zrobic jakas promocje gry.

Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

I to promocję nie tylko wśród graczy ale w ogóle. Nie tylko na stronce Galakty i sklepów z planszówkami. Osoby które je odwiedzają zazwyczaj już wiedzą o Conquescie. Ale to mało...
uday - Czw 10 Kwi, 2014

Rozum mówi "rozumiem" ale serce mówi "potępiam". Nie pozostaje nam nic innego jak podporządkować się i poszukać najmniej bolesnego rozwiązania.

Osobiście posiadam wszystko co zostało wydane do LOTRa po polsku i jeśli seria zostanie zamknięta to na tym pewnie pozostanę. Chociaż liczę na to, że Galakta wyda dodatki Sagi. Jestem przekonany, że wszyscy gracze władka od pierwszego dotknięcia podstawki czekali właśnie na to - możliwość przeżycia przygód książkowych bohaterów. Saga Expansions pojawiają się znacznie rzadziej niż zestawy przygodowe i stosunek zawartość/cena jest lepsza. Wywiad przeprowadzony przez Tycjana daje nadzieję, że jeszcze zobaczymy przygody Froda i spółki po polsku.

Jeśli Saga Expansions pojawią się po polsku to na pewno je kupię. Wersję angielską z pewnością nie.

D.W. - Czw 10 Kwi, 2014

Druk na Żadanie dodatków do Władcy Pierścieni to pierwsze co nam przyszło do głowy. I o tym rozmawialiśmy z FFG wiele miesięcy temu. Niestety w chwili obecnej FFG umożliwia druk tylko tych dodatków, które ma w ten sposób przygotowane. Dlatego to odpada.

Jaka jest też skala ewentualnie potencjalnych kupców dodatków do Władcy Pierścieni mówią też liczba jaką zamówiły od nas sklepy dodatków w ramach ostatniego DNŻ. było to około 120 szt. A z pewnością sklepy zamówiły też trochę na wyrost i trzymają to w magazynie.

Przychodziło nam też aby drukować same Sagi. Ale żadna Saga nam się nie zwróciła do tej pory... Możemy zrobić jakąś formę zapisów na nią i wtedy podjąć decyzję ale patrząc na sprzedaż oraz ostatnie druk na żądanie nie mamy szans uzbierać jakiejś sensownej liczby.

Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Chcielismy zrobić lige netrunnera na wzór lig inwazji, czyli np 5 turniejów połączonych z wpisowym przeznaczonym na nagrody dla wszystkich i oczywiscie topki.
Co jak sie okazalo przyciagnelo nowych graczy.
Znalazlem sklep ktory sam zaoferowal sie z nagroda bonu 150 zł dla zwycięzcy w zamian za reklamę, to dystrybutor gry nie może?
Tak naprawdę kwestia inwazji, netrunnera i sw.
Bon do sklepu, najnowszy dodatek, gnk, cokolwiek?

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Druk na Żadanie dodatków do Władcy Pierścieni to pierwsze co nam przyszło do głowy.
Załóżmy hipotetyczną sytuację. Do wydania natenczas pozostało SoE oraz 6 Zestawów Przygodowych to cyklu Ring Maker, mowa oczywiście o LOTR LCG. W planach z pewnością dokończenie Sagi.

FFG wyraża aprobatę. Państwo wydają kolejne ZP w formacie DnŻ.
Tworzycie zapisy na zasadzie pre-orderu - oczywiście z przedpłatą - innej formy sobie nie wyobrażam. I wówczas dany zestaw trafia do rąk wyraźnie zainteresowanych graczy.
Pytanie o prognozowaną cenę będzie zasadne? Czy są Państwo w stanie przekalkulować koszt tłumaczenia, druku oraz innych parametrów zmiennych wraz z uwzględnieniem kosztów stałych wobec ceny jednego ZP bądź całego dużego Rozszerzenia?

Gracze zdecydowani kupią Państwa produkt, chcielibyśmy tylko wiedzieć z marginesem błędy powiedzmy 20-30 zł jaka będzie jego cena.

Z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedź :)

drumdaar - Czw 10 Kwi, 2014

chelcho napisał/a:


Myślę, że Galakta, jako firma, powinna w większym stopniu słuchać swoich klientów - takie są wymogi prowadzenia biznesu w XXI wieku. Stawianie nas, graczy, przed faktem dokonanym bez wcześniejszego przedstawienia problemu związanego ze spadającą sprzedażą dodatków WP nie świadczy o poważnym traktowaniu fanów gry. Przecież ten problem nie powstał nagle wczoraj, ale narastał od dłuższego czasu. Czy naprawdę nie ma żadnej alternatywy rozwiązania tego problemu jak po prostu decyzja o zaprzestaniu wydawania? Oczywiście dużą niewiadomą jest stanowisko FFG, które ma tu pewnie duże znaczenie.




Ale co by Ci "uświadomieni gracze niby mogli zrobić? Zaprowadzić kumpli z pracy do sklepu? Kupić samemu po 3 egzemplarze dodatków (do gry, na święta i do klasera) żeby podbić sprzedaż?

Nie zrozum mnie źle, sam muszę nieraz bardzo kombinowac bo zbieram 3 LCG wydawane przez galaktę (no dobra na inwazję już teraz nie wydaję to jest łatwiej).
Tak jak mi sie bardzo nie pododba EFEKT tych decyzji, tak absolutnie je rozumiem :)
niestety
Jak śpiewał klasyk... Sad but True


D.W.
z ciekawości, odnosnie tego drukowania sagi
jaki jest próg opłacalności takiego przedsięwzięcia? Chodzi mi o ilość egzemplarzy od jakiej opłaca wam się poświęcić czas i zajać tematem?

schen - Czw 10 Kwi, 2014

Cytat:
Jaka jest też skala ewentualnie potencjalnych kupców dodatków do Władcy Pierścieni mówią też liczba jaką zamówiły od nas sklepy dodatków w ramach ostatniego DNŻ. było to około 120 szt. A z pewnością sklepy zamówiły też trochę na wyrost i trzymają to w magazynie.


Z dotychczasowymi drukami na żądanie z LOTR LCG imho sprawa jest trochę inna. Większość graczy, która kupuje Władcę i nawet ma wszystkie zwykłe dodatki i rozszerzenia, traktuje je raczej jako ciekawostkę, którą może się kiedyś zakupi. Jest tu zupełnie inaczej niż przy zwykłych dodatkach, ponieważ te posiadają karty graczy, które dają nowe możliwości rozwoju talii, oraz dają możliwość gry kolejnymi postaciami z Śródziemia. Dodatkowo aktualne druki na żądanie poza tym, że nie zawierają żadnych dodatkowych kart gracza, są też droższe niż zwykłe dodatki.

Warto to rozważyć biorąc pod uwagę słabszy popyt na aktualny druk na żądanie.

Fakt, że wyniki sprzedaży ostatnich dodatków Władcy nie były zadowalające, ale sądzę, że może to być podyktowane również specyfiką tej gry. W której, by cieszyć się nią w pełni, nie trzeba być na bierząco i mieć wszystkich najnowszych dodatków. Można je dokupywać stopniowo, w odpowiednim czasie. Jednak dodatki FFG faktycznie wydaje bardzo często jak na zapotrzebowanie przeciętnego gracza. Może warto by rozważyć wydawanie dodatków w większych odstępach czasu, czy z większym opóźnieniem co do oryginalnego wydania? Albo np. raz w roku wydanie zbiorcze jakiegoś cyklu?[/quote]

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

>Schen mój drogi masz rację, zgadzam się i przyklaskuję.
Póki Galakta nie poda wyliczeń - hipotetycznych - najwyższej i najniższej możliwej ceny za ZP oraz Rozszerzenie w sugerowanym powyżej (również przeze mnie) pomyśle dalszego utrzymania gry na rynku w wersji PL będziemy się kręcić w kółeczko.

Sprawa jest w teorii prosta. FFG daje zielone światło. Galakta ogłasza wydanie 1 ZP do Ring Makera - idzie formularz i numer konta. Wpłacają się pieniążki. Zapisało się 20-30-40 osób. I zapada decyzja - robimy czy nie. Wpierw "kasa, misiu kasa", a później druk. Jak już zapadnie pozytywna decyzja mogę czekać nawet pół roku na przetłumaczenie, byle by to mieć po polsku i nie babrać się z dorabianiem wersji ENG. :)

D.W. - Czw 10 Kwi, 2014

Kontynuując - Władca Pierścieni

Rozważaliśmy wydawanie tylko dużych dodatków i o tym piszemy także w wywiadzie. Myśleliśmy także o innych rozwiązaniach. Ale...

Na chwilę obecną nie mamy dobrego pomysłu. Jeśli uda nam się znaleźć je razem z fanami, które będzie przynajmniej większość z nich satysfakcjonowała to świetnie i jesteśmy otwarci na pomysły.

Proszę jednak o jednej rzeczy pamiętać. Nie jestem gotowy na to aby wydawnictwo ponosiło dalej straty z powodu tej serii. Zbyt długo to trwało... i nie mogę tego ciągnąć bo to już zagraża kolejnym projektom. Chyba, że przekonacie pracowników Galakty, że mogę im wypłacać pensje w pudełkach WP...

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Kontynuując - Władca Pierścieni...


Raz jeszcze odsyłam do pytania, które mogło umknąć.
Państwo robią listę zapisów - pojawia się ilość chętnych - Państwo ustalają prognozowaną przez siebie wartość zestawu z możliwymi widełkami na błąd - my wpłacamy sugerowaną kwotę (+koszty przesyłki) za produktu - zgodną z Państwa wyliczeniami.
Dany pakiet idzie do tłumaczenia, a później druku.
My czekamy na grę.
Gra przybywa.
Państwo informują, iż pieniędzy wystarczyło i gra trafia do zainteresowanych.
Wyliczenia okazały się zbyt niskie, podają Państwo kwotę dopłaty Gracze regulują wpłaty i gra trafia do w nasze ręce.
Są pieniążki wówczas Państwo wysyłacie grę - czysty układ.
Ufam, że doskonale wiadomo, ile kosztuje przetłumaczenie danego ZP, ilu ludzi nad tym siedzi itd.
koszt druku jest mocno uzależniony od ilości zestawów, skoro dotychczas było ich ok. 120-150 przy cenie końcowej produktu na poziomie 50zł, wówczas mniejsza ilość 20-50 będzie kosztować... 100,00 zł?

Ponownie uprzejmie prosiłbym się nad tym pochylić.

uday - Czw 10 Kwi, 2014

Mnie też się taki pomysł podoba.

Tylko, że... takie małe teoretyzowanie:
Z tych liczb, które podali, wynika, że podstawka sprzedała się w mniej więcej 3000 egzemplarzy a najnowszy dodatek w mniej niż 150 egzemplarzach. Gdzieś od połowy przestało im się to opłacać, więc zakładam, że jakieś 1500 egzemplarzy musiało by pójść, żeby utrzymać ceny dużego dodatku na poziomie 80-90zł. Niech będzie, że zbierze się i 300 osób chętnych. Jaki jest Wasz strzał co do ostatecznej ceny? Bo ja obstawiam, że ponad 200zł/sztukę Saga Expansion.

Lekt - Twój plan ma jeden problem. Jeden zgodzi się zapłacić 200, inny 100 a trzeci 70. Jeśli po zrobieniu wstępnego kosztorysu okaże się, że połowa ludzi się wycofuje to trzeba zrobić nowy kosztorys dla zmniejszonej liczby osób. To może trwać w nieskończoność, albo właściwie dopóty dopóki nikt się nie ostanie.

Lepiej byłoby, gdyby wydawca stwierdził - jak się zbierze 300 osób to wydamy to w cenie 120zł. A jak się zbierze 500 osób to zejdziemy do 100zł/sztukę. Tylko nie spodziewam się, żeby jakikolwiek wydawca podał takie informacje publicznie bo to daje zbyt duży wgląd wewnątrz firmy.

zvish - Czw 10 Kwi, 2014

No wlaśnie też obawiam się żę plan Lekta tak móglby sie skończyć. Najpierw by się wszyscy zapisali, później by wyszlo że mają dopłacać, i część by się wycofala - co wóczas miała by zrobic Galakta? Zostala by na lodzie. TO chyba skomplikowańsze niż się wydaje.

A skoro mamy Pana uwagę tutaj tak znaczną Panie D.W. to zapytam, bo się tak towarzystwo na temat Władcy rozgadało, ale co z Netrunnerem? Czy również by mogł podlegać jakimś takim przeinaczonym planom wydawniczym, na zasadzie raz na jakiś czas i tylko co nieco?

Myslę że chyba nie, bo z racji na scenę turniejową bylo by to wydawane dla duchów.

pf - Czw 10 Kwi, 2014

Dzień dobry!

Mam podstawki WH:I oraz LotR, obie z kilkoma dodatkami. BARDZO chciałbym mieć jeszcze SW i A:NT i wszystkie dodatki do tych karcianek. Niestety nie stać mnie na to. W budżecie domowym musi się zmieścić utrzymanie rodziny i edukacja dzieci. Na więcej nie ma szałowej sumy.
Tempo wydawania tych gier i dodatków oraz ich cena są zaporowe.
Nie mam pretensji do Galakty. Myślę, że doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Pozdrawiam
Piotrek

Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

Dobrze, że zaczęła się merytoryczna dyskusja :)

Panowie uściślijmy kilka kwestii. Zgadzam się z obawą o rozstrzał cenowy. Tylko nie wzięliście pod uwagę najistotniejszej rzeczy, o której zwyczajnie zapomniałem napisać.
Po Głosie I. oraz Czarnych J. jesteśmy praktycznie na bieżąco z ZP i Rozszerzeniami względem USA.
Dlatego przy cenie 50,00 zł za ZP w regularnej cenie i wyprzedaniu - jak podaje Galakta ok. 130 ZP z Przeciwko Cieniowi (inną sprawę, na którą nikt chyba nie zwrócił uwagi jest ilość dystrybuowana a ilość wyprodukowana? Wydrukowano 200 ZP a do hurtowników poszło 134 sztuki?) - póki Galakta tego nie doprecyzuje będziemy poruszać się po omacku.
Idąc dalej. Skoro przy dajmy nawet 200 kopiach ZP cena wynosi 50,00 zł to kalkulacja z możliwym odchyleniem 20-30 zł +- jest akceptowalna, zwłaszcza... jeśli weźmiemy pod uwagę czas.

Słowo kluczowe. Czas. Przy cenie 70-120 zł za ZP wydanie 1-2 w ciągu roku stanowiłoby srogi ból dla portfela, ale da szansę tym Graczom, który nie chcą mieszać wersji PL z ENG.
Acz moje wyliczenia są czysto z kapelusza i Księżyca.
Skoro ktoś będzie chciał kupić nowy ZP w wersji PL to nie wycofa się po wzroście ceny o sugerowane 20-30 zł, tylko po prostu go kupi. Moja logika poszła w diabły do lasu? :)

TomB - Czw 10 Kwi, 2014

Jeśli FFG nie umożliwia druku zwykłego dodatku w formie DNŻ to marne szanse na jakikolwiek inny sposób wydania tych pudełek.

Potrzebne są dwie liczby: nakład i cena.
Jeśli dodatki do WP były drukowane w najmniejszych możliwych ilościach to koniec pieśni - temat zamknięty.
Jeśli można obniżyć nakład - to do jakiej liczby, aby cena pudełek nie wzrosła znacząco? I ile może kosztować pojedynczy dodatek (bo zakładam, że cena może trochę wzrosnąć, ale nie bez końca)?

Wszystko powyższe zapewne Wydawca już przeszacował, zatem niewielkie widzę szanse. Bo nawet odjęcie kosztów tłumacza i grafika to chyba nie jest koszt tak duży, by wpłynął na ogólny rachunek druku, transportu i dystrybucji. Chyba, że się mylę w tej ostatniej kwestii.

Edycja: @Lekt - cena za pojedynczy scenariusz do WP powyżej 60 zł to już moim zdaniem gruba przesada. Nawet ja wolałbym wtedy przesiąść się na wersje En, choć będzie mnie to bolało.

Wacho - Czw 10 Kwi, 2014

Pozostaje jeszcze opcja udostępnienia profesjonalnego tłumaczenia kart i zasad na stronie Galakty - to opcja w tzw. "ostatecznej ostateczności" :mrgreen:

Jak dla mnie - uczciwe podejście - czyli wyliczenie cen na poziomie opłacalności i ew. druk lub DNŻ to najbardziej racjonalne wyjście...

Galakto - szacunek za podjęcie tematu - myślę, że jesteśmy w stanie wspólnie wypracować jakiś kompromis!

Gothik - Czw 10 Kwi, 2014

A może crowdfunding (Kickstarter itp.)? Deklaracje i zapisy fanów sobie, a jak przychodzi co do czego, to często okazuje się, że chętnych jednak nie ma. Platformy crowdfundingowe rozwiązują ten problem - jeśli uzbiera się odpowiednia liczba chętnych i zadeklaruje płatność, dodatek trafia do druku i tyle.
boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

psborsuk napisał/a:
boardADDICT napisał/a:
Druga sprawa Galakta wydaje tez takie dziwne tytuly jak:
-Listy z Whitechapel (tytul naprawde ciezki nawet dla wyjadaczy) nie wiem jak liczby ,ale to bedzie jeszcze dlugo zalegalo na polkach o ile wogole kiedys zejdzie caly naklad
-Anioł Śmierci
-Beowulf
-Czerwony Listopad
-Hobbit
-Legendy Blue Moon (zamiast tego lepiej bylo wydac Rex:Fianal days of an Empire ktory byl przetlumaczony i wszystko jest przygotowane bo byl w planach ,a w grze jest tzw. rysowanie czyli negatywna interakcja przy ktorej cos sie dzieje przy stole i ludzie sie angazuja w rozgrywke)
-Zimna Wojna: CIA vs KGB
-Zimowe Opowieści
-Znak Starszych Bogów
-Deadwood

Zamiast tych tytulow lepiej wydac dodatek do Relica czy Runewarsa.

Nie bardzo rozumiem, co masz do tych tytułów. Gram regularnie w Anioła, Zimną wojnę i Deadwood, okazyjnie w Znak i Blue Moon. Są to fajne tytuły, w przeciwieństwie do klocków typu Runewars czy wszelakich klonów MiM czy Talizmana. I to nie tylko moje zdanie. Nie wszystko musi być tak, jak Ty chcesz, niektórzy lubią inne klimaty, i też chcą mieć w co grać w naszym ojczystym języku.
Cytat:
na offowe gry mozna poczekac albo wogole ich mozecie nie wydawac.

Na tej samej zasadzie możesz napisać "nie pasuje Ci, to wogóle możesz się nie wypowiadać". Jak napisałem wyżej, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
A ewentualny hate może być nie o to, że rozumiesz stanowisko Galakty (bo ja również je rozumiem), ale o formę Twojej wypowiedzi.


Nie wiem czy orientujesz sie w podstawowych zasadach ekonomii ,ale chyba nie. W liceum byl kiedys przedmiot podstawy przedsiebiorczosci ,nie byl zbyt ambitny ,ale widze ,ze byl problem z przyswojeniem kilku podstawowych pojec. Typu popyt/podaz i prog rentownosci... Nic nie mam do tych tytulow i na 100% jest jakas grupa osob ktorej te tytuly podejda i bedzie sie w nie zagrywac na smierc. Chodzi mi bardziej o sukces sprzedazowy bo np. takiego Talismana kupi 10.000 osob rocznie ,a Deadwood 1000 ,Galakta ma prog rentownosci na poziomie powiedzmy 5000 czyli sa grubo w plecy i musza czekac 5 lat zeby wyjsc na zero. Te liczby sa z kapelusza ,ale mniej wiecej co do zasady tak to dziala. Nie wiem o co ci chodzi z forma mojej wypowiedzi. Poczytaj sobie posty po ogloszeniu decyzji ,,juz nigdy nie kupie nic od galakty ,skandal itd. itp."

Gram dosc duzo w planszowki z okolo 50 osobami i z mojego doswiadczenia wynika ,ze najwieksze powodzenie maja gry od 3 do 6 graczy z negatywna interakcja ,dzieki ktorej jest duzo smiechu przy stole oraz chec rozegrania kolejnej partii zeby poprawic swoje bledy. Jak to okresliles ,,klocki" typu Runewars daja duze pole do popisu przy doborze strategii rozgrywki i nie sa tylko naparzaniem kostkami jak w chinczyku. Co do Talismana i pochodnych ktore wymieniles w liczbie mnogiej to jest tylko Relic ,rynku nie oszukasz jest popyt najwiekszy jest i podaz. 1)sentyment bo wiekszosc wychowywala sie na Magii i Mieczu 2)prosta mechanika 3)w tygodniu gdzie kazdy jest styrany po robocie bierzemy taki tytul bo mozna przy nim pogadac bo nie trzeba za duzo myslec nad nastepnym posunieciem i mozna go skonczyc w 3h.

Gry typu Twilight Imperium ,Tide of Iron ,Gra o Tron czy Runewars zawsze serwujemy na weekend bo gra trwa srednio 6h ze wzgledu na faze polityczna ,sojusze i knucie.

Teraz wracajac do wypowiedzi co do Druku na zadanie.
Zgadzam sie z przedmowcami i fajnie by bylo gdyby Galakta podala liczby ile musi byc sztuk minimalnie i po jakiej cenie oraz ile sztuk musi byc zeby cena byla 49zl ,a nie 80zl zebysmy mogli sobie wyobrazic skale problemu.

Dobrze by bylo tez gdyby graczom byly podane argumenty FFG jezeli nie wyrazi zgody.

Dodatki do Runebounda byly wydawane w USA pojedynczo ,a u nas w paczkach po 3 czyli jest jakies skromne pole manewru zeby zmienic sposob wydania.

Ciesze sie rowniez ,ze zaczela sie dyskusja na temat i mam nadzieje ,ze Galakta bedzie bardziej aktywna w temacie plany wydawnicze niz do tej pory.

boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

Gothik napisał/a:
A może crowdfunding (Kickstarter itp.)? Deklaracje i zapisy fanów sobie, a jak przychodzi co do czego, to często okazuje się, że chętnych jednak nie ma. Platformy crowdfundingowe rozwiązują ten problem - jeśli uzbiera się odpowiednia liczba chętnych i zadeklaruje płatność, dodatek trafia do druku i tyle.


To tez jest bardzo ciekawy pomysl. Tak wlasnie zostala reanimowana seria Tide of Iron i wydali zajebisty dodatek Stalingrad ,teraz remake podstawki jest planowany.

TomB - Czw 10 Kwi, 2014

Crowfunding - ciekawy pomysł, ale trzeba pamiętać, że druk jest zależny od FFG, więc terminy byłyby napięte. Ale może to jest jakieś wyjście - zapisy z przedpłatą, gwarancja wydania dla graczy, pewność zwrotu kosztów dla wydawcy. i dochodzi przymus kupna - bierzesz teraz, albo już nie kupisz wcale. Jednych pewnie zniechęci, innych zmobilizuję. Prawdziwie potrzebujących zmobilizuje. Tylko ilu ich jest?
Gothik - Czw 10 Kwi, 2014

Problem napiętych terminów można by częściowo rozwiązać organizując zbiórki nie na pojedyncze zestawy, ale cały cykl 6 dodatków.
wojo - Czw 10 Kwi, 2014

Przy takich propozycjach należy wziąć pod uwagę że druk Galakty jest uzależniony od druków FFG. Rozumiem że to miał na myśli TomB mówiąc o napiętych terminach - dlatego Twój pomysł Gothick raczej nie wchodzi w gre (bo Galkata musiałaby czekać na dodruk całości). Poza tym jeżeli 150 osób kupuje pojedyncze dodatki za około 50 złotych to ile osób się zdecyduje na 300 jednorazowo. Ja bym na pewno odpadł - teraz zbieram sobie grę w swoim tempie i stopniowo doganiam linię ale wydać taką kasę na raz - nie da rady.
zvish - Czw 10 Kwi, 2014

Poza tym jezeli chodzi o takie hurtowe zamiawianie całego cyklu to sądzę że by nie wypaliło. Może jeszcze z taki Władkiem, ale Netrunner napewno nie. Nikt kto zamierza to mieć po aby grać na turniejach nie będzie czekał tyle czasu na cały cykl, podczas kiedy jego przeciwnicy dawno będą śmigać tymi kartami. Prędzej zakupi wersję ENG i taki klient już wydapa z takiego zakupowania se.
Mitrel - Czw 10 Kwi, 2014

Niech zrezygnują ze wszystkich LCG. I przynajmniej obiecają że czterdziestka będzie kontynuowana aż do końca. Już nie wspomnę o wsparciu sceny turniejowej... Polaków nie stać na ciągniecie 4 gier LCG w tym samym czasie. Lepiej skupić całą rzesze maniaków na jednym tytule, wtedy będzie wysoki zysk i zadowolenie klientów.

Przy takiej rozbieżności tytułów LCG każdy wybiera coś dla siebie i przy okazji osłabia tytuł z którego zrezygnował, to jest bez sensu. Ciągnijcie jedną grę pvp, a drugą co-op czyt. WP.

Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

Coś w tym jest. Może więcej osób po czterdziestkę sięgnie. Choć myślę że z tym takiego problemu nie będzie.
Mitrel - Czw 10 Kwi, 2014

Na początku nie, ale jeśli w międzyczasie puszczą kolejne tytuły to zrobi się podobna kaszana.
zvish - Czw 10 Kwi, 2014

Czterdziecha powinna bez problemu wskoczyć na miejsce Inzwazji. Sądzę że być może właśnie daltego FFG zaprzestało wydawania Inwazji po części żeby zrobić sobie miejsce. Chodź pewnie Inwazja powoli umierała. Moim zdaniem dwa ostatnie dodatki nie powinny sie były ukazać bo - były ewidentcnie wypocone już z ostaków.
No zobaczymy. Mam nadzieje ze się doczekamy tak na dobry początek Conquesta PL coreseta chociaż.

leman1800 - Czw 10 Kwi, 2014

1. dziękuje ze wydaliście nartunnera pl po roku po polsku a jak jak naiwny czekałem. Ale tak dziękuje.
2.zero promocji produktu przez wasze primą . jak byłem na pyrkonie to nic nie robiliście nawet turnieju nie spieraliście banerami juz nie mówie o promkach lub nagrodach . nie widziałem Żadnego pracownika na turnieju. tez nie było punktu naucz mnie grac gry karcone.
a inne wydawnictwa troiły sie zeby wiec ludzi poznało ich produkty . szok
3. ciągu 2 dni widziałem więcej wypowiedzi waszego wydawnictwo na forum niz w ciągu roku.
wiem tylko tyle ze gry same sie nie sprzedaje

Dragoth - Czw 10 Kwi, 2014

Podnieście ceny (5,10 a nawet 20zł) a i tak gracze którzy grają PL kupią. Zauważcie, że ANR teraz na prawdę zaczyna być dostrzegany (pomimo braku oficjalnej reklamy). Albo na odwrót - dajcie jakąś dziką promocję na core, bo to najważniejszy element i zobaczcie co się stanie. Np zniżka przy zakupie 2 core byłaby lekarstwem na fakt pojedynczych kart a casualowych graczy od razu by dwójkami do gry zaciągała. I nie kończcie serii przed dodatkiem, który najprawdopodobniej (póki co wszystko na to wskazuje) zbalansuje najsłabszą talię korporacji.

PS: Zamiast ogłaszać na prawo i lewo, że kończycie z tym, dalibyście np czas na "reanimację sceny". Gracze, czyli my, jednogłośnie podjęlibyśmy wyzwanie rozreklamowania tego tu i ówdzie. Jestem w stanie poświęcić czas na zorganizowanie np dnia z Androidem w okolicznych sklepach u mnie. I jeśli w danym czasie nic by się nie zmieniło to wtedy ogłosicie game over. Co Wy na to?

raskoks - Czw 10 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
Chodź pewnie Inwazja powoli umierała. Moim zdaniem dwa ostatnie dodatki nie powinny sie były ukazać bo - były ewidentcnie wypocone już z ostaków.


Hmmm jesli to bylo o Inwazji to chyba sie pomyliles - ostatni dodatek byl chyba najlepszym ever - dajac bardzo duzo swiezosci grze :P

zvish - Czw 10 Kwi, 2014

Widać zdania są podzielone ;)
leman1800 - Czw 10 Kwi, 2014

Inwazja DLA MNIE TO PASJANS ZERO INTERAKCJI ( MA WSZYTKO DO TEJ GRY )
Wosho - Czw 10 Kwi, 2014

Jak sie gra w domu to może i pasjans.
Borwol - Czw 10 Kwi, 2014

W domu i z psem chyba...
psborsuk - Czw 10 Kwi, 2014

boardADDICT napisał/a:

Nie wiem czy orientujesz sie w podstawowych zasadach ekonomii ,ale chyba nie. W liceum byl kiedys przedmiot podstawy przedsiebiorczosci ,nie byl zbyt ambitny ,ale widze ,ze byl problem z przyswojeniem kilku podstawowych pojec. Typu popyt/podaz i prog rentownosci...
boardADDICT napisał/a:
Chodzi mi bardziej o sukces sprzedazowy bo np. takiego Talismana kupi 10.000 osob rocznie ,a Deadwood 1000 ,Galakta ma prog rentownosci na poziomie powiedzmy 5000 czyli sa grubo w plecy i musza czekac 5 lat zeby wyjsc na zero. Te liczby sa z kapelusza ,ale mniej wiecej co do zasady tak to dziala.

Skoro jesteś taki dobry z pojęć podstawowych z ogólniaka, to powinieneś wiedzieć, że do statystyki (a na tym opiera się stanowisko Galakty) nie bierze się liczb z kapelusza, tylko fakty. Znasz takowe odnośnie sprzedawalności poszczególnych tytułów? Nie wydaje mi się.
Rozmawiałem ze sprzedawcą w sklepie z planszówkami. Wedle jego słów to właśnie te "offowe tytuły, których można nie wydawać", sprzedają się dobrze, a klocki w stylu Runebounda czy Talizmana leżą. Co ciekawe, Władca też sprzedaje się nieźle. Narzekał za to bardzo na brak promocji ze strony Wydawnictwa, i przerzucanie tego na sklepy.
boardADDICT napisał/a:

Gram dosc duzo w planszowki z okolo 50 osobami i z mojego doswiadczenia wynika ,ze najwieksze powodzenie maja gry od 3 do 6 graczy z negatywna interakcja ,dzieki ktorej jest duzo smiechu przy stole oraz chec rozegrania kolejnej partii zeby poprawic swoje bledy.

Ciekawa teoria, z mojego doświadczenia wynika, że gry na więcej niż 3 graczy, mimo że dobre i ciekawe (wiadomo, im więcej grających tym ciekawiej), cieszą się mniejszym powodzeniem u kupujących (nie u grających) niż 1+, a to z tej prostej przyczyny, że ciężko jest się zebrać w więcej niż 2 osoby.

leman1800 - Czw 10 Kwi, 2014

BYŁEM NA 3 TURNIEJOWYCH rozegrałem 20 parit zadniej nie doszło do konfrontacji z inny jednostkami. grasz grał sama ze sobe
Lekt - Czw 10 Kwi, 2014

psborsuk napisał/a:
[...] z mojego doświadczenia wynika, że gry na więcej niż 3 graczy, mimo że dobre i ciekawe (wiadomo, im więcej grających tym ciekawiej), cieszą się mniejszym powodzeniem u kupujących (nie u grających) niż 1+, a to z tej prostej przyczyny, że ciężko jest się zebrać w więcej niż 2 osoby.

> Borsuk oni grają w 50 na raz!!! Nie zrozumiałeś kolegi ;)

boardADDICT Jeśli dalej chcesz ciągnąć wątek o DnŻ i "onanizowaniu" (chłopaku popłynąłeś!), dawaj tutaj. Pośmiejemy się razem.

>Wosho i Borwol przy Waszych komentarzach powinno być coś w stylu "lubię to!" ;) Ukłony Panowie :)

Na deser do popołudniowej kawki boardADDICT i koledze leman1800 warto przypomnieć, że ignorowana przez Was netykieta dotycząca wspólnych relacji forumowych w Waszym wykonaniu prosi się o bana :)

boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

Lekt napisał/a:
psborsuk napisał/a:
[...] z mojego doświadczenia wynika, że gry na więcej niż 3 graczy, mimo że dobre i ciekawe (wiadomo, im więcej grających tym ciekawiej), cieszą się mniejszym powodzeniem u kupujących (nie u grających) niż 1+, a to z tej prostej przyczyny, że ciężko jest się zebrać w więcej niż 2 osoby.

> Borsuk oni grają w 50 na raz!!! Nie zrozumiałeś kolegi ;)

boardADDICT Jeśli dalej chcesz ciągnąć wątek o DnŻ i "onanizowaniu" (chłopaku popłynąłeś!), dawaj tutaj. Pośmiejemy się razem.

>Wosho i Borwol przy Waszych komentarzach powinno być coś w stylu "lubię to!" ;) Ukłony Panowie :)

Na deser do popołudniowej kawki boardADDICT i koledze leman1800 warto przypomnieć, że ignorowana przez Was netykieta dotycząca wspólnych relacji forumowych w Waszym wykonaniu prosi się o bana :)


Pisze w DnZ zupelnie o czyms innym ,a ty strzelasz jakis zenujacy zeby nie powiedziec zalosny wywod o swoich marzeniach i cytujesz moj post. Pewnie chciales byc zabawny ,ale rzuciles tylko kilka slabych sucharow. Ja przewaznie gram od 4 do 6 osob. Rozumiem ,ze nie masz znajomych i kupujesz planszowki ,nastepnie sam siebie w nie ogrywasz pewnie z tego wynika kolejny komentarz. Druga sprawa co ma druk na rzadanie Gry o Tron o ktorym pisalem w odpowiednim dziale do tego tematu? Czytania ze zrozumieniem ucza w klasie pierwszej szkoly podstawowej i to jest instytucja do ktorej powinienes sie teraz udac.

Widze ,ze to ty chcesz ciagnac watek swojej indolencji i glupoty z innego tematu tutaj w nadzieji ,ze znajdziesz jakis kolegow ktorych nie posiadasz.

boardADDICT - Czw 10 Kwi, 2014

psborsuk napisał/a:
boardADDICT napisał/a:

Nie wiem czy orientujesz sie w podstawowych zasadach ekonomii ,ale chyba nie. W liceum byl kiedys przedmiot podstawy przedsiebiorczosci ,nie byl zbyt ambitny ,ale widze ,ze byl problem z przyswojeniem kilku podstawowych pojec. Typu popyt/podaz i prog rentownosci...
boardADDICT napisał/a:
Chodzi mi bardziej o sukces sprzedazowy bo np. takiego Talismana kupi 10.000 osob rocznie ,a Deadwood 1000 ,Galakta ma prog rentownosci na poziomie powiedzmy 5000 czyli sa grubo w plecy i musza czekac 5 lat zeby wyjsc na zero. Te liczby sa z kapelusza ,ale mniej wiecej co do zasady tak to dziala.

Skoro jesteś taki dobry z pojęć podstawowych z ogólniaka, to powinieneś wiedzieć, że do statystyki (a na tym opiera się stanowisko Galakty) nie bierze się liczb z kapelusza, tylko fakty. Znasz takowe odnośnie sprzedawalności poszczególnych tytułów? Nie wydaje mi się.
Rozmawiałem ze sprzedawcą w sklepie z planszówkami. Wedle jego słów to właśnie te "offowe tytuły, których można nie wydawać", sprzedają się dobrze, a klocki w stylu Runebounda czy Talizmana leżą. Co ciekawe, Władca też sprzedaje się nieźle. Narzekał za to bardzo na brak promocji ze strony Wydawnictwa, i przerzucanie tego na sklepy.
boardADDICT napisał/a:

Gram dosc duzo w planszowki z okolo 50 osobami i z mojego doswiadczenia wynika ,ze najwieksze powodzenie maja gry od 3 do 6 graczy z negatywna interakcja ,dzieki ktorej jest duzo smiechu przy stole oraz chec rozegrania kolejnej partii zeby poprawic swoje bledy.

Ciekawa teoria, z mojego doświadczenia wynika, że gry na więcej niż 3 graczy, mimo że dobre i ciekawe (wiadomo, im więcej grających tym ciekawiej), cieszą się mniejszym powodzeniem u kupujących (nie u grających) niż 1+, a to z tej prostej przyczyny, że ciężko jest się zebrać w więcej niż 2 osoby.


Jak sie nie ma znajomych to ciezko zorganizowac nawet 2 osoby to fakt. Dziwne tylko ,ze taki Talisman mial juz kilka dodrukow. Sprzedawcy detaliczni zamawiaja ta pozycje zeby zamrozic kapital ,ymhy brzmi logicznie. Czemu nie ma dodrukow tych swietnie sprzedajacych sie tytulow ktorym nic nie ujmuje bo na 100% jest grono odbiorcow. Moze Galakta zamowila od razu 100.000 kopii. Zobacz sobie nawet na allegro co ludzie kupuja. Podalem te liczby zeby uzmyslowic ci pojecie progu rentownosci ktory przed podjeciem kazdej decyzji biznesowej trzeba ustalic. Runebounda podstawka jest juz praktycznie nie do dostania z tego co sie orientuje ,ale moze twoj sprzedawca wykupil caly naklad bo mial nadplynnosc. Pogrubiles te liczby sa z kapelusza ,ale dalszej czesci zdania juz nie doczytales. Zaloz wlasna firme to moze sie czegos nauczysz w praktyce ,a nie bedziesz pisal jakies farmazony przed monitorem i wtedy zrozumiesz wlasciciela.

Tez bym chcial Netrunnera komplet PL bo nie mam w zwyczaju mieszania kart ,ale takie sa prawa rynku i godze sie z ta decyzja zeby w nastepnych latach zobaczyc inne tytuly w naszym jezyku ,a nie newsa na stronie Galakty ,ze postawila spolke w stan upadlosci.

To ,ze Galakta moglaby robic duzo wiecej w zakresie promocji to inna sprawa. Nie gram turniejowo bo gram w gronie znajomych bez spinki niepotrzebnej ,ale z tego co czytalem to przy WH:I ludzie mowili ,ze bylo duzo lepiej.

psborsuk - Czw 10 Kwi, 2014

No teraz to walnąłeś, jak sęp w wagon z bebechami... :lol:
Powiem Ci tyle - jak ju skończysz ten swój nieszczęsny ogólniak i dorośniesz, to porozmawiamy. A jeśli nadal chcesz piszczeć spod swojego kamyczka, to po prostu potraktuję Cię odpowiednim przyciskiem po prawej stronie każdego posta. Co i Tobie, Lekcie, radzę. Szkoda czasu i atłasu.

Dziwne, skoro te zestawy tak kiepsko schodzą, to czemu Galakta nie zrobiła promocyjnych cen, wyprzedaży? Z jednej strony pozwoliłoby to na odzyskanie części poniesionych kosztów, z drugiej pozwoliłoby na zwiększenie ilości grających w dodatki, którzy później mogliby kupować kolejne.

Teokrata - Czw 10 Kwi, 2014

troche z innego forum ale na temat...

Jimmy napisał/a:
Dziwią mnie pretensje polskich graczy o brak wsparcia polskiego wydawcy kiedy większość kupuje wersje angielską. Teo na pewno masz karty po angielsku więc po co wydawca ma Cię wspomagać jak Ty go nie wspomagasz?

ech... bo tacy ludzie jak ja np organizuja turnieje w te gre, dla graczy polskiej wersji rowniez... :roll:
brak turniejow -> brak sceny -> brak klientow -> brak zyskow Galakty z wydawania polskiej wersji LCG
serio to takie trudne do skumania jest? w LCG nie ma DCI nie ma wizardow czy Blizzardow szastajacych kasa
LCG organizuja sklepy i fani gier karcianych jak ja, bez wspolpracy wydawcy z nami, zawsze bedzie wszystkim zle
poza tym jesli sie nie myle Galakta jest dystrybutorem rowniez wersji angielskiej LCG

Radziol88 - Czw 10 Kwi, 2014

boardADDICT odsyłasz do podstawówki, a sam nie potrafisz używać polskich znaków i stawiasz spację przed przecinkiem.

Formułujesz twierdzenia jako bliskie rzeczywistości, a z nierealnymi liczbami są one nic niewarte.

A jeśli nie zrozumiałeś odpowiedzi z innego wątku o pudełku to podpowiadam: koszulkowanie kart to modyfikacja i jako taką wykonujesz ją samodzielnie.
Produkuje się pudełka, wypraski itp. na karty, bo takowe się sprzedaje jako grę lub jej element.
Nie znam żadnego dużego producenta planszówek (nie żebym znał wszystkich), który by marnował miejsce w pudełku na koszulki, które wsadzi mały procent graczy.
Nie jesteś pierwszym, który wysuwa takie życzenia, ale zdecydowanie bliżej im do np. rozdawania gier za darmo niż czegokolwiek na prawdę realnego.

Dodatkowo widzę, że lubisz jechać po ludziach bo w jakikolwiek sposób ci zaleźli za skórę. Jeśli takie jest twoje podejście, to nie będę płakał jak cię tutaj zabraknie.

Co do wycieczek o liczbie znajomych, to wyobraź sobie, że normalny człowiek mający pracę i rodzinę ma też zapewne wielu znajomych, również do grania, ale zebranie większej ekipy na raz to nie jest codzienność tylko wydarzenie.
Więc albo jesteś niesamowitym farciarzem, który może sobie na to pozwolić, albo szczylem, który jeszcze nie wie co to życie.

D.W. - Czw 10 Kwi, 2014

Naprawdę proszę utrzymujcie pewien poziom dyskusji na tym forum.

Co do Netrunnera. Padło pytanie o angielskie dodatki. Proszę bardzo - angielski dodatek ten sam, który został podany jako przykład w polskiej wersji - 199 szt. Prawdziwe Barwy. Nawet zakładając, że dociera jakaś liczba tych dodatków nie przez Galakte to niczego to nie zmienia. Mówimy o takiej skali.

Co do wsparcia. Polityka FFG jest taka, że nagrody w zestawach kupują sklepy organizujące turnieje. Nie ma rozdawnictwa. My także nie otrzymujemy niczego za darmo.

Ranking jest tylko w Polsce i naprawdę to nie jest coś co zdecydowanie na cokolwiek wpływa. Służy głównie konsolidacji sceny. Ale w Polsce mimo, że na turnieje Inwazji przychodziło najwięcej graczy na świecie to sprzedaż dodatków był wiele razy mniejsza niż w krajach, gdzie turniejów nie było praktycznie wcale.

Ja rozumiem, że nie mając danych gracze snują przypuszczenia wyolbrzymiając pewne sprawy. Ale od tego te sprawy nie zmienią się.

Arbaal - Czw 10 Kwi, 2014

D.W. czy będzie Descent Hero and Monster Collection wydane w polskiej wersji?
Teokrata - Pią 11 Kwi, 2014

DW - jeśli za LCG w Polsce stoją tak małe cyfry to jaki jest sens w ogóle wydawać je po polsku?

raskoks napisał/a:
zvish napisał/a:
Chodź pewnie Inwazja powoli umierała. Moim zdaniem dwa ostatnie dodatki nie powinny sie były ukazać bo - były ewidentcnie wypocone już z ostaków.

Hmmm jesli to bylo o Inwazji to chyba sie pomyliles - ostatni dodatek byl chyba najlepszym ever - dajac bardzo duzo swiezosci grze :P

dodatek jest taki super, ze celebryta Jaszczur w oficjalnym wywiadzie na stronie Galakty przyznaje, ze nawet go nie kupil... zestawmy to z liczbami podanymi przez wydawnictwo i zadajmy sobie pytanie napisane przeze mnie powyzej.

Nestor - Pią 11 Kwi, 2014

@D.W - Mysle ze omijamy temat, ktory interesuje graczy najbardziej. Czy istnieje mozliwosc zapisu i druku 'na zyczenie' kolejnych dodatkow? Rozumiem ze calkowity przychod ze sprzedazy 200 dodatkow to jakies 10k pln, co jest praktycznie zadnym przychodem dla jakiegokolwiek przedsiebiorstwa. Jednakze, lepiej zawsze zapytac ;-)

W ramach rozeznania, mozna zrobic ankiete/zbior podpisow i przez miesiac zbierac chetnych na zakup. W tym czasie informacja o akcji rozniesie sie w community i moze bedzie z tego jakis wynik. Jak liczba bedzie zbyt mala, zawsze mozna powiedziec ze probowalismy.

Dzieki za rozwazenie.

Borwol - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Co do wsparcia. Polityka FFG jest taka, że nagrody w zestawach kupują sklepy organizujące turnieje. Nie ma rozdawnictwa. My także nie otrzymujemy niczego za darmo.

Ranking jest tylko w Polsce i naprawdę to nie jest coś co zdecydowanie na cokolwiek wpływa. Służy głównie konsolidacji sceny. Ale w Polsce mimo, że na turnieje Inwazji przychodziło najwięcej graczy na świecie to sprzedaż dodatków był wiele razy mniejsza niż w krajach, gdzie turniejów nie było praktycznie wcale.


Jeżeli chodzi o wsparcie to przynajmniej mi chodzi nie tylko o fundowanie nagród na turniejach. To byłoby opłacalne przy sporej popularności. Chodzi mi o reklamę. Odnoszę wrażenie, że w Polsce cały biznes planszówkowy o niej zapomina. A przecież format LCG najbardziej jej potrzebuje. Ludzie nie będą kupować coś o czym nie wiedzą. Wiem, że się powtarzam, ale mam wrażenie, że ta myśl w wirze dyskusji ginie i jest pomijana. Ja osobiście dowiedziałem się o planszówkach nowoczesnych bo kolega przez PRZYPADEK wlazł na stronę Rebela. Ale nawet reklamowanie produktów na stronach sklepów to tylko przypominanie ludziom, którzy już wiedzą. Jestem przekonany, że gdyby ktoś celowo poinformował mnie odpowiednio wcześnie o Władcy, to bym kupował. A tak musiałem wybierać między nim a Inwazją, bo obie gry już były rozwinięte. Dlatego pomyślcie proszę nad porządną reklamą przy Conquescie. Bardzo bym chciał mieć z kim grać więc już Wam i tak pomagam namawiając znajomych z wyprzedzeniem. A mogę pewnie więcej jak dostałbym materiały jakieś.

No i jeszcze jeden temat, który sobie uświadomiłem. X-wing. Jego wyniki sprzedaży też tak wyglądają? Martwi mnie brak zapowiedzi IV fali mimo opisów nowych statków na FFG. Z drugiej strony widzę zapowiedź zapewne mniej rentownych dużych statków i to mnie trochę uspokaja, ale chciałbym przeczytać tu jakieś uspokajające słowa od wydawcy. Please :roll:

neutrino - Pią 11 Kwi, 2014

Przytoczone liczby każą przypuszczać, że rynek LCG w Polesce jest po prostu za płytki. A może za dużo LCG równocześnie? Odnoszę wrażenie, że dodatki w trybie DnŻ, o który prosicie, to po prostu przedłużanie agonii. Powiedzmy, że zbierze się wystarczająca liczba graczy na pierwszy i drugi dodatek w cyklu Ring-maker, na trzeci już nie. Dopiero będą zawodzenia, że cykl jest przerywany w połowie (to samo dotyczy saga expansions).
D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Nestor

Nie pomijamy tematu Druku na Żądanie. Pisałem już przy okazji Władcy Pierścieni, że w chwili obecnej nie ma takiej możliwości. Rozmawialiśmy na ten temat ale to nie jest prosta sprawa. Trzeba sobie zdawać sprawę jednak, że i tak mówimy tylko i wyłącznie o druku kart. Bez pudełek bo takiej możliwości i tak już w ramach druku na żądanie by nie było. To praktycznie i tak wykluczałoby duże dodatki.
Proszę także zrozumieć, że FFG też takich decyzji nie podejmuje samodzielnie. Musiałaby się na to zgodzić także firma, która udziela np. licencji na daną grę.

Teokrata

Uważam, że opłaca się wydawać po Polsku. Przecież to, że gracze nie kupują XX dodatków nie znaczy, że nie bawią się dobrze mając ich kilka czy też tylko podstawkę.
Dzięki temu mają możliwość zagrania w często wspaniałe gry. Gdyby była tylko wersja angielska nie mieliby takiej możliwości.

Inną sprawą jest gra turniejowa gdzie jest nacisk na ciągle nowe dodatki. Niestety część środowiska (nazwijmy go turniejowego) jest bardzo negatywnie nastawiona do wersji polskich i często już przed wydaniem gry ośmiesza pomysł wydania wersji polskiej i wręcz zachęca do kupowania tylko angielskich. To wszystko się potem się odbija na całości ale to temat na oddzielną dyskusję.

I aby była jasność nie mam do nikogo pretensji, że kupuje wersję angielską. To jego sprawa ale każda decyzja ma swoje konsekwencje.

Arbaal nawet tutaj dotarłeś :) ? Odpiszę w odpowiednim temacie.

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Borwol - X-wing jest na razie bezpieczny. Cały czas pracujemy nad dodatkami, które są zapowiedziane i które jeszcze są tajne. Oczywiście nie mogę zagwarantować, że tak będzie wiecznie... ale to chyba każdy sobie zdaje sprawę.
Borwol - Pią 11 Kwi, 2014

Dziękuję za odpowiedź D.W. Trochę mi ulżyło jeśli chodzi o X-winga. Szkoda za to, że nie skomentowałeś reklamy. Nie wiem trochę jak to odebrać. Nie ma takich możliwości, jest to bezcelowe, czy po prostu unikamy tematu? :razz:
Banan - Pią 11 Kwi, 2014

To ja zapytam jeszcze raz, bo wcześniejszy post może gdzieś tam umknął. Jak sprzedawał się duży dodatek do AN (Tworzyć i kontrolować)? Może moglibyście wydawać tylko duże dodatki? W tej chwili mam "dopakowane" dwie frakcje a reszty chyba (?) nie będę miał. To burzy balans gry. Duże dodatki do WI sprzedawały się dobrze - były potrzebne dodruki.
Pozdrawiam

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Borwol nie odpisałem bo wolałbym pisać o czymś co już jest ustalone konkretnie. Ale... (nie wiem czy jesteś jedną z tych osób czy nie) zgłosiła się do nas grupa graczy, którzy chcieliby się zaangażować. Także rozmawialiśmy na Pyrkonie. Coś na pewno mam nadzieję będzie się działo w tym względzie. Jest także możliwa stronka z rankingiem ale to naprawdę nie jest coś co rozwiąże wszystkie problemy i działa już przy dużej ilości graczy. Jesteśmy otwarci zawsze na wszelkie możliwości i propozycje.
Teokrata - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
@Teokrata

Uważam, że opłaca się wydawać po Polsku. Przecież to, że gracze nie kupują XX dodatków nie znaczy, że nie bawią się dobrze mając ich kilka czy też tylko podstawkę.
Dzięki temu mają możliwość zagrania w często wspaniałe gry. Gdyby była tylko wersja angielska nie mieliby takiej możliwości.

Inną sprawą jest gra turniejowa gdzie jest nacisk na ciągle nowe dodatki. Niestety część środowiska (nazwijmy go turniejowego) jest bardzo negatywnie nastawiona do wersji polskich i często już przed wydaniem gry ośmiesza pomysł wydania wersji polskiej i wręcz zachęca do kupowania tylko angielskich. To wszystko się potem się odbija na całości ale to temat na oddzielną dyskusję.

dziekuje bardzo za odpowiedz, napisal Pan, ze oplaca sie wydawac po polsku, ale nie LOTRa i ANR, zostalo SW, bo WHI zamnkelo FFG, jednak nie spodziewam sie aby SW LCG sprzedawalo sie jakos lepiej niz ANR, chyba ze w tym przypadku jest wiecej odbiorcow wersji polskiej... w przypadku innych gier tez z ta oplacalnoscia bywa roznie. mam polskiego rune age'a ale dodatek musialem kupic angielski, sam Pan napisal w innym temacie ze gra sprzedaje sie slabo i nie ma szans na polska wersje, wiec jak to jest z ta oplacalnoscia? bo mam wrazenie ze oplaca sie, ale TYLKO popularne tytuly, core sety i moze jeszcze deluxy, ale juz nie comiesieczne dodatki, ktore sprzedaja sie w ilosci 100-200 sztuk wedlug Waszych danych

PS. ja jestem graczem, ktory okolo 15 lat turniejowo gral w MTG, do tego zdarza mi sie sedziowac, wiec z przyzwyczajenia i punktu widzenia sedziego preferuje wersje ENG, gdyz byly przypadki, ze w trakcie spolszczenia gubilo sie wlasciwe dzialanie karty, poza tym ja nawet nie lubie filmow po polsku, wiec... :roll:

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Banan - duży dodatek sprzedał się na takim poziomie jak trochę wcześniejszy mały dodatek z tego czasu. Czyli nie było jakiejś większej różnicy niż małe oczywiście to były i tak lepsze wyniki niż te ostatnich.
Proszę też sobie zdawać sprawę, że po informacji, którą upubliczniliśmy sprzedaż na pewno spadłaby bo część i tak już nie kupiłaby polskiej, część się obrazi itd. Skoro pierwszy sprzedał się bez rewelacji to teraz kolejny...

Banan - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Banan - duży dodatek sprzedał się na takim poziomie jak trochę wcześniejszy mały dodatek z tego czasu. Czyli nie było jakiejś większej różnicy niż małe oczywiście to były i tak lepsze wyniki niż te ostatnich.
Proszę też sobie zdawać sprawę, że po informacji, którą upubliczniliśmy sprzedaż na pewno spadłaby bo część i tak już nie kupiłaby polskiej, część się obrazi itd. Skoro pierwszy sprzedał się bez rewelacji to teraz kolejny...

Rozumiem. Mimo tego uważam, że wydanie wszystkich dużych dodatków (powinny być chyba 4), które wychodzą bodajże co pół roku, byłoby bardzo eleganckim pożegnaniem całej serii. Gracze mieliby podstawkę + komplet dużych dodatków ("dopakowane" wszystkie frakcje) + 2 pełne pierwsze cykle. Byłaby to jakaś całość.

Napiszę jeszcze raz, że w krótkim czasie tak naprawdę zostaliśmy zasypani dodatkami i bardzo wielu graczom trudno jest to udźwignąć. I nie winię Was za to, bo chcieliście wydawać wszystko na bieżąco.

A o maniakach angielskojęzycznych wersji to nawet nie chce mi się pisać ... :twisted:

Pozdrawiam

Borwol - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Borwol nie odpisałem bo wolałbym pisać o czymś co już jest ustalone konkretnie. Ale... (nie wiem czy jesteś jedną z tych osób czy nie) zgłosiła się do nas grupa graczy, którzy chcieliby się zaangażować. Także rozmawialiśmy na Pyrkonie. Coś na pewno mam nadzieję będzie się działo w tym względzie. Jest także możliwa stronka z rankingiem ale to naprawdę nie jest coś co rozwiąże wszystkie problemy i działa już przy dużej ilości graczy. Jesteśmy otwarci zawsze na wszelkie możliwości i propozycje.

Dzięki za odpowiedź. Super. W takim razie mam nadzieję, że poinformujecie na forum o konkretnej inicjatywie, żeby ewentualnie można było się dołączyć.
Nie wiem jakie ogólnie są Wasze dochody ale reklama w telewizji/youtubie/czasopismach/wywieszanie po miastach plakatów nie wchodzą w grę?

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Powstała prawie gorąca linia ale skoro już jestem to odpisuje dalej...

Teokrata - wbrew temu co czasami się pisze nie jesteśmy nastawieni tylko na zysk i wydajemy gry, które wiemy, że nie będą rewelacją ale chcemy aby gracze mogli w nie zagrać. Nie jesteśmy korporacją. Oczywiście to musi mieć wszystko sens co pisałem wielokrotnie. Bardzo dobre serie gier planszowych, które się świetnie sprzedają pozwalają nam na realizację projektów, które są mniej dochodowe. Które się zwrócą po wielu latach itp.

Jednak zawsze istnieje granica, której przekroczyć się nie powinno bo inaczej to zagrozi firmie. To nie dotyczy tylko LCG. Mamy sporo innych gier, które nie są dochodowe ale cieszymy się, że mogliśmy je wydać.

Teokrata ja to rozumiem. Tylko, że przez to gra ma kłopot z utrzymaniem się w polskiej wersji skoro gracze są podzieleni a to potem przekłada się na popularność. To wszytko jest połączone. Każde namawianie przeze mnie do zakupu polskiej wersji zawsze będzie odbierane chęcią zarobku dlatego nie mam zamiaru tego robić. To jest tylko stwierdzenie faktów z mojej strony.

Netrunner miał ogromnego pecha od samego początku. Gra według pierwszych planów miała być wydana 2 miesiące po angielskiej czyli w październiku. Wyszła 7 miesięcy później. Rozumiem zniecierpliwienie graczy tylko, że niestety nic na to nie byliśmy wstanie poradzić. Doatkowo nałożyły się premiery drugiej gry. A one miały być odsunięte w czasie o wiele miesięcy. Na koniec z racji opóźnienia dużo dodatków, które należało uzupełnić. To wszystko wpływało zniechęcająco. Czy w innej sytuacji gra by się utrzymała w Polskiej wersji? Niestety tego się nie da sprawdzić ale na pewno miałaby szansę.

Borwol - Pią 11 Kwi, 2014

Banan napisał/a:

A o maniakach angielskojęzycznych wersji to nawet nie chce mi się pisać ... :twisted:

Ja tam ich rozumiem. Sam nieraz w razie wątpliwości grając w Inwazję sprawdzałem oryginalną treść kart na deckboxie i uwierz: wielokrotnie rozjaśniało to sytuację. Byleby kupowali przez Galakte, a nie na ebayu jak się na innych forach odgrażają. Tak czy siak polska wersja jest potrzebna bo po 1) nie każdy zna angielski, a po 2) nie każdemu łatwo czyta się ze zrozumieniem i myśli w tym języku, nawet jeśli jako tako umie.

Wacho - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. - Mam pytanko o koncept / pomysł z tłumaczeniem kart i zasad na Waszej stronie? - tak jak wcześniej pisałem mogłoby to być środkiem zastępczym dla wielu chcących kontynuować przygodę z LOTR - tym bardziej, że "Saga trwa" - a biorąc pod uwagę interpretację kart, zasad profesjonalne tłumaczenie w moim odczuciu jest niezbędne...

Odnośnie DNŻ - pudełka to sprawa drugorzędna i tak naprawdę nie istotna - ponieważ większość jak sądzę "rozbija" karty w nich umieszczone na poszczególne decki i finalnie pudełka lądują w szafie bądź piwnicy...

A i jeszcze jedna uwaga / spostrzeżenie - DNŻ z koszmarnych talii to raczej kiepski (w mojej ocenie) przykład na wyznacznik kondycji LOTR w PL - wystarczy poczytać forum - nawet staży wyjadacze nie wchodzili w ten dodatki z uwagi na zawarte w nich karty...
Pozdrawiam!

psborsuk - Pią 11 Kwi, 2014

Wacho napisał/a:
A i jeszcze jedna uwaga / spostrzeżenie - DNŻ z koszmarnych talii to raczej kiepski (w mojej ocenie) przykład na wyznacznik kondycji LOTR w PL - wystarczy poczytać forum - nawet staży wyjadacze nie wchodzili w ten dodatki z uwagi na zawarte w nich karty...
Pozdrawiam!

Fakt, koszmarne talie są rzeczą "dla wybranych" (w sensie - dla zapaleńców, którzy grają we Władcę po kilka godzin dziennie :wink: lub kolekcjonerów, chcących mieć wszystko). Nie zmienia to faktu, że ich wydanie uważam za dobre.
Co do tłumaczenia, to proponowałem takowe we własnym zakresie grupy graczy, jednak wersja "oficjalna", na stronie Wydawnictwa, byłaby jeszcze lepszą opcją. Dlatego dołączam się do pytania.

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Wacho - tak jak już pisałem musimy się nad tym wszystkim zastanowić. Wszystkie Wasze pomysły czytam. Musicie sobie zdawać jednak sprawę, że coś takiego jak publikowanie tłumaczeń kart na naszej stronie (na pewno nie mogłyby być w formie do druku) i tak musi uzyskać akceptacje FFG i tak dalej. Często gracze nie zdają sobie sprawy, że nam bardzo wielu rzeczy nie wolno robić...
Wacho - Pią 11 Kwi, 2014

Oczywiście - nawet mi przez myśl nie przeszło, że będzie to w formacie "do druku", chodzi bardziej o "skrypt z zasadami"! Dla mnie - Może być on dostępny np. opcjonalnie dla tych co kupili dany dodatek w Waszym sklepie jako nazwijmy to "Pack PL" - którego upublicznianie w całości będzie zakazane...
Z tego co piszesz - pozostaje jeszcze nadzieja - trzymam kciuki z udaną burzę mózgów

zvish - Pią 11 Kwi, 2014

Albo ci chętni działający "w wolnym czasie" tłumacze zpreparują dla nas takie cudeńko na początek do H&P :)

(Tutaj na całkowitym marginesie jeszcze tylko dopowiem że przy okazji przydalo by się przetlumaczyć ten wielgachny FAQ do Arkham ;) )

thorgal83 - Pią 11 Kwi, 2014

Jak każdy, to każdy - również ja wyleję swoje ubolewanie nad tą szokującą decyzją.

Bardzo wiele osób pisało, że taka decyzja w tym momencie jest zwyczajnym świństwem w stosunku dla graczy - zgadzam się z tym. Każda firma musi na siebie zarabiać - jasna i oczywista sprawa. Ale jak ktoś już tu słusznie zauważył, po co było wydawać Czarnych Jeźdźców (i narobić graczom olbrzymiego smaku na Sagę), albo Głos z Isengardu (to z kolei szczucie nowych ZP). Na tą chwilę zaprzestano i jednego i drugiego, co każdego gracza musi zostawić z niesmakiem.

Droga Galakto, problem nie pojawił się znikąd i nagle, jak sami piszecie, wiedzieliście o trudnej sytuacji WP LCG już od dawna. Może więc warto było najpierw zasugerować potencjalnym klientom (czyli nam), że istnieje swego rodzaju problem i razem spróbować znaleźć wyjście. Ale po co, skoro odpowiedzi z Waszej firmy najczęściej padają z olbrzymim opóźnieniem (jeżeli padają w ogóle). I nie jest to wylewanie na Was pomyj, to stwierdzenie faktu, o którym wie każdy, kto czyta to forum. Jak dla mnie, wydać dwie gry (GI oraz CJ), a zaraz potem anulować całość, to dramatyczna próba wyciągnięcia po raz ostatni pieniędzy od graczy, jednocześnie zatajając wszelkie informacje o potencjalnej przyszłości produktu. I nie tłumaczcie mi się tutaj finansami - to nie jest odkrywanie żadnej Ameryki, produkt się nie opłaca, kończymy go. Myślę jednak, że i Wy, będąc klientami danej firmy chcielibyście wiedzieć co się dzieje z produktem, który kupujecie. A tutaj doszło do potraktowania klientów co najmniej niepoważnie i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest.

Na koniec, teksty typu "pamiętajcie, że jesteśmy jedyną firmą, która dała wam tyle godzin przyjemności z WP" możecie sobie schować do kieszeni. To prawda, cieszę się z tego powodu i dziękuję Wam. Ale czy z tego powodu mam Was całowac po rękach i zapomnieć, że potraktowaliście mnie niepoważnie? Dla mnie to próba odwrócenia uwagi w stylu: "hej, pamiętajcie jacy jesteśmy zaje*** i kupujcie danej nasze produkty". Nie piszę tego jako przedsiębiorca, tylko jako gracz i Wasz klient (i moje święte prawo do tego) i uważam, że oprócz względów finansowych istnieje jeszcze dobre imię firmy, które zostało mocno nadszarpnięte, co pewnie poskutkuje kolejnym spadkiem sprzedaży dodatków innych gier (a właśnie te dodatki tak Was bolą). Jeżeli tyle czasu WP LCG sprawiał Wam tyle kłopotu i jakoś dawaliście radę, nie wiem czemu nie moglibyście przestać wydawać kolejnych ZP i po prostu skończyć, to co już zaczęliście (np. Sagę). Powtarzam, piszę to po prostu jako klient, który czuje się swego rodzaju oszukany. A jeżeli nie da rady, to następnym razem myślcie kilka razy zanim zainwestujecie w tytuły, które mają (lub mogą mieć) dodatki i potem nie płaczcie, że ludzie Wam tego nie kupują.

psborsuk - Pią 11 Kwi, 2014

thorgal83 napisał/a:
Może więc warto było najpierw zasugerować potencjalnym klientom (czyli nam), że istnieje swego rodzaju problem i razem spróbować znaleźć wyjście. Ale po co, skoro odpowiedzi z Waszej firmy najczęściej padają z olbrzymim opóźnieniem (jeżeli padają w ogóle).

Odpowidź na to padła dwie -trzy strony wcześniej - taka informacja spowodowałaby jeszcze mniejsze zakupy dodatków, bo ludzie by się zaczęli na eng przesiadać wcześniej. I coś w tym jest.
A co do kontaktu, to co racja, to racja.

Teokrata - Pią 11 Kwi, 2014

Drogi D.W.

jeszcze taka uwaga w temacie promocji i wspierania sceny turniejowej czy szerzej ujmujac spolecznosci danej gry - sam rozdaje HOMEMADE FOLIOWANE DWUSTRONNE PROMOWOWKI na turniejach na ktorych wpisowe kosztuje 5zl, sala 20zl i przychodzi 6-8 osob - wiec jak sie chce to mozna, kolorowe plakaty A3 czy inne rzeczy drukowalem z wlasnej kieszeni a kiedy pisalem do Was raz czy drugi z zapytaniem o promocje SW LCG nawet nie dostalem odpowiedzi "nie", zostalem zignorowany

Drow - Pią 11 Kwi, 2014

100% zrozumienia dla Galakty.

Fajnie jest miec komplet PL, ale nie jest to dla mnie tak wazne, jak samo istnienie Galakty, czy jej wyplacalnosc wzgledem pracownikow.

D.W. - Pią 11 Kwi, 2014

Teokrata - Ty możesz przygotować do rozdania takie rzeczy ale my nie...

Jako firma nie możemy bez zgody FFG, które następnie musi uzyskać zgodę Disneya wydrukować nawet kawałka papieru z logiem SW czy też ich obrazkami... Inaczej możemy już się zamknąć bo nie wiem czy byłoby nas stać na zapłacenie kary...

FFG ma przygotowane GNK do sprzedaży dla sklepów i pozostaje jedynie ta forma zdobycia dodatkowych rzeczy. Na zamówienie sklepów sprowadzamy te promocyjne zestawy dodają tylko koszty transportu i niestety 23% Vat, Ale sami nic nie możemy nic przygotować a ewentualna procedura uzyskania zgody na jakiś drobiazg odbiera chęci...

O kartach promo innych duperelach już naprawdę wystarczająco sygnalizowaliśmy. Nie jesteśmy wydawcą gier z którymi możemy robić co nam się podoba. To są poważne licencje obarczone spora ilością punktów i też często stajemy przed ścianą.

thorgal83 - Pią 11 Kwi, 2014

Cytat:
Fajnie jest miec komplet PL, ale nie jest to dla mnie tak wazne, jak samo istnienie Galakty, czy jej wyplacalnosc wzgledem pracownikow


No już nie przesadzajmy, że z powodu jednego WP Galakta mogłaby przestać istnieć albo byłaby niewypłacalna. Z pewnością niejedna już gra okazała się niewypałem (co widać chociażby po niedokończonych seriach) i jakoś firma istnieje nadal. Normalna rzecz - jedna decyzja jest słuszna, inna okazuje sie pomyłką. A tutaj troche wychodzi sytuacja wg której istnienie Galakty uzależnione byłoby od zaprzestania wydawania WP LCG. Co innego, gdyby to był flagowy produkt firmy, w który włożono dużo kasy na promocję, ale wątpię żeby tak było. Tym bardziej nie rozumiem dlaczego zdecydowano się wydać dwa nowe dodatki, skoro trudna sytuacja gry była już firmie znana. Tym bardziej, że właśnie problemy zaczęły się poprzez dodatki. Że niby liczyli na wzrost sprzedaży spowodowany filmowym Hobbitem? No bez jaj - na jaki wzrost oni liczyli? 100%? 200%? Galakta powinna wiedzieć, że zajmuje się sprzedażą produktów niszowych i większość widzów Hobbita nie słyszała o tej firmie i nigdy nie grała w planszówki, a tym bardziej LCG. Podejrzewam, że wzrost sprzedaży mógł być niewielki. Tym bardziej, że gra nie była w żaden większy sposób reklamowana, więc w jaki sposób oni liczyli na dotarcie do potencjalnych nowych klientów.

Niestety, w Polsce mamy wciąz do czynienia z mocno hermetycznym zainteresowaniem planszówkami, i to się raczej nie zmieni bez jakiejs promocji zarówno ze strony graczy (ta z pewnością istnieje na poziomie lokalnym), ale i ze strony firmy. Nie chcę tu insynuować, że Galakta coś ściemnia - bynajmniej nie docierają do mnie ich tłumaczenia i wg mnie ktoś u nich zdrowo dał ciała i nie chce się do tego przyznać. Zresztą co tu dużo mówić - kupuję ich produkty od kilku dobrych lat, nie raz byłem niezadowolony, że nie dokończyli jakiejś serii, ale tym razem zagrali nie fair. Poczekam na kilka dodatków, które zakończą zbierane przeze mnie serie (mam nadzieję, że się doczekam kompletu AH) i zaopatrzony już w sporą ilość gier poszukam innego hobby które jest bardziej "stabilne". Skoro zagrali tak raz, mogą tak zrobić z każdym innym tytułem. Wciąż jednak mam nadzieję, że dojdzie do jakiegoś kompromisu i zostanie u nas wydana Saga - byłoby niewypowiedzianą szkodą, gdyby tak się nie stało.

Galakto, sprzedajesz produkty niszowe, dlatego powinnaś opierać się na zaufaniu i lojalności stałych klientów... co właśnie mocno podkopałaś. I jeżeli boisz się strat finansowych, to większym zagrożeniem jest utrata tych klientów, którzy wydali już sporo kasy na Wasze produkty i odejdą z powodu braku tego zaufania. Dziwna sytuacja, z jednej strony Was rozumiem, z drugiej jesteście dla mnie totalnie irracjonalni.

Drow - Pią 11 Kwi, 2014

@thorgal83

Wiesz, latwo jest banalizowac.. "to tylko caly LOTR/NR"...
Pytanie czy sam bys sie zdecydowal sfinansowac komus te cale przedsiewziecie przy tak slabym zwrocie kosztow (wrecz braku zwrotu od dluzego czasu) - a przeciez niektorzy tutaj to wlasnie postuluja, zeby Galakta sfinansowala im reszte brakujacych dodatkow.

Dla mnie takie roszczenia sa niepowazne.

syd3r - Pią 11 Kwi, 2014

Cytat:
Tym bardziej, że gra nie była w żaden większy sposób reklamowana, więc w jaki sposób oni liczyli na dotarcie do potencjalnych nowych klientów.

Przez Empik? Prawie 855 tysięcy widzów na Hobbicie. No rzeczywiście, jak można było sądzić, że kilkaset ludzi kupi sobie gadżet po filmie?

Ach ta Galakta, gdyby tylko nie była głucha na rady forumowych speców od marketingu... :mrgreen:

thorgal83 - Pią 11 Kwi, 2014

@Drow

1) Nie chodzi mi o całego Lotr/Nr, tylko o to co zaczęli i ucięli. Nie mam na myśli jakichś późniejszych rozszerzeń.

2)
Cytat:
przy tak slabym zwrocie kosztow (wrecz braku zwrotu od dluzego czasu)


To jest własnie coś czego nie rozumiem - skoro od dłuższego czasu nie było zwrotów kosztów, to po kiego pakowali się w to dalej. Trzeba było skończyć na cyklu Przeciwko Cieniowi, nie wydawać Jeźdźców i dać info, że się nie opłaca wydawać dalej i koniec. A tak - mamy Galaktę, która ideowo wydaje powyższe dodatki ( bo brak kosztów, ale robimy to dla graczy), a nagle zwrot o 180 stopni.

Skoro tyle ładowali już w ten produkt... naprawdę wydanie ZP do Głosu Insengardu by ich zrujnowało? Albo komplet Sagi - te dodatki są połączone ze sobą bardziej niż inne i prawie na 100% osoba, która kupiła Jeźdźców kupiłaby cały komplet, bo nie kupuje się książek dla jednego tomu.

Ja rozumiem, że to są koszta, nie neguję tego. A jednak nie jeden tytuł już zaprzestali wydawać, ale chyba nigdy nie było tak ożywionej reakcji jak tym razem - to dla nich też powinno coś znaczyć.

@Syd3r

Grę rzędu 100zł nazywasz gadżetem do kupienia po filmie? Chciałbym mieć takie fundusze żeby sobie sprawiać podobne gadżety ;)

syd3r - Pią 11 Kwi, 2014

thorgal83 napisał/a:
Grę rzędu 100zł nazywasz gadżetem do kupienia po filmie? Chciałbym mieć takie fundusze żeby sobie sprawiać podobne gadżety ;)

Tak? Dwa bilety do kina, cola i coś do przegryzienia, cztery bilety na autobus. Wyjdzie pewnie sto złotych. Setki tysięcy ludzi wyrzucają takie pieniądze na dwie godziny zabawy.

thorgal83 - Pią 11 Kwi, 2014

Cytat:
Dwa bilety do kina, cola i coś do przegryzienia, cztery bilety na autobus. Wyjdzie pewnie sto złotych. Setki tysięcy ludzi wyrzucają takie pieniądze na dwie godziny zabawy.


Ale wątpię by każdy z tych ludzi miał kolejną stówkę by ot tak sobie kupić dodatkowo grę. Dlatego nie wierzę w to oczekiwanie na znaczący wzrost sprzedaży poprzez film.

Zresztą po co się kłócić - ja wylałem swoje żale i tyle. Komu się to nie podoba, ma prawo mieć inne zdanie i bronić Galakty. I tak nic nie zmienimy, choć, jak pisałem, wciąż mam nadzieję na Sagę w wersji PL.

Mando - Pią 11 Kwi, 2014

Jeśli ktoś chciałby sobie kupić "gadżet" po filmie i jakimś cudem wybrałby karciankę, to i tak kupiłby podstawkę a nie dwudziestyktóryś dodatek więc wydanie Jeźdźców i Głosu z myslą, że przybędzie klientów po filmie jest nielogiczne, a wydanie ich wiedząc, że nabywców nie przybędzie i cykl zostanie urwany - niezrozumiałe. Poza tym, myślę że przeciętny widz "Hobbita", który nigdy nie słyszał o takim zjawisku jak gry, sięgnie raczej po inną pozycję, która będzie dostępna w centrum handlowym, w którym odwiedził kino - choćby planszówkę rozdawaną losowo na maratonach rezyserskiego LOTRa.
zvish - Pią 11 Kwi, 2014

A jak tak sobie teraz pomyślałem na ile problemem nie jest właśnie ogólny brak informacji. Ja wiem że zyjemy w takich czasach że dostep do internetu ma każdy chyba i se wszystko w necie można znaleść. Pytanie tylko czy potencjalni ludzie szukają.
Taka myśl mi naszla bo tutaj przedmówcy o Empiku wspominali.
U nas w Piotrkowie jest se Empik. Tak się składa że tam właśnie kupiłem sobie core seta do Wladcy i do Inwazji, chciałem też do Netrunnera ale nikdy takowego tam nie widziałem.
Chodź generlanie kupuje gry przez neta to czasami jak się na jakąś tak ostro najaram że nie mogę wytrzymać wizji czekania na paczkę wolę jechać do Empiku.
No i w tym naszym Empiku to generalnie nic nie ma. Dodatku do żadego tam nie widziałem nigdy, do żadnej gry (no przynajmniej do gry od Galakty). Jak już do podtsawki. Od 3 lat mieszania w tym mieście widzialem tam tylko te dwa wspomniane przeze mnie LCG, poza tym podstawkę do Talismanu, Catanu i teraz ostatnio kisi Relic bo mają tego ogrom i widać nie schodzi.
Ja wiem że to osobna firma i się rządzi własnymi interesami, widocznie nie chcą ryzykować. Ale czemu tam nie ma żadnych dodatków?
Ktoś może powie że Piotrków to zadupie i dlatego (zgodze się), ale byłem se kiedyś w Łodzi w Manufakturze, se akurat szukałem do szybkiego kupienia Chaosu w Starym Świecie.
Oczywiście go tam nie było, nie bylo poza tym nic poza Talismanem i Catanem. Tutaj akurat widziałem jeszcze Góry do Talismanu i tyle.

Sądzę ze ludzie jacy se kupią grę nie konicznie muszą wiedzieć o istnieniu dodatków. Mają CS i se grają. Niewiem czy ktoś nie śledzący tego forum, strony a FB Galakty itd jest w stanie być na bierząco w tym jakie dodatki są a jakich nie ma. A w zupełności taki fakt może być strzałem w kolano w przypadku LCG.
Male paczki do LCG wychodzą co miesiąć, jak ktoś zaśpi i się obudzi że jest nagle do kupienia cały cykl za 250zł może się zniechęcić i to ostro.

Sam wiem na swoim przykładzie, po zakochaniu się w WH-I postanowiełem zamontować cały swój budrzetowo-planszówkowy impet w nadrobienie dodtków do tej gry.
W tym czasie olałem se Wladce z myslą że se kiedyś jak będę miał Inwazcję cała dokupie to pełności, w tym czasie przestałem śledzić co się dzieje z tematem LOTR LCG. Jak mi sie ostanio wreszcie udalo skompletować calą Inwazję to se myslę no czas na Wladcę, jak wszedlem na stronę Galakty i zobaczyłem co się dzieje - ile siętego narobilo to mi się szczerze powiedziawszy odechciało.

Tak może być również z innymi ludzmi, z LCG latwo się zagapić jak nowy dodatek wychodzi co miesiąc.


Teraz to już po zawodach bo pomimo że wielu przedmówcow wypowiada się tak jak by mieli nadzieję wplynąc na decyzję Wydawnictwa. Ale raczej myśląc na przyszłośc, żeby SW nie padł, zeby nic więcej nie musiało paść.
Może warto pomysleć nad większą reklamą. Ja wiem bom przeczytał co Pan D.W. napisał, o tych licencjach i zgodach miliona różnych firm. Ale niewiem czy Galakta mogła by wydawać co jakiś czas coś w rodzaju swojego katalogu, w którym zamieszczała by info na temat swej oferty itd. Coś takiego jak jest Biuletyn GRA - napewno wielu z Was go zna bo różne sklepy wysyłkowe wiecznie mi to pchają do paczek i niewiem co z tym robić już. Ale mimo że gry tego wydawnictwa jakie się w nim reklamuje mnie raczej nie interesują to mimowolnie zaczynam znać ich ofertę. Niewiem czy na takie coś też potrzebowali by Państwo zgodę.

W Rogatym Szczurze była taka angielskojęzyczna ulotka z ofertą gier FFG. Dzieki niej i tylko dzieki niej kupiłem SPACE HULK:ANIOŁ ŚMIERCI jakiego se ma traz już kompletnego.

Może warto pomysleć o tego typu większej promocji?




Edycja: Jeszcze zapomniałem wspomnieć ze w tym Empiku ejst też Hobbit - pewnie myslą o shopinku after-kinowym. Ale LOTR LCG nie ma. Wiadomo że im więcej kupią podsatwek, tym bardziej zwiększa się pradopodobieństwo na zakup dodatków. Kazdy kiedyś musiał od czegoś zacząć.

Teokrata - Pią 11 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Teokrata - Ty możesz przygotować do rozdania takie rzeczy ale my nie...

Jako firma nie możemy bez zgody FFG, które następnie musi uzyskać zgodę Disneya wydrukować nawet kawałka papieru z logiem SW czy też ich obrazkami... Inaczej możemy już się zamknąć bo nie wiem czy byłoby nas stać na zapłacenie kary...

FFG ma przygotowane GNK do sprzedaży dla sklepów i pozostaje jedynie ta forma zdobycia dodatkowych rzeczy. Na zamówienie sklepów sprowadzamy te promocyjne zestawy dodają tylko koszty transportu i niestety 23% Vat, Ale sami nic nie możemy nic przygotować a ewentualna procedura uzyskania zgody na jakiś drobiazg odbiera chęci...

O kartach promo innych duperelach już naprawdę wystarczająco sygnalizowaliśmy. Nie jesteśmy wydawcą gier z którymi możemy robić co nam się podoba. To są poważne licencje obarczone spora ilością punktów i też często stajemy przed ścianą.


OK, tego sie obawialem, ze wlasnie tak to wyglada :roll:

jesli nie mozna wesprzec sceny gadzetami to moze chociaz uda sie te strone rankingowa postawic?

no chyba ze sprzedaz SW LCG jest tak samo slaba co LOTRa i ANR :cry:

zvish - Sob 12 Kwi, 2014

A ja se to sobie jeszcze uświadomiłem taką rzecz.
Generalnie to moja małżonka gra ze mną z LCG bardziej z musu i dla towarzystwa niż z jakiejś mega chęci.
Netrunner okazał się pierwszym LCG jaki jej się naprwdę spodował.
A tu koniec polskiego NR :(

zvish - Sob 12 Kwi, 2014

A chociaż ja se żem uświadomił że nie ma na świecie piękniejszego zjawiska i gry zarazem niż Warhammer Inwazja (tutaj muszę zaznczyć że mimo iż psioczyłem na ostani dodatek - jaki oczywiście KUPIŁEM to mimo to WH-I najlepsza EVER,przy niej Netrunner to wypada jak Talisman przy Arkham Horror.


Ale co chciał ja napisać:

@ TEOKRATA

Nie zamierzał ja takich robić rzeczy, ale tylko i wyłącznie dzięki Tobie i tylko i wyłącznie dzieki temu tematowi - właśnie zamówiłem core seta do Star Wars LCG.

Droga Glakto, forumowicz Teokrata sprzedal mi Waszą grę ;)

PS: "Takich ludiz nam potrzeba" Św D.W. Otwieraj bramy Galaktowego Nieba :P

Teokrata - Sob 12 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
@ TEOKRATA

Nie zamierzał ja takich robić rzeczy, ale tylko i wyłącznie dzięki Tobie i tylko i wyłącznie dzieki temu tematowi - właśnie zamówiłem core seta do Star Wars LCG.

Droga Glakto, forumowicz Teokrata sprzedal mi Waszą grę ;)


mam nadzieje, ze bedziesz dobrze sie bawil :wink:

PS. na jednej podstawce rozgrywka moze byc troche losowa ze wzgledu na pojedyncze sety i karty, jesli gra Ci sie spodoba to polecam granie kartami na komplecie czyli 2x core set

Mando - Nie 13 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
@ TEOKRATA

Nie zamierzał ja takich robić rzeczy, ale tylko i wyłącznie dzięki Tobie i tylko i wyłącznie dzieki temu tematowi - właśnie zamówiłem core seta do Star Wars LCG.

Droga Glakto, forumowicz Teokrata sprzedal mi Waszą grę ;)

PS: "Takich ludiz nam potrzeba" Św D.W. Otwieraj bramy Galaktowego Nieba :P


I niestety nawet w najmniejszym stopniu nie wpłynąłeś tym krokiem na ewentualne utrzymanie się gry na polskim rynku. Nie ważne, że właśnie stałeś się potencjalnym przyszłym nabywcą kolejnej gry. Aby wpłynąć na decyzje o utrzymaniu gry na rynku musiałbyś od razu kupić najnowszy dodatek. To że podstawki sprzedają się dobrze to już ustaliliśmy. To wyniki sprzedaży najnowszego cyklu zadecydują o przyszłości gry, a przecież taka osoba jak ty, jeśli w ogóle kupi najnowszy cykl, to zrobi to najszybciej za kilka ładnych miesięcy… może rok... a wtedy już inny cykl będzie tym najnowszym i to wyniki jego sprzedazy będą decydujące. Kupuję SW od premiery a nowy dodatek i tak kupię najszybciej za 2 miesiące bo mam jeszcze zaległe 2 dodatki z Hoth. Tylko duże rozszerzenia kupuję w dzień premiery. Czyli nawet takie osoby jak ja mają zaległości a gracze, którzy dochodzą później, a przecież cały czas dochodzą i będą dochodzić nowi gracze, kompletnie nie są istotni pod tym kątem. Dużo piszecie tutaj o reklamie, ale reklama przyciągnie nowych graczy, którzy dopiero po miesiącach/latach dorzucą swojej cegiełki do tego co wydawane jest teraz a przy tak dużych grach jak „Władca” nigdy nie będą na bieżąco. „Władcę” poznałem rok temu. Do tej pory kupiłem podstawkę, jedno duże rozszerzenie, jeden cały cykl małych dodatków i wszystkie dnż. Latem wciągnąłem w grę kolejną osobę, która ma już kupione tyle co ja plus drugą podstawkę. I co z tego, że takich osób jak my jest pewnie więcej skoro nigdy nie wpłyną one na wyniki sprzedaży najnowszych dodatków bo zawsze będę miał te 2 lata różnicy z graczami, którzy kupowali od początku. Każdy kolejny nowy gracz będzie miał jeszcze większe zaległości na starcie, które będzie nadrabiał jeszcze dłużej. Przy grach takich jak „Władca Pierścieni” nie wskazanym nawet jest bym kupował to zbyt szybko. Nawet gdybym miał 1,5 tysiąca złotych by wyłożyć na starcie to zepsułbym sobie w ten sposób grę. Przy innych grach LCG wskazanym jest by jak najszybciej dopakować sobie talię by móc grać z doświadczonymi graczami. Przy „Władcy” nie wskazane jest by kupować szybciej niż się gra. Niestety wydając tak wielkie długoterminowe projekty musicie liczyć się z tym, że jest to zamrażanie pieniędzy na lata. Wysokie wyniki sprzedaży podstawki to nie jest efekt jednorazowej sprzedaży po premierze. To nie jest tak, że wtedy tysiące ludzi rzuciło się na grę i potem stopniowo rezygnowali z dalszego zakupu aż zostało 150-200 nabywców. Podstawka cały czas się sprzedaje bo ciągle dochodzą nowi gracze.

Sxk - Nie 13 Kwi, 2014

Już o tym kiedyś pisałem, ale warto by się zastanowić nad jakąś wspólną akcją marketingową prowadzoną przez "dużych" polskich wydawców promującą hobbistyczne gry planszowe/karciane o zasięgu ogólnopolskim.
Dla przykładu:
1. Zaproszenie do programu śniadaniowego (jak ogólnie wiadomo te zaproszenia są sponsorowane) celebryty, który lubi (bądź za kasę lubi) takie gry i pokaże pare ulubionych.
2. Parę artykułów o zbawiennym wpływie gier na wyobraźnie dzieci w kobiecych gazetach (niech baby kupują bachorom gry, a nóż się wkręcą).
3. Parę artykułów w ogólnopolskich portalach - akcja pyrkonu z gołą babą marketingowo 6+.
4. Zatrudnienie dobrej firmy PR-owej - koszulki na znanych osobach (np. gram gdy sram :D ), rózne happeningi sieciowe, niby konwenty połączone z lifestylowymi wydarzeniami.
Jedyny problem to kasa całość to kwoty rzędu kilkunastu milionów złotych - może warto się zrzucić, a może nie :D

zvish - Nie 13 Kwi, 2014

@ Mando

No niestety masz rację. To że kupilem se podsatwke (jaka już do mnie idzie i nie mogę się doczekać <tuptup>). TO nie znaczy że poprawiam syruację SW.
Bo fakt zaniim ewentualnie kupię najnowszy dodtek i będe na bierząco wiele może wody upłynąć. Tymbardziej żę niewime jeszcze czy gra mnie tak zje czy nie, napewno zamierzam kupić pirwszy dodatek - ten z nowymi frakcjami i taka będzie minimalnie moja kolekcja. Ale gra może się okazać dla mnie taka fajna że mnie tak pochłonie że w ciągu 2 miesięcy będę na bierząco.

Poprostu, wiem że to drogie jest. Ale wolę se odmówić browaków kilka i innych rzwczy i kupić.
Przykladowo podstawkędo Netrunnera kupiłem pod koneic stycznia. Tak mnie gra się spodobała, że obecnie jestem juz na bierząco. A najnowszy doadtek kupiłem w preorderze.

Wiec wiesz, możesz mieć rację i nic nie będe znaczyć dla SW. A może gra okaże siędla mnie na tyle genialna (co po czytaniu narazie na suchi instukcji jest bardzo mozliwe bo zapowiada się świetnie), że za 3 miesiące będę kupował nowe dodatki w preorderze.

Grunt to się nie zniechęcic. Jak zacząłem kupować Inwazje to aktualnie leciał cykl Wiecznej Wojny. Czyli ogromne tysiące wydatków. Nie zneichęciłem się, uzbierałem.

Więc zobaczymy ;)

zvish - Pon 14 Kwi, 2014

A tak sobie jeszcze teraz pomyslałem. Format LCG ktory generuje bardzo dużo pojawiających się w krotkich odstępach czasu dodatków jest poniekąt obusiecznym ostrzem, bo przynajmniej u nas jak by nie zrobila Galakta będzie źle.

Z jednej strony (zwłaszcza przy takiej grze jak LOTR LCG) można by spowolnić wydawanie dodatków, przykladowo paczka z cyklu raz na 2-3 miesiące. DEluxy wydawać mniejwięcej na bierząco Myslę że przy Władcy by się to mogło sprawdzić bo jak ktoś z Przedmówcow słusznie napisał kupowanie wielu dodaktow do tej gry jest psuciem sobie gry. Są wszak jeszcze inne tytuly i we Władcę to ja nie zagrałem juz od miesięcy. Wiadomo nie mamy nieokgraniczonej ilości czasu na cieszenie się tymi rzeczami, a czas jaki można im poświęcić w skali powiedzmy tygodniowej jest taki a nie inny (dla jednych więcej godzin, dla drugich mniej). Ja sam na samo granie w różne gry poświęcam średnio 2-4 godziny dziennie i nie jestem się w stanie tym wszystkim nacieszyć. Także jak by takie dodatki do LOTRa wychodzily w większych odstepach czasu to bylo by mozliwe.
Gorzej oczywiście z takimi grami jak A:NT czy zakończona już Inwazja. Jak byśmy tutaj mieli wydawane dodatki z opóźnieniami to by wiekszośc zainteresowanych plala wersję PL zaopatrzyła się w oryginalną.

W każdym razie do czego dążę. Dlaczego było by to obusieczne ostrze takie wydawanie, bo nawet w takim tutule jak LOTR, gdyby Galakta wydawała dodatki ze strategicznym opóźnieniem to znalazły by się głosy niezadowolone z takiego stanu rzeczy. Że za wolno, że jak to się mówi "jesteśmy 100 lat za murzynami" ;) .

Także obawiam się to co zachodzi obecnie z A-NR i LOTR LCG to tylko początek, a niestety zwiastujący upadek LCG (przynajmniej w wersjach PL), w Polsce.

Oczywiście mam nadzieje zę tak nie będzie.
I mam nadzieje na Conquest PL :)

Teokrata - Pon 14 Kwi, 2014

zvish napisał/a:
@ Mando

No niestety masz rację. To że kupilem se podsatwke (jaka już do mnie idzie i nie mogę się doczekać <tuptup>). TO nie znaczy że poprawiam syruację SW.
Bo fakt zaniim ewentualnie kupię najnowszy dodtek i będe na bierząco wiele może wody upłynąć. Tymbardziej żę niewime jeszcze czy gra mnie tak zje czy nie, napewno zamierzam kupić pirwszy dodatek - ten z nowymi frakcjami i taka będzie minimalnie moja kolekcja.


SW LCG rozni sie tym od innych ze jest modulowy, blokowy deck building a oznacza to dla nowych graczy w skrocie mniejszy prob wejscia bo np w tej chwili moha miec jedynie 2x core set (moze 2x edge of darkness ale nie koniecznie jesli nie chca grac tymi frakcjami) + dodatki najnowszego cyklu i calkowicie moga sobie odpuscic cykl hoth, bo ilosc grywalnych deckow jest na tyle duza, ze nie trzeba kupowac wszystkiego :wink:

2x core set + nowy cykl spokojnie zapewnia sensowne turniejowe decki
a jesli dodamy do tego 2x edge of darkness to juz nie bedziemy wiedzieli czym grac
ja majac w tej chwili wszystko co wyszlo skladam 6 turniejowych deckow ;-)

Borwol - Wto 15 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Chyba, że przekonacie pracowników Galakty, że mogę im wypłacać pensje w pudełkach WP...

ja mógłbym tak pracować po południu :P

thorgal83 - Sro 16 Kwi, 2014

Galakta widocznie nie rozumie przedstawionego powyżej przez Mando zjawiska dotyczącego zamrożonych pieniędzy oraz tego o czym również ja pisałem, że firma powinna stawiać na sprawdzonych i lojalnych klientów, ponieważ handluje produktem niszowym.

Zazwyczaj miesięcznie mogę wydać 100-150 zł na gry, ponieważ w Polsce zarabia się tak, a nie inaczej, a nasze hobby do najtańszych nie należy. Tak więc logiczne jest, że np. takiego Descenta nie kupiłem od razu. Mimo wszystko kupuję produkty Galakty od ponad 2 lat i średnio co 1-2 miesiące robię jakieś zamówienie; uważam się więc za stałego klienta. Jednakże oprócz WP LCG są jeszcze inne tytuły (oraz ich dodatki), które mnie interesują, więc niemożliwością jest kupienie wszystkiego od razu i w dniu premiery żeby podbić im statystyki.

Ponieważ z AH i PS (moje priorytety) jestem na bieżąco, pod koniec zeszłego roku zabrałem się za WP LCG - w tej chwili jestem na połowie dodatków wydanych w wersji PL. Galakta swoją decyzją sprawiła, że już w tym momencie wiem, iż na Spadkobiercach Numenoru i cyklu Przeciwko Cieniowi zakończę moją przygodę z tym tytułem. Nie mam zamiaru kupić Głosu Isengardu, bo nie dostanę The Ring-Maker. Nie kupię Czarnych Jeźdźców, bo na cholerę mi 1/6 całego produktu. Co, więcej nie kupię też żadnej części Hobbita, bo chciałem go traktować jako prequel do WP Sagi. Tak więc na samym WP Galakta nie zarobi od stałego klienta, którego mogłaby "doić" dalej. Co, więcej, z niepokojem oczekuję podobnej decyzji co do AH (którego już niewiele zostało) i co do innych tytułów, bo nigdy nie wiadomo co im nagle przestanie sie opłacać.

Gratuluję, Galakto, podejmujcie dalej takie decyzje, a na pewno sprzedaż wam wzrośnie. Nie znam waszych słupków i cyferek, ale sam pracuję w handlu i w kółko mam powtarzane - po pierwsze Klient.

Krionah - Sro 16 Kwi, 2014

thorgal83 napisał/a:

Zazwyczaj miesięcznie mogę wydać 100-150 zł na gry, ponieważ w Polsce zarabia się tak, a nie inaczej, a nasze hobby do najtańszych nie należy. Tak więc logiczne jest, że np. takiego Descenta nie kupiłem od razu. Mimo wszystko kupuję produkty Galakty od ponad 2 lat i średnio co 1-2 miesiące robię jakieś zamówienie; uważam się więc za stałego klienta. Jednakże oprócz WP LCG są jeszcze inne tytuły (oraz ich dodatki), które mnie interesują, więc niemożliwością jest kupienie wszystkiego od razu i w dniu premiery żeby podbić im statystyki.


Trafiłeś w sedno sprawy moim zdaniem. Nie da się kupić wszystkiego natychmiast po premierze. Oprócz NR chciałbym w końcu kupić Pegasusa i Świt do BSG, karciankę Blue Moon, dodatki do Descenta, dodatki do AH i masę innych tytułów od innych wydawnictw. Więc sorry ale nie podcieram tyłka banknotami 200zł abym kupił to wszystko w miesiąc. Moim zdaniem przeinwestowaliście, zabraliście się za trzy gry LCG równocześnie i to was przerosło i finalnie nie doprowadzicie żadnej z nich do końca. Było by naprawdę super gdyby chociaż duże dodatki do NR wyszły po polsku, nawet jako Druk na Żądanie.

Breed9000 - Sro 16 Kwi, 2014

@Krionah
O jakiej trzeciej grze LCG mówisz która nie została doprowadzona do końca?
Ja naliczyłem tylko dwie.

Krionah - Sro 16 Kwi, 2014

Stawiam na SW, ale dobrze - oficjalnie zdechły dwie.
psborsuk - Sro 16 Kwi, 2014

SW póki co żyje i ma się (chyba) nie źle. Dziś było na stronie info o kolejnym dodatku.
Według mnie problemem było wejście w kilka LCG, zamiast tego chyba lepiej byłoby trzymać się jednej pvp i jednego coopa.

Wallenstein - Sro 16 Kwi, 2014

Ja tak trochę nie związany z tematem jestem (nie zbieram LCG PL), ale może zróbcie petycję do Galakty, by dodatki (wszystkie) wydawała w preorderze w druku na żądanie.

PLUSY:
1. Nie wszyscy gracze są na bieżąco, więc można dłużej zbierać do potrzebnego minimum.
2. Gry wychodzi nadal, ale trochę wolniej.
3. Wydawca nie ponosi strat, bo uruchamia druk dopiero po uzbieraniu minimum.

W takiej formie wszyscy powinni być zadowoleni.

P.S. Star Wars czeka taki sam los jak poprzednie 3 gry (WP, Netrunner, Inwazja). Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dla pocieszenia dodam, że wersje ENG też zostaną przez FFG zamknięte (wcześniej czy później).

psborsuk - Sro 16 Kwi, 2014

Wallenstein, niestety D.W. pisał kilka stron wczesniej, że FFG nie bardzo się na to chce zgodzić. Oczywiście, takie rozwiązanie byłoby z punktu widzenia zarówno graczy, jak i wydsawnictwa, najlepsze, ale, niestety, mamy tu niewiele do gadania.
Wallenstein - Sro 16 Kwi, 2014

Aaa to nie wiedziałem.
Może Galakta powinna się bardziej postarać. W końcu dla FFG też lepszy druk na żadanie niż nic.

Mitrel - Sro 16 Kwi, 2014

Dla FFG sprzedaż 100 sztuk to tyle co nic, nadal sprzedają tylko po ENG.
Wallenstein - Sro 16 Kwi, 2014

Niby nic, ale pozostają jeszcze relacje biznesowe i tu mogliby zrobić ukłon w stronę partnera.
D.W. - Sro 16 Kwi, 2014

Druk na Żądanie to nie jest normalny druk. To nie jest tylko nazwa oznaczająca, że można wydrukować co się chce w dowolnej ilości za normalną cenę.

W technice Druku na Żądanie FFG wykonuje tylko karty do specjalnie zaprojektowanych dodatków. To nic innego jak druk cyfrowy ale to ma wiele ograniczeń.

Po pierwsze druk się różni od druku ofsetowego (czyli gdy gry są drukowane "normalnie"). Jest różnica w materiale z którego są karty. Różnią się kolorystycznie itp itd. Kto kupił kiedykolwiek jakiś dodatek w Druku na Żądanie wie o czym mówię.

To po pierwsze. Po drugie nie ma możliwości wykonania pudełek. A raczej jak zawsze, możliwości teoretyczne są ale to nie jest robione bo to już ogromne byłyby koszty.

Dlatego niemożliwe jest wykonanie w Druku na Żądanie dodatków o normalnym wyglądzie - to musiałyby być same karty, zapakowane w plastikowe pojemniki. Na dodatek karty różniące się jakością od tych które dotąd zostały wydane lub są wydawane w wersji angielskiej.

Toby był po prostu półprodukt. Na coś takiego niezależnie od wszystkiego zgodzić by się musiały firmy, które udzielają FFG licencji na wykorzystanie Władcy Pierścieni, Netrunnera.

Jednym słowem Druk na Żądanie nie jest żadnym rozwiązaniem bo oprócz tego, że byłby to znacznie droższy produkt to jeszcze dużo gorszy od normalnej wersji.

Nestor - Sro 16 Kwi, 2014

@D.W - Skoro rozmawiamy o liczbach. Jakie minimalne zamowienie musi zlozyc dystrybutor (Galakta) aby wydac lokalna wersje dodatku/gry? Jak rozumiem 200 sztuk jest zbyt malym nakladem?

Nadal nie zostal poruszony watek zapisow/przedplaty na dodatek, ktory bylby wydawany/drukowany po osiagnieciu pewnego minimum, z pewnym opoznieniem.

D.W. - Sro 16 Kwi, 2014

200 szt nie wchodzi w rachubę tak samo jak 300 i 400...

Generalnie w zależności od spraw poza licencyjnych gdzie czasami są zapisy o minimalnych nakładach to tak naprawdę jakaś sensowna cena za druk zaczyna się od 1000 szt. Można mniej drukować ale cena wtedy wzrasta drastycznie. A w ogóle takie możliwości są wyłącznie wtedy jak jest bardzo duży druk międzynarodowy.

Niestety z LCG jest jeden kolosalny problem. Nawet zakładając, że gracze Polscy zgadzają się, że gra będzie wydawana w innym tempie co angielska co teoretycznie jest możliwe w przypadku Władcy Pierścieni (gra Netrunner na pewno odpada) to jest praktycznie niemożliwe.

Po prostu jeśli nie wejdzie się w druk orzyjmijmy to dodatku XZ z godnie z harmonogramem to nie wiadomo kiedy będzie ponownie możliwość jego druku. Może juz nie być nigdy.
Czyli przykładowo wstrzymujemy się z dodatkiem XZ i może się okazać, że już nigdy go nie dodrukujemy. Bo przy takich nakładach na nasz rynek są one możliwe tylko przy drukach międzynarodowych.

A jeśli FFG nie skończy się ten dodatek tak samo jak innym partnerom to nie będzie dodruku.

Jahmel - Sro 16 Kwi, 2014

W którymś temacie padło stwierdzenie, że wydawnictwo zarabiając na jednym produkcie jest w stanie przez pewien czas wydawać drugi ponosząc świadome straty. Może w momencie kiedy wskaźniki podskoczą Galakta przychyli się przynajmniej do ukończenia sagi, którą rozpoczynając Czarnymi Jeźdźcami narobiła wielu graczom smaku. Nie wiadomo kiedy one się pojawią więc to taka cicha prośba, która może mogłaby być spełniona ku uciesze maniaków.
Wacho - Sro 16 Kwi, 2014

D.W. - odnośnie poprzedniej wypowiedzi - jak już się wcześniej okazało - podczas dyskusji na forum, większość graczy jak najbardziej akceptuje jakość kart w DNŻ (minimalne różnice w jakości nie wpływają na karty i tak wkładane do koszulek) , co do pudełek to nie problem (pisałem o tym wcześniej) - uważam również, że nawet przesunięcia w czasie są akceptowalne - wszystkie te niedogodności to nic w porównaniu z brakiem możliwości gry w PL i rezygnacją z ulubionego hobby...
Mando - Sro 16 Kwi, 2014

D.W. dwoma poprzednimi wypowiedziami wyjaśniliście więcej niż we wcześniejszych wywiadach/postach. Kurcze ciężka sprawa. Czyli każde LCG prędzej czy później u nas zdechnie. Nie możliwym jest wydawanie tego formatu w PL na dłuższą metę.
D.W. - Sro 16 Kwi, 2014

Wacho ale na coś takiego nie ma w chwili obecnej zgody dlatego nie ma nad czym debatować. Ja tylko napisałem dlaczego to nie jest proste.

Jeśli chodzi o Władcę Pierścieni to nie wykluczamy wydania samodzielnych dodatków. O tym już pisaliśmy w wywiadzie. W przypadku WP jest to możliwe, jednak na pewno nie będziemy wydawać całości dodatków i w terminach FFG. To wszystko będzie zależało od zainteresowania graczy. Co i jak to zobaczymy w przyszłości kiedy będzie taka możliwość.

thorgal83 - Sro 16 Kwi, 2014

Cytat:
To wszystko będzie zależało od zainteresowania graczy. Co i jak to zobaczymy w przyszłości kiedy będzie taka możliwość.


D.W. - co do zainteresowania graczy... spójrzcie na to forum i na ten topic. Zazwyczaj jest tutaj spokój, najwyżej kilka postów dziennie. Od czasu opublikowania przez Was wiadomego newsa (ok. tydzień temu?) piszemy już -nastą stronę. Jak jeszcze mamy wykazać nasze zainteresowanie, skoro większość z nas nie zarabia nie wiadomo ile żeby od razu podbić sprzedaż? Nikt nie robi Wam na złość, nikt Was nie olewa - każdy z nas próbuje pogodzić pod kątem materialnym codzienne życie z hobby. Ktoś już tu wcześniej napisał, że wydawanie nowych dodatków to sa zamrożone pieniądze, które zwracają się po czasie, bo pojawiają się nowi gracze, którzy muszą "dojechać" do konkretnego dodatku, a inni zbierają też inne tytuły (wydawane też zresztą przez Was) i nie da sie kupić od razu wszystkiego. Wywiad czytałem już kilka dni temu, ale jeśli mnie pamięć nie myli, to tam chyba pisaliście o możliwości wydania dodatków (Sagi?), ale w wersji ANG. Naprawdę nie da rady wydać tych 2 gier rocznie ? Albo przeznaczyć częśc funduszy z jakichś nowych tytułów na dokończenie Sagi, którą się zaczęło ? Co to za kraj, że opłaca się wydawać wersje ANG, a PL już nie - masakra :(

D.W. - Sro 16 Kwi, 2014

thorgal83 zainteresowania graczy, które przełoży się na zakup. Bo jeśli policzy się ilość osób piszących to nie wyjdzie ich tak dużo :)

Mówię o Sadze w języku polskim. Zainteresowanie sprawdzimy poprzez może jakieś rezerwacje, I wtedy zobaczymy. Tyle mogę obiecać. Teoretycznie jeśli gracze się zmobilizują to powinno się udać przynajmniej w przypadku tej jednej części. Zobaczymy.

Nie mówcie o zamrożonych pieniądzach bo... to, że ktoś "powiedział" nie oznacza, że dobrze mówi. Bo nie zna ani sytuacji, ani tego jak zachowują się LCG. Po prostu teoretyzuje. Gdyby było takie proste to nie byłoby problemu. Czekanie na zwrot w przypadku gier to normalna sprawa ale musi być możliwy.

uday - Czw 17 Kwi, 2014

Czyli co? Trzeba już zacząć odkładać na ewentualny preorder Sagi?

Dla mnie ok.

7koliberek9 - Czw 17 Kwi, 2014

Powiem szczerze że jestem zdruzgotana wieściami o zamknięciu wersji pl do WP, spać po nocach nie mogę. Tematykę WP lubię od dawna, gry planszowe od 2010 r. Nie miałam pojęcia o istnieniu WP LCG i dopiero od niedawna wiem w ogóle co to jest LCG. Pewnego listopadowego wieczoru minionego roku po obejrzeniu oczywiście Władcy Pierścieni zaczęłam szukać fajnej gry w tej tematyce. Zainteresowała mnie ta pozycja, kupiłam, zagrałam i powaliła mnie na kolana! W życiu w lepszą grę nie grałam!

Zastanawiam się dlaczego jest taka słaba promocja tak fantastycznej gry? Wydawnictwo słabo udziela się nawet na forum gry-planszowe. Porównuję z innymi wydawnictwami które robią zapowiedzi wydawnicze, opisy wydawanych gier i dodatków, o korektach błędów itp. Moim zdaniem to zaniedbanie ze strony Galakty.

Od grudnia zebrałam pełną kolekcję dodatków pl więc nie uważam żeby problemem było "udźwignąć LCG". Wystarczyło sprzedać kilka gier, zrezygnować z kilku przyjemności, poprosić na gwiazdkę i są :)

Problemem moim zdaniem jest to że zbyt mało osób wie o tej grze. Grono planszówkowiczów się powiększa ale przecież nikt nie jest jasnowidzem i nie przyśni mu się że WP LCG to świetna gra. Sama bym ją przegapiła (gram w euro) a tu proszę miłość od pierwszego zagrania :)

Język angielski jest dla mnie dużym problemem a dla mojego współgracza bardzo dużym. Pomimo tego będę kupować dodatki jak tylko się ukarzą. Jeśli miałby się jakiś ukazać pl to fajnie by było wiedzieć wcześniej o tych planach żeby niepotrzebnie nie kupować angielskich.

Najbardziej bolesny jest fakt jak zostało to zakończone. Złe wieści trzeba umieć przekazać. Jak z rwaniem zęba. Najpierw podaje się znieczulenie potem się rwie a tu było rwanie na żywca. Moim zdaniem na początek powinno iść info o tym że dodatki bardzo słabo się sprzedają i jeśli nic się nie poprawi to wydawnictwo będzie zmuszone zakończyć wersję pl. Dać graczom 3 miesiące na dokupienie brakujących części, sprawdzić sprzedaż i jeśli wyniki byłyby niezadowalające ogłosić złe wieści do których gracze mogli się przygotować. Rozumiem powody ale niesmak pozostał.

hsiale - Czw 17 Kwi, 2014

http://www.fantasyflightg...s.asp?eidn=4762

Czy ten Game Night Kit będzie możliwy do zamówienia w wersji polskiej?

TomB - Pią 18 Kwi, 2014

D.W. napisał/a:
Jeśli chodzi o Władcę Pierścieni to nie wykluczamy wydania samodzielnych dodatków. O tym już pisaliśmy w wywiadzie. W przypadku WP jest to możliwe, jednak na pewno nie będziemy wydawać całości dodatków i w terminach FFG. To wszystko będzie zależało od zainteresowania graczy. Co i jak to zobaczymy w przyszłości kiedy będzie taka możliwość.

Cieszy taka możliwość, ale im dłużej Galakta będzie zwlekać z jednoznacznym określeniem się, czy wydaje, czy nie, tym więcej osób będzie decydować się na zakup wersje EN.
Działać tu będą co najmniej dwa czynniki:
- oficjalna wiadomość, że nie ma wersji PL, więc nie ma na co czekać,
- kupowanie na bieżąco - tu wchodzi mój przypadek - bo już raz nadganiałem i więcej nie chcę, a przecież tempo wydawnicze + ceny to tandem, który prawdopodobnie zabija LCG w Polsce.

Jeśli w okolicach premiery dodatku z cyklu Saga nie będzie wiadomo, czy tenże wyjdzie w wersji polskiej, to późniejsze wypuszczenie go w wersji PL może nie przynieść potrzebnych wyników sprzedażowych, a już z całą pewnością Galakta zachowa się nie fair wobec wiernych fanów serii. Cóż, nie byłoby to uczciwe zagranie, nawet jeśli jest nas tylko garstka...

RNS - Pią 18 Kwi, 2014

Dokładnie. Im dłużej nie ma informacji o tym, że macie w planach wydanie jakiejś gry to gracze sprowadzają gry z różnych części świat. Ja mam juz dwie podstawki discowrsów ze Stanów co ciekawe tam ta gra jest za uwaga 70 zł !!! tak jak i podstawki do wszystkich LCG.
Szansą dla Galakty jest Conquest bo masa ludzi zamierza w to grać, tylko od was zależy na jakim poziomie będzie sprzedaż. Ludzie oddolnie organizuja turnieje, których nie wspieracie. Moglibyście na jeno miast w roku przekazac jedną podstawke do draftu z LCG. Warhammer dlatego się tak rozwinął bo na początku w ten sposób wspieraliście turnieje dodatkami z cyklu spaczenia.

zvish - Nie 20 Kwi, 2014

Tak jak wielu przedmówców pisało, i jak ja też pisałem o promocji gier, o reklamie.
Że jak Szanowna Koleżanka napisała nikt nie jest jasnowidzem i się mu nie przyśni że coś jest dobre. Poza tym nie każdy potencjalny gracz siedzi w necie i szuka co se kupić. Ale jak by mu ktoś to podsunął to by kupił.
Ja sam zacząłem przygodę z planszówkami i karciankami od wizyty u znajomych kilka lat temu gdzie mnie "poczęstowano" rozgrywką w genialnego Arkhama. Zainteresowałem się tematem gier planszowych i poszloz górki. Teraz ledwo jestem w stanie zorganizować miejsce na gry. Mma już jeden regał i myslęo kupieniu nowego regału na trzymanie gier.

Tak jak pisałem, moim zdaniem Galakta powinna między innymi zacząć wydawać raz na jakiś czas coś w stylu katalogu swoich porduktów. W nim mocna promocja nowości itd. I wysyłać to do sklepów które zajmują się sprzedaża gier wraz ze swoimi produkatami - wszak oni pewnie pd Was biorą te gry jakie póxniej sprzedają.

A te sklepy też z chęcią zacznął to do paczek pchać, jest jeden taki slep który dodaje Builetyn GRA promujący gry wydawnictwa E3 i jeszcze pisze że to GRATIS! :D


Ostatnio przybyła do mnie podstwka do SW LCG. Otwieram go a tam ulotka, z jednej strony promuje filmik instruktarzowy jaki jest na Waszej stronie, z drugiej X-Winga - no i super. Tak moim zdaniem powinno to wyglądać.
Ja wiem o istnieniu gry X-Wing. Ale takie SW LCG mógł kupić jakiś fan mitologi SW nie dlatego ze lubi gry, ale jako gadżet. Następnie odkryje że może mieć jeszcze X-Winga, i dzięki temu może też go kupić.

Corran - Pon 05 Maj, 2014

Temat w naturalny sposób zamiera, bo już chyba wszystko się wyjaśniło, ale postanowiłem dodać jeszcze dwa zdania.
Po pierwsze dołączam się do tych, którzy wciąż wierzą w możliwość kontynuacji Sagi po polsku (skoro D.W. dał taką nadzieję...).
Po drugie mam propozycję/prośbę do Galakty: skoro wciąż będą dostępne dodatki w wersji angielskiej, to czy istnieje szansa na wsparcie tych wersji w postaci polskich instrukcji w wersji elektronicznej? To zazwyczaj krótkie teksty, więc ich tłumaczenie nie powinno być dużym obciążeniem, a dla osób, które słabo znają język angielski może to stanowić duże ułatwienie w przypadku nowych słów kluczowych lub innych elementów zmieniających/rozszerzających zasady, a także znacznie ułatwi wczucie się w fabułę dodatku (teksty fabularne w ostatnim okresie stały się bardziej rozbudowane i w naprawdę fajny sposób komponują się z samymi dodatkami).

D.W. - Pon 05 Maj, 2014

Jeśli chodzi o najnowszy duży dodatek do gry Netrunner LCG czyli Honor and Profit to opublikowaliśmy właśnie wyjątkowo polskie tłumaczenie. Mamy nadzieję, że pomoże to graczom.

W przypadku Władcy Pierścieni to dobrą wiadomością jest to, że zdecydowaliśmy się normalnie pracować w tej chwili nad tłumaczeniem drugiej części Sagi. Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji o jej wydaniu... ale jest to możliwe. Nie będziemy jednak prowadzić żadnych zapisów itd raczej podejmiemy decyzję na podstawie sprzedaży pierwszej części czyli Czarnych Jeźdźców. Dlatego jeśli ktoś do tej pory nie kupił jej, to kupując ją odda w ten sposób swój głos za wydaniem drugiej części.

W przypadku powodzenia w sprzedaży Sagi przy kolejnych tego typu samodzielnych dodatkach będziemy podejmować decyzję na podstawie sprzedaży właśnie poprzednich części.

Tego typu dodatki miałyby podniesioną cenę sugerowaną na 120 zł. Tylko wtedy to będzie mogło mieć szansę realizacji.

Tak wygląda sytuacja w chwili obecnej...

Corran - Pon 05 Maj, 2014

A czy jest szansa na polskie tłumaczenia samych instrukcji do innych dodatków (np. do cyklu The Ring-maker)?
hsiale - Pon 05 Maj, 2014

D.W. napisał/a:
Jeśli chodzi o najnowszy duży dodatek do gry Netrunner LCG czyli Honor and Profit to opublikowaliśmy właśnie wyjątkowo polskie tłumaczenie. Mamy nadzieję, że pomoże to graczom.
Pewnie pomoże. Przejrzałem tłumaczenie. Skoro jest wyłącznie cyfrowe, to ma taką zaletę, że można łatwo poprawiać. Proponuję następujące trzy poprawki:

#8 Jest "Prezes Hiro", powinno być "Przewodniczący Hiro" (takie tłumaczenie było użyte na odwrocie pudełka pakietu danych "Ilość śladowa").
#26 Powinno być "każdy zdalny serwer z zainstalowaną w nim kartą" (żeby nie liczył się serwer składający się wyłącznie z lodu).
#45 Wystarczy porównać obrazek na karcie z obrazkami ze strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Bosak żeby zobaczyć, że przedstawiają zupełnie różne rzeczy (bosak ma tylko jeden hak, nie jest zamocowany na linie i nie służy do rzucania, grappling hook zazwyczaj ma trzy, jest zamocowany na linie i służy wyłącznie do rzucania. Sensownym tłumaczeniem byłoby "Kotwiczka".

D.W. - Pon 05 Maj, 2014

W chwili obecnej skupmy się na dodatku do Sagi.

Założyłem temat w sprawie Władcy Pierścieni i tam proszę fanów tej gry się wypowiadać. Będzie prościej i przejrzyściej.
http://www.forum.galakta.pl/viewtopic.php?t=6087

Tam też napisałem, że informacją czy tak naprawdę jest zainteresowanie ukończeniem Sagi będzie sprzedaż pierwszej części czyli Czarnych Jeźdźców.

Natomiast uwagi dotyczące Netrunnera LCG proszę wpisywać w temacie

http://www.forum.galakta....p=120727#120727

Jako, że są to naprawdę różne gry trzeba je traktować oddzielnie. Dlatego pozwalam sobie zamknąć ten temat i przejdźmy na tematyczne fora.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group