galakta.pl
Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta

Władca Pierścieni LCG - dyskusja ogólna - Liczba kart w talii

TomB - Sro 27 Lut, 2013
Temat postu: Liczba kart w talii
W związku z faktem, że różnie podchodzimy do tematu ilości kart w talii, chciałbym, abyście oddali głos w ankiecie, która pozwoli odkryć, jak podchodzimy do niefortunnego/problematycznego/niepotrzebnego zapisu FFG o talii turniejowej.
JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

Zawsze 50+
Sznycelek - Sro 27 Lut, 2013

Szczerze mówiąc gram krótko i od niedawna składam swoje talie. Biorę co jest mi potrzebne i liczę z ciekawości ile mi się tego uzbierało. Raz wyszło mi nawet kosmiczna liczba 87 kart. xD Aktualnie mogę powiedzieć, że kart nie liczę, biorę co uznam za potrzebne (czyli wychodzi na to, że prawie wszystko XD).
kufel - Sro 27 Lut, 2013

Ale przyznaj, że jak masz 1 sztukę karty w tali 90 kartowej to tak jakbyś jak w ogóle nie miał :D

Oczywiście minimum 50, bo tak stanowią zasady! Jeśli w instrukcji byłoby minimum 99 to grałbym 99 kartami :lol:

JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

Sznycelek napisał/a:
Szczerze mówiąc gram krótko i od niedawna składam swoje talie. Biorę co jest mi potrzebne i liczę z ciekawości ile mi się tego uzbierało. Raz wyszło mi nawet kosmiczna liczba 87 kart. xD Aktualnie mogę powiedzieć, że kart nie liczę, biorę co uznam za potrzebne (czyli wychodzi na to, że prawie wszystko XD).


Też tak miałem na początku, bo myślałem, że wszystko jest potrzebne. Im bardziej będziesz się ogrywał tym mniej kart będziesz ładował do talii, aż w końcu będziesz w stanie wybrać te 50 najbardziej pożądanych.

nakano - Sro 27 Lut, 2013

Też gram od niedawna i przyznaję, że jak dotąd większość partii rozegrałem talią mniejszą niż 50 kart. Jednak teraz myślę, że najlepiej będzie grać talią 50+, zwłaszcza, że mam nie tylko core set i jest z czego wybierać.
psborsuk - Sro 27 Lut, 2013

Generalnie staram się mieć 50 kart, choć może się zdarzyć, że będzie ich np 48 czy 49. Ale generalnie trzymam się 50, i raczej jest to 50+ (bo ciężko coś usunąć, skoro wszystko dobre i potrzebne :lol: ).
crabtree - Sro 27 Lut, 2013

A ja nie liczę kart i taką odpowiedź wybrałem. W zależności od scenariusza talia jest grubsza lub chudsza, czasem trafiają się w niej karty zupełnie nie pasujące do przygody, albo niemożliwe do zagrania, np. sprzymierzeniec Beorn, podczas gdy gram już takim bohaterem. Zwykle jednak znajduję czas na dopasowanie talii pod scenariusz bo lubię mieć do dyspozycji tylko dobre karty.
balint - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:

Oczywiście minimum 50, bo tak stanowią zasady! Jeśli w instrukcji byłoby minimum 99 to grałbym 99 kartami :lol:


To chyba czytałeś zasady w narzeczu dolnomandżurskim....

Strona 9 instrukcji:
W celu rozegrania bardziej
zaawansowanej partii karty z talii startowych
mogą zostać połączone lub wzmocnione kartami
pochodzącymi z Zestawów Przygodowych, aby
utworzyć 50-kartowe talie turniejowe

Strona 27 instrukcji:
Talia turniejowa musi się
składać z przynajmniej 50 kart. Ponadto w talii danego
gracza nie mogą się znaleźć więcej niż trzy kopie danej
karty (o takiej samej nazwie).

Ergo:
Nie ma turniejów, nie ma talii turniejowych, zapis jest pusty.
Natomiast z chęcią przeczytam wyraźny zapis, iż gracz siedząc i grając sobie solo w domciu musi mieć minimum 50 kart w talii. Proszę o wskazanie konkretnego zapisu.

A dlaczego FFG forsowało zapis o 50 kartach? Ano dlatego, żeby jakoś wytłumaczyć drukowanie słabych kart graczy w trzech kopiach każda. I pośrednio zmusić graczy (zwłaszcza nowych) do zakupu rozszerzeń. Wszak talia turniejowa ma mieć 50 kart..... Proszę, nie bądźmy dłużej naiwni....

A ile używam kart w talii? Między 35-40, zależnie od możliwości dociągania kart dodatkowych. Ori i Dziedzictwo Durina dają możliwość wrzucenia kilku kart więcej. Testowo złożony Gondor musi ich mieć maks 35. Inaczej talia nie ma sensu.

kufel - Sro 27 Lut, 2013

Sam cytujesz zapis o minimum 50 kartach i bredzisz o jakimś narzeczu.
nakano - Sro 27 Lut, 2013

balint napisał/a:

Natomiast z chęcią przeczytam wyraźny zapis, iż gracz siedząc i grając sobie solo w domciu musi mieć minimum 50 kart w talii. Proszę o wskazanie konkretnego zapisu.

Taki zapis jest w instrukcji do rozszerzenia "Hobbit - Górą i dołem".
Cytat:
Kart skarbów dodanych do talii nie bierze się pod uwagę podczas podliczania minimalnej wielkości talii (wynoszącej 50 kart).

Moje pytanie o to, zadane w dziale z zasadami gry, stało się zresztą katalizatorem obecnej dyskusji.

kufel - Sro 27 Lut, 2013

To zaraz dostaniesz karnego... goblina za wzniecanie zamieszek na forum! :lol:

nakano napisał/a:
balint napisał/a:

Natomiast z chęcią przeczytam wyraźny zapis, iż gracz siedząc i grając sobie solo w domciu musi mieć minimum 50 kart w talii. Proszę o wskazanie konkretnego zapisu.

Taki zapis jest w instrukcji do rozszerzenia "Hobbit - Górą i dołem".
Cytat:
Kart skarbów dodanych do talii nie bierze się pod uwagę podczas podliczania minimalnej wielkości talii (wynoszącej 50 kart).


I zatkao kakao :twisted:

JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

Dział z zasadami już płonie :D i rozumiem dlaczego kufel się boi, bo jako moderator będzie jako jeden z pierwszych narażony na samosąd wściekłych forumowiczów ;) Jak zwykle winowajcy na samym szczycie siedzą sobie w USA i są bezkarni i mimo ofiar dalej będą wypuszczać instrukcje powodujące niepokoje w społeczności graczy :P
kufel - Sro 27 Lut, 2013

Eee tam, Ty chyba prawdziwego flejma nie czytałeś :D Tu jest elegancka dyskusja.
nakano - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
To zaraz dostaniesz karnego... goblina za wzniecanie zamieszek na forum! :lol:

Zaraz tam wzniecanie. Ja nikomu toporka wyciągać nie kazałem :grin:

JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
Eee tam, Ty chyba prawdziwego flejma nie czytałeś :D Tu jest elegancka dyskusja.


Czytałem, czytałem, ale uśmiałem się jak wyjechałeś z tymi zamieszkami, więc pociągnąłem temat bo mi się to jakoś tak od razu w bani zobrazowało :) Dobra my tu gadu gadu, a widły się same nie naostrzą ;)

kufel - Sro 27 Lut, 2013

Mi tam nic do tego, niech każdy gra sobie jak chce, nawet może podglądać karty cienia przed przydzieleniem obrońców "No bo nikto mi nie zabroni!". Chodzi mi tylko o 2 rzeczy:
1. W zasadach wyraźnie jest napisane, że 50 kart to minimum i jak ktos pyta to odpowiadamy mu: wiesz.. w zasadach jest 50 kart ale ja to $%#@ i gram 32 kartami.
2. Interesują mnie uber-talie-które-same-przechodzą-wszystkie-scenariusze ale TYLKO wtedy, gdy są złożone legalnie czyli patrz punkt 1. Jak ktoś narzeka, że przechodzi Massinga ziewając przy tym cały czas a potem się okazuje, że ma 20 czy 30 kart w talii to trochę mnie to śmieszy.

Za Wodą chyba tez uznali, że 50 kart to minimum
http://www.fantasyflightg...=4&efidt=483239
http://www.fantasyflightg...&efpag=0#773530
http://www.fantasyflightg...&efpag=0#745752

JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
Jak ktoś narzeka, że przechodzi Massinga ziewając przy tym cały czas a potem się okazuje, że ma 20 czy 30 kart w talii to trochę mnie to śmieszy.


Ciężko się nie zgodzić.

Podam przykład dlaczego dla mnie mniej niż 50 kart w talii jest słabym pomysłem na tym etapie rozwoju gry. Mamy Hamę i gramy na dwóch. Ładujemy do do małej talii po 2x fintę i gąszcz włóczni (nawet 3x, jak są 2 CSy) i nie ma bata, żeby coś z tego nie zeszło najdalej w pierwszej fazie zasobów przy odpowiednio małej talii. Druga osoba gra duchem z nastawieniem, żeby zmniejszać zagrożenie na tyle, żeby ewentualnie weszli jacyś leszcze, ale żaden konkretniejszy wróg. Później zbieramy wrogów na klaty talią z Hamą i jak napisałeś pykamy sobie wręcz ziewając, bo druga osoba przebiegnie większość scenariuszy na tyle szybko, że praktycznie nie ma szans, żeby zabiło nas zagrożenie. Do tego powiedzmy, że druga osoba ma Glorfindela z ducha i mała talię - na bank szybciutko wejdzie światło i już Glorek nie wyczerpuje się do wyprawy, do tego nieoczekiwana tez raczej szybko podejdzie i już po wyprawie jest 2 niewyczerpanych bohaterów. Nawet nie chce mi się myśleć co się będzie działo jeśli druga osoba będzie miała Glorka duch, Arka wiedza i Theodreda. Masakra, wyzwanie równe 0, zwłaszcza, że taki taktyka Hama/Legolas/Thalin + ta ekipa trzy-sferowa i już przy 50 kartach jest łatwiutko, ale jednak czasami trzeba coś tam powalczyć z tym co się akurat ma. Pewnie można sobie tak grać małymi taliami. Tylko po co? Jaki będzie będzie fun, skoro praktycznie wiemy, że większość przygód jest już zaliczona zanim potasujemy TS? Ja tam lubię wyzwania i kombinowanie co możemy wykręcić tym co akurat mamy na ręce. Dodam od siebie jeszcze, że mając wszystkie dodatki bez problemu składamy 50, lub więcej kartową talię, z której i tak co nie podejdzie jest przydatne. Jeszcze rozumiem, ktoś ma mało dodatków, dopiero zaczyna granie i na razie jest za trudno, to chce wreszcie wygrać ten wprowadzający scenariusz i nie daje cienia, składa małe talie i nie stosuje utrudnień z FAQ, ale jak ktoś młóci w tą grę już zylionową partię to raczej powinien sobie poradzić ze złożeniem 50-cio kartowej skutecznej talii. Jeśli doświadczeni gracze składają małe talie to przychodzi mi do głowy tylko jeden powód - maxowanie wyników. Ja osobiście gram, żeby przeżywać przygody w Śródziemiu, pewnie stąd takie, a nie inne moje podejście do wielkości talii.

balint - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
Mi tam nic do tego, niech każdy gra sobie jak chce, nawet może podglądać karty cienia przed przydzieleniem obrońców "No bo nikto mi nie zabroni!". Chodzi mi tylko o 2 rzeczy:
1. W zasadach wyraźnie jest napisane, że 50 kart to minimum i jak ktos pyta to odpowiadamy mu: wiesz.. w zasadach jest 50 kart ale ja to $%#@ i gram 32 kartami.
2. Interesują mnie uber-talie-które-same-przechodzą-wszystkie-scenariusze ale TYLKO wtedy, gdy są złożone legalnie czyli patrz punkt 1. Jak ktoś narzeka, że przechodzi Massinga ziewając przy tym cały czas a potem się okazuje, że ma 20 czy 30 kart w talii to trochę mnie to śmieszy.

Za Wodą chyba tez uznali, że 50 kart to minimum
http://www.fantasyflightg...=4&efidt=483239
http://www.fantasyflightg...&efpag=0#773530
http://www.fantasyflightg...&efpag=0#745752


Za Wodą 75% społeczeństwa nie wie gdzie leży Europa, Kościół-Modlących-Się-Do-Dystrybutorów-Paliwa liczyć ileś tam tysięcy, a co piąta osoba wierzy, że Elvis żyje... Każdy podąża swoim tropem intelektualnym. Jeśli współdzielisz poziom zza Wody, proszę Cię bardzo, mnie nic do tego :twisted:

Co do zasad, to celowo dałem cytat dosłowny, ale nie został on zrozumiany. No chyba że grę solo przed lustrem nazywasz "turniejem". :roll:

nakano napisał/a:
Taki zapis jest w instrukcji do rozszerzenia "Hobbit - Górą i dołem". Cytat:
Kart skarbów dodanych do talii nie bierze się pod uwagę podczas podliczania minimalnej wielkości talii (wynoszącej 50 kart).


Fakt, to jest już rzeczowy argument, poparty realnym zapisem. Ale jest tu pewna słabość: nie każdy gracz musi mieć obowiązkowo to rozszerzenie, a więc i zapis nie dotrze do niego. Turniejów z kolei nie ma, więc i przepływ informacji jest słabszy.

Według mnie ten zapis powinien być jasno zawarty w FAQ'ach. Zamknęłoby to dyskusję.

JollyRoger1916 - Sro 27 Lut, 2013

balint napisał/a:
Za Wodą 75% społeczeństwa nie wie gdzie leży Europa, Kościół-Modlących-Się-Do-Dystrybutorów-Paliwa liczyć ileś tam tysięcy, a co piąta osoba wierzy, że Elvis żyje... Każdy podąża swoim tropem intelektualnym. Jeśli współdzielisz poziom zza Wody, proszę Cię bardzo, mnie nic do tego :twisted:


Tak, tak w Europie za to sami geniusze żyją. Aż tak zazdrościmy Amerykanom, że co i rusz musimy naśmiewać się z ich głupoty, czy często po prostu ignorancji? Z moich kontaktów z Polakami, czy innymi Europejczykami też mógłbym napisać kilka zgryźliwych uwag. Wiem, że to nie jest związane z tematem, ale męczy mnie to, że nie ma miejsca w sieci, gdzie ludzie nie jadą po amerykanach, w większości przypadków żadnego nie znając, nie mówiąc o tym, że ameryki na oczy nie widzieli.

crabtree - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
Jak ktoś narzeka, że przechodzi Massinga ziewając przy tym cały czas a potem się okazuje, że ma 20 czy 30 kart w talii to trochę mnie to śmieszy.
Pijesz do mnie więc odpowiem. Massinga przeszedłem talią 52, siora miała 62 karty, bo jak zwykle nie mogła się zdecydować, a może to pozostałość po MtG. Scenariusz na obecnym etapie nie stanowi większego wyzwania, ale chyba dołożę jeszcze z 50 kart do swojej talii i może wtedy będzie fun. ;)
Szuli - Sro 27 Lut, 2013

Równo 50.
balint - Sro 27 Lut, 2013

FFG jest firmą. Zarabia na grze. To imperatyw kategoryczny.

I zrobi wszystko, wynajdzie każdy zapis, aby towar się sprzedawał. Ich zbójeckie prawo.

Ale czy gracze mają być bezkrytyczni?

kufel - Sro 27 Lut, 2013

balint napisał/a:

Natomiast z chęcią przeczytam wyraźny zapis, iż gracz siedząc i grając sobie solo w domciu musi mieć minimum 50 kart w talii. Proszę o wskazanie konkretnego zapisu.

Zastanów się czego chcesz człowieku.. Chciałeś 1 zapis-dostałeś 5, to nie! Źle bo to z oficjalnego forum FFG a Amerykanie przecież głupi są i się nie znają.
Wiecie co grajcie sobie w tą grę nawet na zasadach "wojny", skoro nie potraficie grac wg ściśle ustalonych zasad. Twórzcie sobie house-rules itp. Miłego ciągłego wygrywania! :D

balint - Sro 27 Lut, 2013

kufel napisał/a:
balint napisał/a:

Natomiast z chęcią przeczytam wyraźny zapis, iż gracz siedząc i grając sobie solo w domciu musi mieć minimum 50 kart w talii. Proszę o wskazanie konkretnego zapisu.

Zastanów się czego chcesz człowieku.. Chciałeś 1 zapis-dostałeś 5, to nie! Źle bo to z oficjalnego forum FFG a Amerykanie przecież głupi są i się nie znają.
Wiecie co grajcie sobie w tą grę nawet na zasadach "wojny", skoro nie potraficie grac wg ściśle ustalonych zasad. Twórzcie sobie house-rules itp. Miłego ciągłego wygrywania! :D


Jak widać oni też mają wątpliwości w tej kwestii:
FFG does specify that tournament legal decks have a minimum of 50 cards, but there is no minimum set on casual games at home.

Rozmowa tam jest identyczna. To z Twojego forum. Dzięki, dostałem potwierdzenie mojej opinii.
Oczywiście są tacy, co mają 65 kart :wink: Ale oni jakoś nie znajdują jasnego zapisu w istrukcji do CS'a...

Powtarzam: ta kwestia w zasadach do CS nie jest doprecyzowana. I możemy nadal się spierać co było pierwsze: jajko czy kura.

kufel - Sro 27 Lut, 2013

No cytuj dalej, co potem pisze ten sam człowiek...
"Ah, how I do love house-ruled games. "
"Vyron said:

I personally just cannot understand, why people always make so many "house" rules... man, just play the game as it was intended! I mean, I can build a "WIN BUTTON"-house rule... no challenge in that.... I just can't understand why people always HAVE TO win... even in a CO-OP game... man, half the fun is building the deck UNDER LIMITATIONS! I mean, rather than having more than 50 cards, you could just put GANDALF 8 TIMES in a deck... whatever.... not flaming and bashing anyone, just my point of view.... no insults intended... .

No worries. I was just poking fun with my posts."

Jak już napisałem graj sobie jak chcesz, ale jak demaskujesz "prawdę" to pokazuj całą prawdę a nie tylko fragment, który Ci pasuje! :twisted:

balint - Sro 27 Lut, 2013

Tak, pisze, że gra 50 kartową talią... bo tak chce.....
Nie ma tam wypowiedzi twórcy gry (albo ja nie znam jego nick'a).

Cytat, który Ty zamieściłeś odnosi się do kilku innych wypowiedzi.
Ponadto jest kilka innych osób, które także zakwestionowały talie "turniejowe". Dałeś linki, każdy sobie to przeczyta.
I nie ma tam ani jednej oficjalnej wypowiedzi. Sami gracze, a każdy wie najlepiej (czyli tak jak i u nas).

A jeszcze raz zacytuję te "ściśle ustalone" zasady (in PL) dla talii nieturniejowych (ja w turniejach nie uczestniczę) zawarte w CS:

Strona 9 instrukcji:
W celu rozegrania bardziej
zaawansowanej partii karty z talii startowych
mogą zostać połączone lub wzmocnione kartami
pochodzącymi z Zestawów Przygodowych, aby
utworzyć 50-kartowe talie turniejowe

Strona 27 instrukcji:
Talia turniejowa musi się
składać z przynajmniej 50 kart. Ponadto w talii danego
gracza nie mogą się znaleźć więcej niż trzy kopie danej
karty (o takiej samej nazwie).

A teraz je głośno i wyraźnie przeczytaj.
Mi się nie chce już dyskutować z kimś, to nie rozumie prostych zwrotów w naszym języku.

END

gregvip - Sro 27 Lut, 2013

Nie bijcie mnie dobrzy ludzie ale mam takie przemyślenia.
Stawiam tezę, że cała ta dyskusja jest niepotrzebna bo:
- Jeśli ktoś będzie chciał grać talią złożoną z 15 kart to nikt mu przecież tego nie zabroni
- Jeśli ktoś będzie chciał wziąć udział w jednym z oficjalnych turniejów to ... nie weźmie bo są one jak Yeti lub potwór z Loch Ness - każdy słyszał nikt nie widział.
- Jeśli ktoś kupił grę żeby robić sobie na siłę na złość jego sprawa
- Jeśli ktoś kupił sobie grę żeby się dobrze bawić a do tej zabawy potrzebne jest mu dobrze działające skalowanie trudności np. przez zmianę ilości kart w talii - to jego sprawa
Najwyżej jak już będzie miał zbyt łatwo doda kary i będzie OK.
- Nie każdy kupuje WP i wszystkie dodatki więc stworzyć dobrze działającą talię 50+ będzie mu trudno.
- FFG zawsze będzie stało na stanowisku, że trzeba mieć więcej kart niż mniej bo oni z tego żyją.
- Quest Log jest żadnym narzędziem do porównań gdyż ludzie stosują różne systemy punktacji.

i.t.d. i.t.p. ale tyle mi teraz przyszło do głowy.

Osobiście staram się przy grze dobrze bawić (szczerze powiem, że nawet nie wiem ile mam kart w tali) i tylko szlag mnie trafia, że FFG w podstawce zrobiło klasyczny numer z CCG z commonanmi, uncommonami i rarami.
Nawet zastanawiam się nad zakupem drugiej podstawki ale co wtedy zrobić z masą pozostałych kart.

Pozdrawiam gorąco i nie kłóćmy się tylko grajmy.

balint - Sro 27 Lut, 2013

gregvip napisał/a:
Nie bijcie mnie dobrzy ludzie ale mam takie przemyślenia.
Stawiam tezę, że cała ta dyskusja jest niepotrzebna bo:
- Jeśli ktoś będzie chciał grać talią złożoną z 15 kart to nikt mu przecież tego nie zabroni
- Jeśli ktoś będzie chciał wziąć udział w jednym z oficjalnych turniejów to ... nie weźmie bo są one jak Yeti lub potwór z Loch Ness - każdy słyszał nikt nie widział.
- Jeśli ktoś kupił grę żeby robić sobie na siłę na złość jego sprawa
- Jeśli ktoś kupił sobie grę żeby się dobrze bawić a do tej zabawy potrzebne jest mu dobrze działające skalowanie trudności np. przez zmianę ilości kart w talii - to jego sprawa
Najwyżej jak już będzie miał zbyt łatwo doda kary i będzie OK.
- Nie każdy kupuje WP i wszystkie dodatki więc stworzyć dobrze działającą talię 50+ będzie mu trudno.
- FFG zawsze będzie stało na stanowisku, że trzeba mieć więcej kart niż mniej bo oni z tego żyją.
- Quest Log jest żadnym narzędziem do porównań gdyż ludzie stosują różne systemy punktacji.

i.t.d. i.t.p. ale tyle mi teraz przyszło do głowy.

Osobiście staram się przy grze dobrze bawić (szczerze powiem, że nawet nie wiem ile mam kart w tali) i tylko szlag mnie trafia, że FFG w podstawce zrobiło klasyczny numer z CCG z commonanmi, uncommonami i rarami.
Nawet zastanawiam się nad zakupem drugiej podstawki ale co wtedy zrobić z masą pozostałych kart.

Pozdrawiam gorąco i nie kłóćmy się tylko grajmy.


Kurcze, nie mam ikonki OK, ale oczywiście OK :smile:

zvish - Czw 28 Lut, 2013

O kurde widzę że temat zło przeniesiony na swoje własne pole :D .
Wyluzujcie ludzie bo nie ma sensu się tak spinać. Jak zrobią kiedys turniej to zrobią i wówczas okaże sie ile mamy na niego minimum kart zabrać.
A poki co każdy może sobie grać jak chce i nawet jak ustalimy tutaj coś to itak każdy w zaciszu domowym zbuduje talie jaka chce.
A tak przy okazji ciekawi mnie czy kiedys pojawi się zasada górnej granicy ilości kart w decku. :D

crabtree - Czw 28 Lut, 2013

gregvip napisał/a:

Nawet zastanawiam się nad zakupem drugiej podstawki ale co wtedy zrobić z masą pozostałych kart.
Ja kupiłem drugi coreset i żałuję. Poniosła mnie żądza posiadania, a tak naprawdę potrzebowałem tylko kilku kart z taktyki i ew. z wiedzy. Na szczęście część kart udało mi się upłynnić, ale już takiej talii spotkań raczej nie ma szans sprzedać. Takie elementy jak żetony, kręciołki to nawet nie warto wystawiać na sprzedaż, bo marne grosze z tego będą. Jeśli grasz głównie solo to już zupełnie szkoda kasy na drugi coreset. Jeśli w 2 osoby (tak jak ja), to dobrze się zastanów czy faktycznie musisz mieć więcej kart żeby się dobrze bawić. Poza tym wyraźnie łatwiej mi się gra, gdy w mojej talii jest dodatkowa Finta, Gąszcz Włóczni czy Róg Gondoru. Zagraliśmy sobie kilka razy (9-10?) w przygody z podstawki, wykorzystując tylko karty z dwóch coresetów, z limitem równo 50 kart. I było widać różnicę, bo mimo że w talii było kilka niekoniecznie potrzebnych kart, to karty kluczowe łatwiej trafiały na rękę.
kufel - Czw 28 Lut, 2013

Część graczy nie może zrozumieć jednej ważnej sprawy: jeśli ktoś trafia na to forum i zadaje pytanie to pewnie chciałby wiedzieć JAK POWINNO się grać zgodnie z zasadami a nie jak MOŻNA GRAĆ.
Jako, że nie było turniejów każdy może wypaczać zasady gry jak mu się podoba. Może uznawać jedne zapisy z FAQ te, które mu ułatwiają grę a ignorować te, które utrudniają, grać 4 a nawet 6 bohaterami. Ożywiać zabitych bohaterów, ciężko tu wypisać wszystko jak można nagiąć zasady tylko po to żeby grało się łatwo i przyjemnie. Turnieje i konfrontacja z innymi graczami pomagają ogarnąć wszelkie niuanse wiążące się z timingiem, działaniem danej karty a także wszelkimi kombinacjami.

W szachy można grać choćby tak:



Ale czy wtedy to na pewno są jeszcze szachy?

Kulgan - Czw 28 Lut, 2013

Widzę, że chwilę mnie nie było i zrobiło się gorąco, ale faktycznie wydaje się, że to dobrze, bo przy tej okazji warto coś ustalić.

Kufel i TomB mają stanowisko zdecydowane i nieprzejednane - i moim zdaniem słusznie.

30 kart - uczymy się grać, nie mamy doświadczenia, więc musimy je zebrać w sprzyjających warunkach. Poza tym mamy mało kart, więc robienie na siłę talii z 50-u kart nie ma sensu.

50 kart - umiemy grać i mamy już wystarczająco kart, żeby złożyć talie do przeżywania przygód na wyższym, ale zarazem wspólnym dla wszystkich stopniu trudności.

Oprócz informacji przytoczonych przez Kufla, sama Ankieta pokazuje, że taka tendencja jest generalnie wśród forumowiczów zachowywana. To niewątpliwie ułatwi komunikację na temat przechodzonych Przygód.

Można oczywiście grać jak się chce, ale wówczas warto to napisać, żeby wszystko było jasne. Bardzo chętnie czytam komentarze innych forumowiczów, szczególnie do nowych Scenariuszy, które równocześnie przechodzę. I ważne jest dla mnie, żeby osoby dzielące sie swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami, robiły to w podobnych warunkach. Przez długi czas osobą, z którą mogłem wymienić najwięcej doświadczeń był Crabtree, gdyż i on gra najczęściej w dwie osoby. Dlatego też, ważne jest dla mnie, Crabtree, żebym wiedział czytając Twój post, czy podobnie jak ja gracie 50-okartowymi taliami (może być plus, ale z kumplem plusa nie używamy :wink: )

I na koniec prośba, żebyśmy używali argumentów a nie złośliwości. Bo, mimo różnicy zdań, powinniśmy się nawzajem szanować. Spierajmy się, jeśli mamy argumenty, ale miejmy równocześnie do siebie szacunek :grin:

balint - Czw 28 Lut, 2013

Mnie zastanawia czemu FFG jeszcze jednoznacznie nie uporządkowało tej kwestii.

Jedno zdanie w FAQ w stylu "od dzisiaj obowiązują talie 50 kartowe niezależnie od grania w domu czy na turnieju" zamknęłoby dyskusję. Bo nawet z linków podrzuconych przez Kufla wynika, iż jest to niejednoznaczne nawet za Wodą. Bo skoro są odpowiedzi, to znaczy, że są one wynikiem pytań.

Dodatkowo, kojarzę, iż na oficjalnym forum twórcy gry zabierają czasami głos (np. w sprawie działania karty "Czarny Uruk"), co na pewno można uznać za oficjalne sprostowanie. Tutaj brakuje jakiejkolwiek reakcji. Moim zdaniem (ale tu mogę się mylić) spowodowane to jest tym, iż w ten sposób FFG przyznałoby się, że zapowiedź turniejów była jedną wielką lipą.

Fakt, w instrukcji do Hobbita jest zapis, przytoczony tutaj przez jednego z forumowiczów, ale nie każdy musi mieć w domu to rozszerzenie oraz uczestniczyć w forum i/lub grać z innymi graczami.

crabtree - Czw 28 Lut, 2013

Kulgan napisał/a:
Dlatego też, ważne jest dla mnie, Crabtree, żebym wiedział czytając Twój post, czy podobnie jak ja gracie 50-okartowymi taliami (może być plus, ale z kumplem plusa nie używamy :wink: )
Kulgan, pisałem już wcześniej, że nie liczę kart, gram liczbą zbliżoną do 50, ale na pewno zdarzają mi się partie poniżej tej magicznej granicy. Ponieważ ostatnią partią jaką zagrałem był Massing, więc wziąłem swoją talię i doliczyłem się 52 sztuk. Dla mnie zupełnie nie ma znaczenia jak grają inni, bo to że ktoś ma grubą czy chudą talię ma wpływ tylko i wyłącznie na prawdopodobieństwo wyciągnięcia pewnej pożądanej konfiguracji. U niektórych jest to mniejsza szansa u innych większa. Dla mnie to nie jest istotne bo mówi się że statystyka jest najbardziej zakłamaną dziedziną matematyki. Interesują mnie pewne rozwiązania stosowane przez graczy, tzw. patenty, a ich szansę wykorzystania w mojej grze oceniam indywidualnie. Ja też mógłbym dzielić graczy na posiadających 1 coreset, 2 lub 3, ale tego nie robię, bo i po co? A nikt mi nie powie że nie ma to wpływu na grę i budowanie niektórych strategii. Moja filozofia rozmowy na temat WP jest prosta - nie staram się rozkładać gry na czynniki pierwsze, nie podsuwam nikomu gotowych talii, ale dzielę się swoimi ogólnymi pomysłami. I działa to także w drugą stronę, chętnie czytam o spostrzeżeniach innych graczy na temat gry.
zvish - Czw 28 Lut, 2013

balint napisał/a:
Mnie zastanawia czemu FFG jeszcze jednoznacznie nie uporządkowało tej kwestii.

Jedno zdanie w FAQ w stylu "od dzisiaj obowiązują talie 50 kartowe niezależnie od grania w domu czy na turnieju" zamknęłoby dyskusję. Bo nawet z linków podrzuconych przez Kufla wynika, iż jest to niejednoznaczne nawet za Wodą. Bo skoro są odpowiedzi, to znaczy, że są one wynikiem pytań.

Dodatkowo, kojarzę, iż na oficjalnym forum twórcy gry zabierają czasami głos (np. w sprawie działania karty "Czarny Uruk"), co na pewno można uznać za oficjalne sprostowanie. Tutaj brakuje jakiejkolwiek reakcji. Moim zdaniem (ale tu mogę się mylić) spowodowane to jest tym, iż w ten sposób FFG przyznałoby się, że zapowiedź turniejów była jedną wielką lipą.

Fakt, w instrukcji do Hobbita jest zapis, przytoczony tutaj przez jednego z forumowiczów, ale nie każdy musi mieć w domu to rozszerzenie oraz uczestniczyć w forum i/lub grać z innymi graczami.


Ja się w tej kwestii zgodzę z Balintem. Szkoda że FFG tego jakos jasno nie uporządkuje. Byc może faktycznie nie chcą sie zakręcić, ale gdzies mogli by to oficjalnie ogłosić.
Ja przykładowo nie mam jeszcze Hobbita - chodź zamirzam go miec zarówno jednego jak i drugiego. Ale dzięki temu forum dowiedzialem się że FFG próbowalo tam cos uściślić, no ok skoro tak to przyjmuje to za zsade obowiązująca, ale zanim wybuchła ta dyskusja nie wiedziałem nic o tym że tam jest coś takiego napisane. FFG najwyrażniej zakłada ze gracze kupia od nich wsyzstko, a to jest błędne założenie bo ktoś może nie chceć poprosu kupić wszystkiego i nie będzie wiedział jeżeli nie interesuje sie tematem do tego stopnia żeby czytać takie fora itd. Jeżeli zaś zakupi kiedyś Hobbita dowie się że zasady się zmieniły - moim zdaniem jeżeli zapis w Hobbicie jest taki wiążący powinno być to zawarte w FAQ, ponieważ jest większe prawdopodobieństwo że komuś w łapy wpadnie FAQ niż kolejny dodatek.

Kulgan - Czw 28 Lut, 2013

balint napisał/a:
Mnie zastanawia czemu FFG jeszcze jednoznacznie nie uporządkowało tej kwestii (...) kojarzę, iż na oficjalnym forum twórcy gry zabierają czasami głos (np. w sprawie działania karty "Czarny Uruk"), co na pewno można uznać za oficjalne sprostowanie. Tutaj brakuje jakiejkolwiek reakcji. Moim zdaniem (ale tu mogę się mylić) spowodowane to jest tym, iż w ten sposób FFG przyznałoby się, że zapowiedź turniejów była jedną wielką lipą.

Obawiam się, a graniczy to niemal z pewnością, że masz rację :twisted:

barteks - Sro 13 Mar, 2013

Talia min 30 kart ( tyle mamy w podstawce ) - do rozgrywki wprowadzającej.
Talia min 50 kart - do rozgrywki turniejowej lub zaawansowanej.

Może być?

Galron - Sro 13 Mar, 2013

Ja tak zawsze grałem i tak właśnie wpis w instrukcji interpretowałem. Nie sądziłem, że można jakoś inaczej, ale widać dyskusja trwa.
Kulgan - Sro 13 Mar, 2013

Właściwie od wydania Hobbita dyskusja straciła rację bytu. Wydawca napsiał, że karty Skarbów nie wliczają się do minimalnej liczby kart w talii, która wynosi 50. Ta informacja została potwierdzona w nowym Hobbicie i tak musimy to interpretować: jest minimum 50 kart w talii.
barteks - Czw 14 Mar, 2013

Kulgan napisał/a:
Właściwie od wydania Hobbita dyskusja straciła rację bytu. Wydawca napsiał, że karty Skarbów nie wliczają się do minimalnej liczby kart w talii, która wynosi 50. Ta informacja została potwierdzona w nowym Hobbicie i tak musimy to interpretować: jest minimum 50 kart w talii.


Dla mnie od początku było jasne.
Min 30 do gry wprowadzającej (słowo z instrukcji),
więc pozostaje min 50 do reszty rozgrywek.

Berestaszek - Czw 14 Mar, 2013

z instrukcji wynikało że 50 to talia turniejowa, a takowych nie ma. Nie było jasno określonego ile kart ma zawierać talia, stąd ta cała dyskusja jak Kulgan napisał już w dodatku z hobbita było wyjaśnione. Anyway nie rozumiem czemu temat został odkopany
janczar - Pią 15 Mar, 2013

Konkretne reguły dotyczące składania talli oprócz ustalenia poziomu trudności (o czym toczy się dyskusja) mają jeszcze inny, moim zdaniem ważniejszy, efekt - dają punkt odniesienia do poczynań innych graczy. Jeśli każdy gra talią 50-kartową, to komentarze o trudności scenariusza czy porady odnośnie budowania talii mają sens - dyskusja odbywa się w konkretnych ramach. Gdyby każdy grał inną ilością kart, to trochę jakby grał w inną grę. Właśnie z tego powodu gram taliami, które mają równe 50 kart. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany porównaniem swoich osiągów do "kolegów z branży" to może "grać jak chce, bo nikt mu nie zabroni" (to już jest mantra forum o LoTR LCD ;) )
crabtree - Pią 15 Mar, 2013

janczar napisał/a:
Konkretne reguły dotyczące składania talli oprócz ustalenia poziomu trudności (o czym toczy się dyskusja) mają jeszcze inny, moim zdaniem ważniejszy, efekt - dają punkt odniesienia do poczynań innych graczy. Jeśli każdy gra talią 50-kartową, to komentarze o trudności scenariusza czy porady odnośnie budowania talii mają sens - dyskusja odbywa się w konkretnych ramach. Gdyby każdy grał inną ilością kart, to trochę jakby grał w inną grę. Właśnie z tego powodu gram taliami, które mają równe 50 kart.
Wszystko ładnie pięknie, ale gdy ja gram talią kart 60+, to Twoje 50 kart wygląda przy tym dość skromnie. Poza tym, zgodnie z przepisami 50 kart to minimum, więc można mieć równie dobrze 100. I co tutaj porównasz?
Kulgan - Pią 15 Mar, 2013

crabtree napisał/a:
janczar napisał/a:
Konkretne reguły dotyczące składania talli oprócz ustalenia poziomu trudności (o czym toczy się dyskusja) mają jeszcze inny, moim zdaniem ważniejszy, efekt - dają punkt odniesienia do poczynań innych graczy. Jeśli każdy gra talią 50-kartową, to komentarze o trudności scenariusza czy porady odnośnie budowania talii mają sens - dyskusja odbywa się w konkretnych ramach. Gdyby każdy grał inną ilością kart, to trochę jakby grał w inną grę. Właśnie z tego powodu gram taliami, które mają równe 50 kart.
Wszystko ładnie pięknie, ale gdy ja gram talią kart 60+, to Twoje 50 kart wygląda przy tym dość skromnie. Poza tym, zgodnie z przepisami 50 kart to minimum, więc można mieć równie dobrze 100. I co tutaj porównasz?

Crabtree, nie zaczynaj znowu konfrontacji! Graj liczbą kart, jaką uważasz za słuszną, ale nie krytykuj innych, że chcą mieć wspólny punkt odniesienia.

Lekt - Sro 23 Paź, 2013

Przeczytałem cały temat z wielką atencją. Przyznam, iż posiadając rozszerzenia z Hobbita nie małe zdziwienie wywołało przeczytanie w instrukcji doń, iż wymaganą/minimalną/konieczną ilość kart orbituje w 50 plus.
Posiadając jedynie podstawkę - ucząc się gry - budowałem talie w oparciu o 3 bohaterów i 27 kart do decku. Później po zakupie kilku ZP rozszerzyłem wielość talii do 50 i bardzo długo trzymałem się tejże liczby, grając solo czy też na dwie ręce z dwoma panelami zagrożenia.
Nawet na podstawce kombinowałem z silniejszymi (teraz brzmi to kuriozalnie) taliami w oparciu o liczbę 50 kart. Czasem było ich 55 czasem kilka mniej. Nastał czas, iż obkupiony w karty - zrobiło się ich w końcu kilka setek, iż wybór tych właściwych okazał się dla mnie niemożliwy.

Naszła mnie pewna refleksja związana z ostatnimi eksperymentami. Wszak drugiego Księżyca nie wynajdę, ale WP LCG to gra - losowa. Z pełną tego świadomością, bagażem mechaniki oraz całym ograniem weń itd. Losowość to jej największa zaleta i zarazem wada. Urok i przekleństwo.
Jednakże grając np. monotalią (strefa obojętna) pamiętając o owej losowości biorę sobie do talii kart 100 i więcej, po 3 kopie ulubionych i tych, które w danym scenariuszu się sprawdzą. Gdyż - raz jeszcze - pamiętając o losowości mając w decku 3 kopie tej samej karty, mam ileś krotnie większą szansę na jej wyciągnięcie.
Rozumiem sens budowania małych talii, gramy sprawnie - góra kilka grubszych rund - i scenariusz się kończy. Lecz zdarzyło mnie się kilkukrotnie ugrząźć na dobre i na panelu zagrożenia kończyły się cyfry, a kart w talii nie ubywało.
Spostrzeżenie - wczoraj zasiadłem do Spadkobierców Numenoru. Talia na dwie ręce - 6 bohaterów z Taktyki. Dwa panele zagrożenia, lecz talia na jednym stosie - ilość kart - oszałamiająca ponad 130.
Drugi przypadek - nowy pomysł na dalsze scenariusze - talia na 3 różnych zasobach, typowa partia solo, zaś w talii blisko 120 kart na jednego bohatera! Testy, testy i jeszcze raz testy.
Gdybym trzymał się ściśle każdego zapisu, musiałby wybrać po maksymalnie 10-13 kart dla danego herosa, resztę stanowiłby neutrale.
I konkluzja - upierdliwie słodka losowość - powoduje, że posiadając wszystkie karty, których nie sposób spamiętać (ja czasem nie ogarniam), siedziałbym dwa dni składając talię.
Grałem 30 kartami było ciekawie, grałem ponad 300 w decku i dopiero wówczas dotarło do mnie jak losowa jest owa gra bez względu na grubość stosu talii Gracza.
Napisano na forum słusznie, że każdy gra jak chce i wychodziłoby, iż gra w inną grę.
Na koniec wyobraziłem sobie turniej - taki ogromny i oficjalnie oficjalny.
Gdzie Panie i Panowie z Galaktyki tłumią bunty przy stołach i studzą emocje, tłumacząc wszystkim "swoje" zasady rozgrywania przygód i możliwych do ogarnięcia talii. Chaos to za mało...

Tym wesołym wnioskiem pragnąłem się z Wami podzielić. Postaram się teraz z tych ponad 300 kart zrobić powiedzmy 1/3 i zobaczymy jak sobie poradzą herosi gnając na złamania karku przez wściekłe hordy orków.

I czy tylko ja mam wrażenie, że FFG straciło kontrolę nad wydawanych FAQiem? :)

balint - Czw 24 Paź, 2013

Lekt napisał/a:


I czy tylko ja mam wrażenie, że FFG straciło kontrolę nad wydawanych FAQiem? :)


Nie można stracić kontroli nad czymś, czego nigdy się nie posiadało... :p
Ja w temacie ilości kart już się wielokrotnie wypowiedziałem, więc nie będę się powtrzał.
Ostatecznie gram = 50 kart (wliczając w to bohaterów), ale nie dopuszczam nawet myśli, aby talia była grubsza.

Karharoth - Pią 25 Paź, 2013

Ja zawsze staram się złozyć talię 50kart + Bohaterowie, nie pamiętam dokładnie jak było w instrukcji ale bodajże Bohaterowie nie liczą się do minimalnego progu 50kart w decku. Bodajże...
Lekt - Pią 25 Paź, 2013

balint napisał/a:
Nie można stracić kontroli nad czymś, czego nigdy się nie posiadało... :p

Pytam serio, serio przecież FAQ i erraty wypuszcza samo FFG, skoro są one sygnowane ich logo oraz dostępna na Oficjalnej.
Balint czyżbym coś przeoczył? :)

Nierada - Pią 25 Paź, 2013

Jak gram ze znajomymi to 50 kart musi być, inaczej nie gramy
balint - Nie 27 Paź, 2013

Lekt napisał/a:
balint napisał/a:
Nie można stracić kontroli nad czymś, czego nigdy się nie posiadało... :p

Pytam serio, serio przecież FAQ i erraty wypuszcza samo FFG, skoro są one sygnowane ich logo oraz dostępna na Oficjalnej.
Balint czyżbym coś przeoczył? :)


A tak na serio nic nie przeoczyłeś.
Generalnie także byłem zdumiony, bowiem w instrukcji były popisane jakieś brednie o taliach turniejowych, a dopiero w instrukcji do Hobbita (którego przecież nie każdy gracz musi zakupić) został przemycony cichcem zapis o 50 kartach w talii. Nigdzie w FAQ'ach nie było to podejmowane.

Przy całej sympatii do gry przy której jednak spędziłem sporo czasu, muszę jednak jasno postawić sprawę: FFG często zachowuje się bardzo mało profesjonalnie jak na takie duże wydawnictwo. Zresztą... Nie chce rozpoczynać dyskusji od początku, ale ten temat był naprawdę wielokrotnie podejmowany na tym forum.

Jak dla mnie FFG powinno wypuścić nie FAQ, ale od nowa całą instrukcję, która precyzyjnie zbierze i wyjaśni wszelkie wątpliwości.

Szuli - Czw 31 Paź, 2013

To bohaterowie wliczają się w limit kart :shock: ? :shock:
JollyRoger1916 - Sob 02 Lis, 2013

Nie wliczają. Balint jest ortodoksyjnym karciankowcem i limit 50 kart jest dla nie do przyjęcia, bo jest za duży. Chciałbym mieć ten problem, ja się nie potrafię roztawać z ulubionymi kartami i rzadko udaje mi się złożyć talię złożoną z 50 kart, właściwie jak mam 55 i mniej to jest sukces ;)
balint - Sob 02 Lis, 2013

JollyRoger1916 napisał/a:
Nie wliczają. Balint jest ortodoksyjnym karciankowcem i limit 50 kart jest dla nie do przyjęcia, bo jest za duży. Chciałbym mieć ten problem, ja się nie potrafię roztawać z ulubionymi kartami i rzadko udaje mi się złożyć talię złożoną z 50 kart, właściwie jak mam 55 i mniej to jest sukces ;)


No jestem, i noszę to jak szatę wierzchnią :)

PS: gdzieś mam pupychane instrukcje. Gdzieś to jest napisane, że bohaterowie nie wliczają się do limitu? (muszę odkurzyć papierki do WP).

Kulgan - Nie 03 Lis, 2013

balint napisał/a:
Gdzieś to jest napisane, że bohaterowie nie wliczają się do limitu? (muszę odkurzyć papierki do WP).


Na stronie 9 instrukcji jest napisane, że "Talia Gracza składa się z potasowanych kart sprzymierzeńców, dodatków i wydarzeń."

Zaś na stronie 27 jest mowa o 50-okartowej talii turniejowej (ulubiony zapis w instrukcji forumowiczów :twisted: ) oraz, że "Każdy gracz rozpoczyna też rozgrywkę z 1-3 bohaterami."

balint - Nie 03 Lis, 2013

Kulgan napisał/a:
balint napisał/a:
Gdzieś to jest napisane, że bohaterowie nie wliczają się do limitu? (muszę odkurzyć papierki do WP).


Na stronie 9 instrukcji jest napisane, że "Talia Gracza składa się z potasowanych kart sprzymierzeńców, dodatków i wydarzeń."

Zaś na stronie 27 jest mowa o 50-okartowej talii turniejowej (ulubiony zapis w instrukcji forumowiczów :twisted: ) oraz, że "Każdy gracz rozpoczyna też rozgrywkę z 1-3 bohaterami."


Dzięki. Ostatnio nie mam zbyt wielu okazji przy WP i instrukcja leży gdzieś w kącie.

O zapisie dyskutowaliśmy długo i namiętnie. Nie znęcajmy się nad FFG już... :)

Lekt - Wto 05 Lis, 2013

balint napisał/a:
O zapisie dyskutowaliśmy długo i namiętnie. Nie znęcajmy się nad FFG już... :)

Gehgeh ależ dlaczego? :P
Przyznam się szczerze, że zacząłem nawet coś dłubać przy nowej wersji instrukcji - rozszerzonej. Choć wsparcie Galaktyki było by mile widziane.
FFG w końcu odbije się to czkawką, bo każdy będzie grał "w swoją grę" :D Oj będzie się działo na turniejach, będzie się działo...

c08mk - Pią 08 Lis, 2013

Bardziej się spodziewałem znaleźć pomoc do gry na forum ponieważ dopiero co zakupiłem grę ale widzę że niektórzy starzy wyjadacze nie czytali instrukcji podstawowej.

Strona 10 instrukcji.

Cytat:
Podczas pierwszej rozgrywki każdy z graczy wybiera
jedną z czterech sfer wpływów i korzysta z talii
startowej dla danej sfery.
...
Do każdej talii startowej należy również dołączyć
1 kopię karty neutralnego sprzymierzeńca, Gandalfa
(karta 73).


Wnioski: 29 kart z talii startowej +1 Gandalf daje razem 30.

Jeżeli początkujący gracz może, czy też wręcz ma grać 30 kartami, to inni gracze (po za turniejami) też raczej nie będą mieć ograniczenia minimum 50.

Lekt - Pią 08 Lis, 2013

c08mk napisał/a:
Bardziej się spodziewałem znaleźć pomoc do gry na forum ponieważ dopiero co zakupiłem grę ale widzę że niektórzy starzy wyjadacze nie czytali instrukcji podstawowej.
[...]
Wnioski: 29 kart z talii startowej +1 Gandalf daje razem 30.

Jeżeli początkujący gracz może, czy też wręcz ma grać 30 kartami, to inni gracze (po za turniejami) też raczej nie będą mieć ograniczenia minimum 50.

>c08mk tu nie ma wyjadaczy, jeno sami złośliwcy :P A tak serio, serio. Jeżeli zakupiłeś grę i masz do dyspozycji tylko coreset'a grając pierwszych kilka gier polecałbym ograć 30-kartowym deckiem.
2-3 bohaterów plus 2-3 karty Gandalfa (w instrukcji zapis o 1 wersji karty Gandalfa, dotyczy składania 4 oddzielnych talii na każdą ze sfer, gdy w grze bierze udział więcej niżeli 2 graczy). I uwierz niedługo będę znał instrukcję na pamięć, recytując ja obudzony o 3 na ranem ;-)
Nawet zabrałem się za jej nową wersję zawierającą wszystkie zalecenia z FAQów, ale na jednego to zbyt tytaniczna robota.
Wracając do tematu - 2-3 herosów + 2-3 Gandalfów (ten z podstawki wylatuje pod koniec rundy), zatem budujesz talię na 24-26 kartach i kombinujesz. Wciągnie Cię granie dokupisz kilka ZP albo jedno rozszerzenie i już masz ładną talię 50-kartową.
A starzy wyjadacze nie czytają instrukcji c08mk, oni je tworzą! :cool:

Kulgan - Nie 10 Lis, 2013

c08mk napisał/a:
Bardziej się spodziewałem znaleźć pomoc do gry na forum ponieważ dopiero co zakupiłem grę ale widzę że niektórzy starzy wyjadacze nie czytali instrukcji podstawowej.

Strona 10 instrukcji.

Cytat:
Podczas pierwszej rozgrywki każdy z graczy wybiera
jedną z czterech sfer wpływów i korzysta z talii
startowej dla danej sfery.
...
Do każdej talii startowej należy również dołączyć
1 kopię karty neutralnego sprzymierzeńca, Gandalfa
(karta 73).


Wnioski: 29 kart z talii startowej +1 Gandalf daje razem 30.

Jeżeli początkujący gracz może, czy też wręcz ma grać 30 kartami, to inni gracze (po za turniejami) też raczej nie będą mieć ograniczenia minimum 50.

Oj, widzę, że nie przeczytałeś uważnie dyskusji na tym forum. 30 kart - początek przygody z karcianką. 50 kart - gracze ogarniający już grę. W późniejszych dodatkach pudełkowych zostało już jasno napisane, że talia musi mieć 50 kart + Bohaterowie :twisted:

balint - Nie 10 Lis, 2013

Kulgan napisał/a:

Oj, widzę, że nie przeczytałeś uważnie dyskusji na tym forum. 30 kart - początek przygody z karcianką. 50 kart - gracze ogarniający już grę. W późniejszych dodatkach pudełkowych zostało już jasno napisane, że talia musi mieć 50 kart + Bohaterowie :twisted:


Chociaż takie postawienie sprawy ma dwie zauważalne słabości:
1. gracze nie mają obowiązku posiadać wszystkie dodatki, a ta sprawa jest poruszona w pudełku od Hobbita.
2. gracze nie mają obowiązku czytać niniejsze forum.

Ergo: dla wielu osób może to być nadal wiedza tajemna i ja to w pełni rozumiem.

Generalnie sprawa jest rozwiązana przez FFG bardzo nieprofesjonalnie. A Galakta stara się dotrzymać w tym zakresie kroku :)

Kulgan - Pon 11 Lis, 2013

balint napisał/a:
Kulgan napisał/a:

Oj, widzę, że nie przeczytałeś uważnie dyskusji na tym forum. 30 kart - początek przygody z karcianką. 50 kart - gracze ogarniający już grę. W późniejszych dodatkach pudełkowych zostało już jasno napisane, że talia musi mieć 50 kart + Bohaterowie :twisted:


Chociaż takie postawienie sprawy ma dwie zauważalne słabości:
1. gracze nie mają obowiązku posiadać wszystkie dodatki, a ta sprawa jest poruszona w pudełku od Hobbita.
2. gracze nie mają obowiązku czytać niniejsze forum.

Ergo: dla wielu osób może to być nadal wiedza tajemna i ja to w pełni rozumiem.

Generalnie sprawa jest rozwiązana przez FFG bardzo nieprofesjonalnie. A Galakta stara się dotrzymać w tym zakresie kroku :)

Oj, balint, Ty znowu swoje :razz:

Słabości słabosciami, odpowiedzialność odpowiedzialnością, ale nie mieszajmy już w temacie liczby kart. Zostały one doprecyzowane później przez FFG i tego się trzymajmy, nie mieszając w głowach tym, którzy się tu zjawiają w celach poszukiwania odpowiedzi na nurtujące ich wątpliwości :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group