| |
galakta.pl Forum wydawnictwa gier planszowych Galakta |
 |
Wyjaśnianie zasad obowiązującyh w grze Inwazja - Załoga głazocisku kontra Spelleater Rune
czegoj - Pon 28 Maj, 2012 Temat postu: Załoga głazocisku kontra Spelleater Rune Mam pytanie jak to interpretować. Wystawiam w królestwie Załogę Głazocisku http://krysztalyczasu.pl/...hp?photo_id=255 Przeciwnik ma tylko jedną jednostkę krasnoludów na stole jednak stoi również u niego na stole Spelleater Rune http://deckbox.org/whi/Spelleater%20Rune
Czy może on ochronić tą runą tą jednostkę, czy nie (oczywiście kiedy odpalę załogę)? Jednostka przecież nie jest bezpośrednim celem karty a jedynie pośrednim. W innym przypadku może być to dowolna jednostka nawet nie krasnoludzka a w opisie jest napisane, że tylko krasnoludzką można ochronić.
Jeśli odpowiedź brzmi, że może ochronić tą runą swoją jednostkę krasnoludów, to czy w analogicznym przypadku kiedy ma dwie jednostki krasnoludzką i neutralną może sobie wybrać krasnoludzką i również zadziała. Z góry dziękuję za każde wyjaśnienie oraz poprosił bym o jakąś argumentację. Osoba, którą trzeba przekonać jest "odporna na wiedzę".
DaRKeR - Pon 28 Maj, 2012
ta runa broni przed "wybraniem" jednostki krasnoludów, Załoga Głazocisku nie wybiera celu, efekt sprawia że przeciwnik musi po prosu poświęcić jakąś jednostkę.
czegoj - Pon 28 Maj, 2012
Czyli rozumiem, że chroni również w przypadku gdy ma na stole krasnoludy i inną neutralną jednostkę. Wybiera wtedy krasnoludzką jednostkę i odrzuca runę. Tak?
okon - Pon 28 Maj, 2012
nie bo nie wybrałeś na cel żadnej konkretnej jednostki. jednostka spadnie tarcza zostanie
czegoj - Wto 29 Maj, 2012
Czyli co bo już się pogubiłem:
1. Jeśli jest jedna jednostka krasnoludów i nic więcej to spada załoga po odpaleniu akcji i runa. Jednostka krasnoludów zostaje.
2. Jeśli jest więcej jednostek krasnoludzkich to również spada załoga i runa, a wszystkie jednostki krasnoludzkie zostają.
3. Jeśli jest więcej jednostek nie tylko krasnoludzkich to runa zostaje a spada jednostka, nawet jeśli gracz wybiera jednostkę krasnoludzką.
Tak to działa?
Czy jednak nie ważne ile jest jednostek, runa broni tylko wtedy, kiedy za cel wybieram konkretną kartę jednostki krasnoludzkiej. W tym przypadku, gdy jest jedna jednostka krasnoludów ona i tak spadnie, ponieważ to nie ja jako gracz odpowiedzialny za załogę wybieram cel.
Venar - Wto 29 Maj, 2012
Po pierwsze nie jestem "odporny na wiedzę" i nie życzę sobie tego typu złośliwości.
Dla mnie temat jest prosty.
Gracz odpala akcję z "Załogi Głazocisku" wyznaczając przeciwnika. I na tym jego rola się kończy.
Przeciwnik (czyli ja) zgodnie z opisem akcji na "Załodze..." wyznacza jednostkę która ma zostać poświęcona. Wybieram jednostkę krasnoludów. Następnie odpalam Runę, dzięki której anuluję właśnie zagraną akcję, której celem jest moja jednostka.
Tłumaczenie czegoja jest takie, że nie mogę odpalić akcji z Runy dlatego iż celem jest "PRZECIWNIK" a nie jednostka - z czym ja się nie zgadzam.
czegoj - Wto 29 Maj, 2012
Odporny na wiedzę już się ujawnił więc będzie łatwiej, a życzyć to Ty se możesz na dzień dziecka.
Według mnie załoga na wybiera celu (żadnej karty). Ten cel wybiera sam gracz, który jest celem załogi. Wynika z tego, że runa chroni, kiedy wybierana jest konkretna jednostka krasnoludów, czyli dokładnie ta a nie inna karta. Powtarzam jeszcze raz - załoga nie wskazuje karty (celu).
P.S. Jeśli będę miał rację, a wszystko na to wskazuje liczę na przeprosiny. Jeśli jednak rację ma venar przeproszę i odszczekam wszystko co złego powiedziałem pod Jego adresem.
P.S. 2 - Liczę na rozstrzygnięcie tego sporu przez jakieś osoby, które długo grają w Warhammera, najlepiej z porządną argumentacją. Mam nadzieję, że osoby bezstronne będą w stanie przekonać mojego zaślepionego własnymi racjami kolegę.
DaRKeR - Wto 29 Maj, 2012
... Nie rozumiem jak można sobie tak utrudniać życie.
Weźcie sobie popatrzcie na angielskie karty na deckboxie.
Jeśli na karcie nie ma słowa "Target" to runa na nią nie zadziała.
Lobber Crew nie ma słowa Target - > Runa nie zadziała, ba nawet nie można jej użyć, więc jednostka krasnoludów zostanie poświęcona dla efektu karty Lobber Crew, a Runa zostanie w grze do momentu, gdy ktoś nie stargetuje jednostki krasnoludów pod Twoją kontrolą, dopiero wtedy będzie można ją użyć.
blazius - Wto 29 Maj, 2012
Ludzie nie skaczcie sobie do oczu bo sprawa prosta jest jak krowi ogon.
Załoga nie targetuje jednostki więc runa nie ochroni bo bo chroni tylko jednostki targetowane.
Załoga zmusza przeciwnika do określonego zachowania ale nie wybiera jego jednostki.
Szukamy słowa target lub wybrany, wybrana na w opisach kart.
DaRKeR - Wto 29 Maj, 2012
blazius plz nie siej zamętu, w wersji PL nie używa się "wskazany, wskazana" ino Wybierz, wybrana.
blazius - Sro 30 Maj, 2012
poprawiłem!
Venar - Sro 30 Maj, 2012
Ja mam wobec powyższego tylko jedno pytanie.
Skoro celem nie jest jednostka, to dlaczego rozpatruje się wobec niej efekty kart, w tym przypadku "Załogę..."?
Pozwoliłem sobie wczoraj poczytać więcej i dokładniej zasady oraz FAQ i nie znalazłem nigdzie informacji że to gracz/przeciwnik jest celem efektów kart. Nie znalazłem też kart, których efekt jest rozpatrywany wobec gracza/przeciwnika jak np. odebranie możliwości zagrania taktyk, dobierania kart, zasobów etc.
Wszystkie efekty działania kart rozpatrywane są wobec jednostek, kart wsparcia czy taktyk. Wybór przeciwnika nie oznacza wcale, że to on jest celem bo to "oczywista oczywistość" jako gracza kontrolującego karty, którymi gra. "Przeciwnik" jest tylko celem pośrednim a nie bezpośrednim wobec którego rozpatrujemy efekty działania kart.
W przypadku gry jeden na jeden wybór przeciwnika jest oczywisty, słowa "wybierz przeciwnika" mają odniesienie w przypadku gry multiplayer w sytuacji gdy efekt karty dotyczy konkretnej jednostki/karty wsparcia i nie ma efektu "globalnego" jak przy karcie "Trolle rzygi". Ponadto karta daje możliwość wyboru celu przeciwnikowi a nie zagrywającemu, stąd między innymi tak niski koszt tej karty.
Oczywiście, nie musicie i pewnie nie zgodzicie się z moją argumentacją to ja wciąż uważam, że Wasza interpretacja "celu" jest błędna.
czegoj - Sro 30 Maj, 2012
Podstawowym Twoim problemem jest zwyczajna niechęć do zaakceptowania i przyznania się, że ktoś inny po za Tobą może mieć rację.
Nikt nie interpretuje tych zasad tak jak Ty, a wypowiadał się tu nawet człowiek - DaRKeR (o ile dobrze przeczytałem), który ma dość szeroką wiedzę na temat Inwazji. Dodatkowo podam jeszcze autorytet A.S. (wiesz o kogo chodzi) i On również interpretuję tę zasadę identycznie jak wszyscy przedmówcy, jednak pewnie oni wszyscy się mylą bo Ty wiesz lepiej.
Sięgnij sobie do angielskich wersji tych kart i będziesz miał jednoznaczną odpowiedź. Target to jest cel dokładnie wyznaczony, tutaj gracz odpalający głazocisk nie ma celu. On odpala i w kogo walnie w tego walnie, problem w tym, że musi walnąć (jak to wcześniej ktoś napisał - zmusza gracza do określonego zachowania). Ta karta (odpowiednio zagrana) to swoistego rodzaju gambit znany z innych gier. Gracz nie wybiera celu, on wie, że kogoś nim zdejmie. Tego nie da się inaczej zinterpretować i tylko ktoś o na prawdę złej woli będzie szukał dziury w całym. Wydaje mi się, że jedynym ratunkiem (w przypadku gdy jest tylko jedna jednostka) to jest zagranie taktyki, która poświęci tę jednostkę do innych celów. I wtedy jest na załodze dopisek - Tutaj krasnoludzka runa zwyczajnie gówno pomoże.
Ja już nie mam dla Ciebie argumentów, bo Ty zwyczajnie w swej megalomanii nie potrafisz i nie chcesz przyjąć argumentów, czego wyraz dałeś już w początku naszego sporu. Na Twoim miejscu poszedłbym do konta i przemyślał, bo zachowujesz się jak dziecko, które uważa, że jego zabawki są najlepsze nawet jeśli jego łopatka jest różowa i złamana. To oczywiście jest Twoje prawo, ale kto tak zachowuję się już pisałem.
A ten argument | Cytat: | | Pozwoliłem sobie wczoraj poczytać więcej i dokładniej zasady oraz FAQ i nie znalazłem nigdzie informacji że to gracz/przeciwnik jest celem efektów kart. |
Możesz sobie między dziecięce bajki wsadzić, a dobieranie kart, a odrzucanie kart, odbieranie zasobów też nie jest na gracza. Według mnie nawet zadawanie niebezpośrednich obrażeń jest bardziej przeciw graczowi niż określonym kartą. To na prawdę jak kulą w płot. Według mnie właśnie zadawanie niebezpośrednich obrażeń może być najlepszym przykładem.
Zakładamy, że nie masz gdzie przydzielić obrażeń (każde obrażenie eliminuje Cię z gry), a na stole masz tylko jedną jednostkę krasnoludów, też poświęcisz runę i obronisz się przed tymi obrażeniami? Działanie jest mniej więcej identyczne, zmusza gracza do określonego zachowania.
Venar - Sro 30 Maj, 2012
| Cytat: | | Podstawowym Twoim problemem jest zwyczajna niechęć do zaakceptowania i przyznania się, że ktoś inny po za Tobą może mieć rację. |
Nieprawda, i dobrze o tym wiesz bo znamy się wiele lat. Oczekuję po prostu konkretnych argumentów a tych nie otrzymałem. Wielokrotnie ustępowałem czego dowodem jest kilka innych kwestii które już poruszałem tutaj na forum (np.spaczenie).
Co do argumentów, że nie mam racji to musiałem odszukać je sobie sam - znowu.
"Karta „wybiera cel”, jeśli w jej tekście znajduje się słowo „wybrana”.". - To rozwiązuje spór.
| Cytat: | | Nikt nie interpretuje tych zasad tak jak Ty, a wypowiadał się tu nawet człowiek - DaRKeR (o ile dobrze przeczytałem), który ma dość szeroką wiedzę na temat Inwazji. Dodatkowo podam jeszcze autorytet A.S. (wiesz o kogo chodzi) i On również interpretuję tę zasadę identycznie jak wszyscy przedmówcy, jednak pewnie oni wszyscy się mylą bo Ty wiesz lepiej. |
Nie umniejszam autorytetu DaRKeRa jednak chciałbym zauważyć że w prywatnym PW do Ciebie oraz odpowiedzi na forum tutaj podał dwie różne wersje interpretacji tej samej karty. Co do ASa to tak się składa, że on spotkał się z tym problemem bezpośrednio na turnieju i tam również nie zgadzał się z taką interpretacją. Zaakceptował ją i stosuje bo tak orzekli sędziowie stwarzając tym samym precedens. Czyli zasadę która obowiązuje do dziś i nie może być już więcej podważane bez względu na przyszłe argumenty.
| Cytat: | Sięgnij sobie do angielskich wersji tych kart i będziesz miał jednoznaczną odpowiedź. Target to jest cel dokładnie wyznaczony, tutaj gracz odpalający głazocisk nie ma celu. On odpala i w kogo walnie w tego walnie, problem w tym, że musi walnąć (jak to wcześniej ktoś napisał - zmusza gracza do określonego zachowania). Ta karta to swoistego rodzaju gambit znany z innych gier. Gracz nie wybiera celu, on wie, że kogoś nim zdejmie. Tego nie da się inaczej zinterpretować i tylko ktoś o na prawdę złej woli będzie szukał dziury w całym. Wydaje mi się, że jedynym ratunkiem (w przypadku gdy jest tylko jedna jednostka krasnoludów) to jest zagranie taktyki, która poświęci tę jednostkę do innych celów. I wtedy jest na załodze dopisek -
Cytat:
jeśli to możliwe |
Nie mam złej woli i powtórzę się - argumenty, których było brak.
| Cytat: | | Ja już nie mam dla Ciebie argumentów, bo Ty zwyczajnie w swej megalomanii nie potrafisz i nie chcesz przyjąć argumentów, czego wyraz dałeś już w początku naszego sporu. Na Twoim miejscu poszedłbym do konta i przemyślał, bo zachowujesz się jak dziecko, które uważa, że jego zabawki są najlepsze nawet jeśli jego łopatka jest różowa i złamana. |
Jak dziecko zachowałeś się sam, bo zamiast podjąć dyskusję i przedstawić argumenty obraziłeś się, zabrałeś karty w trakcie gry, wyszedłeś i powiedziałeś że więcej grał nie będziesz.
A co do pójścia gdziekolwiek to proponuję znów pójść do szkoły i podszkolić ortografię - "kąta" nie "konta"
czegoj - Sro 30 Maj, 2012
Rozumiem, że spór zakończony. Cieszę się bardzo.
A na koniec trochę offtopu, ale ubawiłem się setnie.
| Cytat: | | Jak dziecko zachowałeś się sam, bo zamiast podjąć dyskusję i przedstawić argumenty obraziłeś się, zabrałeś karty w trakcie gry, wyszedłeś i powiedziałeś że więcej grał nie będziesz. |
Kiedy miałem podjąć tę dyskusję, wtedy kiedy nie dałeś mi dojść do słowa machając rękami przed oczami i twierdząc, że wiesz co chcę powiedzieć i nie zgadzasz się z tym.
Dobre, ciekawe ile osób podjęłoby dyskusje z takim człowiekiem. A zabrałem zabawki, bo tak to już jest, że tam gdzie się nie da bawić to trzeba zabrać zabawki i przenieść się. Dalej podtrzymuję swoje zdanie, że bez przeprosin z Twojej strony nie zamierzam się z Tobą więcej bawić. Do zabawy trzeba mieć chętnych a nie niewolników, którzy będą słuchać Ciebie tak jak Ty sam siebie słuchasz. W ten sposób to baw się z lustrem.
| Cytat: | | A co do pójścia gdziekolwiek to proponuję znów pójść do szkoły i podszkolić ortografię - "kąta" nie "konta" |
I na koniec jeszcze to - jak nie ma argumentów i spór przegrało się to atakujemy głupoty i najlepiej personalnie. Póki co to ja mam studia wyższe i jakoś sobie radzę, a jak u Ciebie z maturą?
Pamiętaj, że kto mieczem wojuje od miecza ginie. Zrób maturę, potem studia a potem już obiecuję, że przyjmę wszelkie przytyki o mojej szkole i błędach ortograficznych. Pozdrawiam Cię Tomku gorąco i zastanów się, czy Twoja zapalczywość to wystarczający powód, aby tracić kolegów. Póki co jak mówiłem czekam na przeprosiny.
RasTafari - Sro 30 Maj, 2012
bosze obaj jak małe dzieci...
jak mam problem z kumplem z interpretacją to obaj się zgadzamy na jedną (nie próbujemy dojść do konsensusu tylko ustalamy jedną zasadę z reguły gorszą dla jednego gracza a premiującą drugiego) i zgodnie z takim ustaleniem gramy do końca dnia, a potem wszelkie wątpliwości wrzucamy na to forum pod rozwagę DaRKeRa i innych Mędrców i czasami okazuje się że dobrze graliśmy a czasami że jednak źle. Nie rzucamy w siebie kartami, nie odchodzimy od stołu, nie obrzucamy się błotem, A PRZEDE WSZYSTKIM NIE OPLUWAMY SIĘ PUBLICZNIE NA ŻADNYM FORUM!
sory za OT
Venar - Sro 30 Maj, 2012
Owszem, spór zakończony - o zasady gry.
I wiesz, też się ubawiłem. Oczekujesz przeprosin niby za co? Za to że w każdym poście mnie obrażałeś i kpiłeś? Czy za kolejne faux-pas jak napisanie do mnie tutaj po imieniu?
Zwyczajnie przedstawiałem swój punkt widzenia i interpretację zasad - rzeczowo. Że się myliłem to inna kwestia.
Co do matury, nie mam i się tego nie wstydzę. Jak widać osoba chwaląca się studiami wyższymi robi proste błędy ortograficzne więc może warto zastanowić jak się jej udało zdać tą maturę? Nie, lepiej nie...
Pozdrawiam i przepraszam wszystkich, którzy zmuszeni są czytać wszystko powyższe, choć pewnie mają ubaw przedni
czegoj - Sro 30 Maj, 2012
Ja również przepraszam tych, którzy weszli na wątek i przeczytali sporo nie merytorycznej dyskusji. Z drugiej strony nie ma obowiązku czytania wszystkiego. Dobre jest to, że przynajmniej mamy pewną odpowiedź w kwestii zasad.
| Cytat: | | I wiesz, też się ubawiłem. Oczekujesz przeprosin niby za co? Za to że w każdym poście mnie obrażałeś i kpiłeś? |
To Twoja interpretacja, jak zrozumiesz to przeprosisz, jak nie będę z tym żył.
| Cytat: | | Co do matury, nie mam i się tego nie wstydzę. Jak widać osoba chwaląca się studiami wyższymi robi proste błędy ortograficzne więc może warto zastanowić jak się jej udało zdać tą maturę? Nie, lepiej nie... |
Sam zacząłeś i wyraźnie napisałem, że kto mieczem wojuje od miecza ginie. Szkoda , że nie złapałeś o co mi chodzi, ale rozumiem, że błąd ortograficzny był koronnym argumentem w dyskusji. Jeśli chodzi o studia to chwalić nie mam się czym. Studia ma wiele osób w Polsce i co z tego skora z nimi nie można znaleźć przyzwoitej pracy, a za to można popełniać proste błędy ortograficzne.
| Cytat: | | A PRZEDE WSZYSTKIM NIE OPLUWAMY SIĘ PUBLICZNIE NA ŻADNYM FORUM! |
Tak działa internet - prawie wszystko można. Smutna prawda, ale prawda.
Mam nadzieję, że administrator będzie wiedział co zrobić z tym wątkiem.
DaRKeR - Sro 30 Maj, 2012
OMG
Venar dobrze zrobię to tak jak prosisz
"Wybieranie (v1.3)
Wybieranie sprawdza się w chwili zagrania
karty i drugi raz, kiedy jej efekt zostanie
rozpatrzony. Karta „wybiera cel”,
jeśli w jej tekście znajduje się słowo „wybrana”.
Na przykład: Treść karty Trolle rzygi
(ZS 80) stanowi: „Akcja: Zniszcz wszystkie
jednostki w grze.” Ten efekt nie wybiera za cel
jednostek, które niszczy, więc karty takie jak
Król Kazador (ZS 7), która stanowi: „Przeciwnicy
nie mogą wybierać tej jednostki za cel
efektów kart, chyba, że zapłacą za nie o 3
żetony zasobów więcej za każdy efekt.“ nie
wejdą z nim w interakcję.
Jeżeli nie zaznaczono inaczej, karta
może wybierać na cel jedynie karty
znajdujące się w grze."
A teraz czy w treści karty Załoga Głazocisku jest "wybrana" ?
Venar - Sro 30 Maj, 2012
Wiem, wiem Też to znalazłem i dlatego przyznałem, że nie miałem racji
Ale mam pytanie uzupełniające.
W przypadku gry 1v1 wszystko jest oczywiste, ale czy w przypadku gry multiplayer poświęcenie "Załogi..." nie zmusza każdego przeciwnika w grze do poświęcenia jednostki, skoro w opisie nie ma "wybierz przeciwnika"?
Pytam bo podobny zapis jest na "Mistrzowskiej Runie Zwątpienia" - "Koszt zagrania jednostek przez przeciwnika jest większy o 1" - tutaj również nie wskazujemy przeciwnika i dotychczas graliśmy że dotyczy to wszystkich przeciwników w grze.
DaRKeR - Sro 30 Maj, 2012
| Venar napisał/a: | Wiem, wiem Też to znalazłem i dlatego przyznałem, że nie miałem racji
Ale mam pytanie uzupełniające.
W przypadku gry 1v1 wszystko jest oczywiste, ale czy w przypadku gry multiplayer poświęcenie "Załogi..." nie zmusza każdego przeciwnika w grze do poświęcenia jednostki, skoro w opisie nie ma "wybierz przeciwnika"?
Pytam bo podobny zapis jest na "Mistrzowskiej Runie Zwątpienia" - "Koszt zagrania jednostek przez przeciwnika jest większy o 1" - tutaj również nie wskazujemy przeciwnika i dotychczas graliśmy że dotyczy to wszystkich przeciwników w grze. |
Na wstępnie powiem, że WHI to nie gra do multiplayera, kiedyś FFG chciało żeby tak było, niektóre karty są do tego przystosowane a inne po prostu nie.
Runa powinna działać na wszystkich.
Natomiast Załoga zmusza przeciwnika, liczba pojedyncza, zatem wybierasz któremu przeciwnikowi robisz kuku.
czegoj - Sro 30 Maj, 2012
Według mnie tutaj jest raczej łatwo. To właściciel karty decyduje, kto jest przeciwnikiem. W każdej rundzie przeciwnikiem może być kto inny. Tak graliśmy w przypadku Hekarti. Wiem, że tam jest dokładnie dopisek - wybranego przeciwnika. Dlatego ja bym traktował runę, że działa na każdego przeciwnika - zwyczajnie tu przeciwnikiem jest aktywny gracz. Natomiast w załodze gdyby ona rozwalała jednostkę każdemu przeciwnikowi to na prawdę byłaby bardzo potężna przy tak małym koszcie. Tutaj jednak ja wolałbym się mylić.
edyta: pisałem z DaRKeR-em w tym samym momencie.
|
|